STAROŻYTNE DZIEJE WIŚLAN I POLAN – odcinek 18

Osiemnasty fragment popularnonaukowych nowych rozważań historycznych o korzeniach narodu i państwa polskiego.

Już niedugo dostępna będzie książka w wydaniu papierowym, zawierająca oprócz tekstu zestaw map.

Ludwik F. Wissecki, Maciej Jaxa Wólski

STAROŻYTNE DZIEJE WIŚLAN I POLAN

NOWE ROZWAŻANIA O KORZENIACH NARODU I PAŃSTWA

CZĘŚĆ I

POŁUDNIE: KRAINA WIŚLAN

(…)

Rozdział 4

(…)

5a

Smutnym, a nawet dramatycznym symptomem naszego czasu jest to, że funkcjonują w naszym kraju grupy handlarsko-politykierskie sponsorowane przez różne obce „fundacje” oraz przez groźnego aferzystę, znanego międzynarodowego spekulanta finansowego. Grupy te zmierzają do zdegradowania naszej wiślańsko- -polańskiej Ojczyzny wyłącznie do poziomu szarej bydni.

A „Rzecz Pospolitą” czyli „Rzecz Wspólną Narodową” – chcą uczynić wyłącznie rzeczą jak najpospolitszą – całkowicie przyziemną strukturą produkcyjno-handlarską.

Realizacja takich zamierzeń to oczywista droga do horyzontu zdarzeń – progu, z którego równia pochyła prowadzi już prosto do czarnej dziury, gdzie jedynymi „ojczyznami” pozostaną gangi kibiców futbolowych. W tej pustce naród wiślańsko-polański przestanie być Narodem i stanie się tylko zarządzanym przez biurokratów szarym zbiorowiskiem zwyczajnych zjadaczy chleba, pozbawionych wyższych ideałów i zadowalających się jedynie zdobywaniem coraz to nowszych technicznych gadżetów – spełniając w ten sposób szatański projekt – antycywilizacyjny spisek.

Chyba, że Europą zawładną nowi przybysze z innych kontynentów i uczynią ją swoją nową ojczyzną. Zniszczą naszą cywilizację, zmienią nasze prastare aryowijskie nazwy geograficzne, wprowadzą swoje barbarzyńskie obyczaje i prawa (co już robią w niektórych krajach europejskich), wyrzucą Boga, który włada Europą od kilkunastu stuleci i na gruzach naszych kościołów zbudują własne świątynie, z których codziennie o świcie będą zawodzić muezzini. Zrobili to już kiedyś w przeszłości, podbijając chrześcijański świat południowo-zachodniej Azji, północnej Afryki i znacznej części południowej Europy. Europa od samego początku inwazji przeciwstawiała się muzułmańskiemu imperializmowi. Karol Młot w 742 roku wyparł Arabów z powrotem za Pireneje. Z Sycylii przepędzono ich w XI wieku. Lecz wyprawy krzyżowe, organizowane w celu odzyskania dla chrześcijan Ziemi Świętej – źródła chrześcijaństwa, były niestety przedsięwzięciem nieudanym. Z Hiszpanii udało się definitywnie usunąć islam dopiero w pamiętnym roku 1492, po ośmiuset latach okupacji. W epoce nowożytnej musieliśmy przez cały wiek XVI i XVII bronić się przed naporem islamu tureckiego.

Muzułmańska antychrześcijańska propaganda w nieprawdziwym świetle przedstawia średniowieczne krucjaty – jako imperialistyczne próby podboju ziem odwiecznie islamskich przez europejskich chrześcijan. Taki fałszywy obraz historii wojen chrześcijańsko-muzułmańskich powtarzają w naszych czasach europejscy neo-marksiści – pogrobowcy ideologii stalinowskiej. Także w naszym kraju taką propagandę, sprzeczną z prawdą historyczną, rozgłaszają różni niedouczeni „ideolodzy”.

Przed niebezpieczeństwem kolejnego zawłaszczania Europy przez islam dawno już przestrzegała Oriana Fallaci, pisząc w swych profetycznych tekstach o „Eurabii”. Tę przerażającą wizję czyni prawdopodobną szaleńcza ideologia „multi-kulti”, oraz równie szaleńcza, natchniona chyba przez Belzebuba, imigracyjna polityka dyrektoriatu unii europejskiej.

Gdy w 1683 roku turecki islam zagroził stolicy Austrii, chrześcijańska armia dowodzona przez polskiego króla rozbiła to zagrożenie cywilizacyjne.

Gdy nie było Polski na mapie Europy, Wiedeńczycy – w dwusetną rocznicę odsieczy – umieścili na wzgórzu Kahlenberg pamiątkową tablicę poświęconą Janowi Sobieskiemu.

Gdy zbliżała się 330 rocznica odsieczy – magistrat Wiednia podjął decyzję budowy tam pomnika. Wstępnie ustawiono makietę projektu. A w 330 rocznicę bitwy makieta została zniszczona przez „nieznanych sprawców”. I wtedy wiedeński magistrat wycofał się pomysłu pomnika, tłumacząc że mógłby on urazić Turków, oraz ogólnie – wyznawców islamu. Jest to złowieszczy znak naszych czasów: Europa tchórzliwie odstępuje od swej historycznej tożsamości, ustępując przed agresją obcej, wrogiej cywilizacji. Podobnie, jak zachodnioeuropejscy politycy w Monachium w 1938 roku. T a k i e j Europie – po trzykroć hańba!!

Oby Bóg Chrześcijański i wszyscy nasi Dawni Bogowie Aryowijscy nie dopuścili do żadnej z dwóch ewentualności: ani do ewentualności „rzeczy jak najpospolitszej”, ani do „Europy multi-kulti”. Wszak zachodnia Europa już teraz zbiera krwawe żniwo spowodowane działalnością barbarzyńskich najeźdźców. Miejmy nadzieję, że wizję „Eurabii” pogrzebią sami obcy przybysze, którzy swoim barbarzyństwem strzelają sobie w kolano z dużym impetem. W każdym razie Europa musi wreszcie przetrzeć swoje oczy przysłonięte mgłą „politycznej poprawności” – bo inaczej zginie!

5b

Lecz może cywilizacja europejska dotarła już do punktu kulminacyjnego i ma przed sobą już tylko jedną drogę – drogę do samounicestwienia? A ideolodzy „multi-kulti” są jedynie wysłannikami Demona Samozagłady ?

Na szczęście Wiślano-Polania konsekwentnie daje zdrowy odpór pomysłowi dobrowolnego oddawania Europy w ręce islamu. Życzymy narodom zachodniej Europy, a przede wszystkim ich rządom, by Opatrzność nakazała im spojrzeć wstecz na historię kontynentu i przywróciła polityczny rozum, wynikający z tej perspektywy. I oby narody Europy wybierały mądrzejszych polityków na swoich rządzicieli.

Więc powinniśmy zanosić nieustające prośby do Opatrzności, aby nieustająco miała w szczególnej opiece aryowijski Lud Wiślano-Polan i jego starożytną Ojczyznę!

6

Ale odrzućmy te cmentarne wizje futurologicznych ewentualności i powróćmy do prehistorii.

A więc zastanawiamy się, jak przebiegało kolonizowanie nowych bydni przez pradawnych aryowijskich rolników, Być może odbywało się to tak − jak przedstawiamy poniżej.

Ciąg dalszy nastąpi…

Przeczytaj:


https://stowarzyszenierkw.org/kultura/starozytne-dzieje-wislan-i-polan-odcinek-7/

Dodaj komentarz