STAROŻYTNE DZIEJE WIŚLAN I POLAN – odcinek 4

Czwarty fragment popularnonaukowych nowych rozważań historycznych o korzeniach narodu i państwa polskiego.

Już niedugo dostępna będzie książka w wydaniu papierowym.

Ludwik F. Wissecki, Maciej Jaxa Wólski

STAROŻYTNE DZIEJE WIŚLAN I POLAN

NOWE ROZWAŻANIA O KORZENIACH NARODU I PAŃSTWA

CZĘŚĆ I

POŁUDNIE: KRAINA WIŚLAN

Rozdział 1.

Wiślanie: skąd o nich wiemy?

1

W czterdziestych latach dziewiątego wieku w Fuldzie, w niemieckiej Hesji, mnich Rudolf opracował spis ludów mieszkających w środkowej Europie na północ od Dunaju. Spis zanotowano w roku 844 w „Rocznikach Fuldajskich”. Po czym w bawarskiej Ratyzbonie dokonano jego drugiej redakcji, i w tej postaci przetrwał do naszych czasów jako „Descriptio civitatum et regionum ad septentrionalem plagam Danubii”, co można przetłu-maczyć jako ‘opis miejscowości i krain leżących po północnej stronie Dunaju’. Na dwóch kartach pergaminu w trzydziestu dziewięciu wierszach tekstu zapisano nazwy pięćdziesięciu ośmiu ludów / plemion. „Descriptio…” przy większości nazw podaje ilość miejscowości − osad („civitates”) zamieszkiwanych przez owe plemiona – co jest wskaźnikiem ich liczebności.

Według wszelkiego prawdopodobieństwa była to geografia polityczna napisana dla króla państwa wschodniofrankońskiego, Ludwika Niemca II – tak sądzą historycy. Zapewne opra- cowano ją na podstawie szeroko zakrojonej kwerendy dokumentów, a także wykorzystując raporty szpiegowskiego zwiadu, dokonywanego w terenie – na miejscu lub też przez zasięganie informacji w jak najbliższym sąsiedztwie badanych regionów plemiennych.

Te dwie karty „Descriptio…” przeleżały przez dziewięć stuleci w archiwach, od dwunastego wieku wszyte do innej księgi. W drugiej połowie XVIII wieku zostały odkryte przez ambasadora francuskiego i opublikowane w 1772 roku.

Ćwierć wieku później sławny Polak Jan Potocki, podróżnik, naukowiec i pisarz („Rękopis znaleziony w Saragossie”!!), wydał je ponownie drukiem i nazwał „Geografem Bawars-kim”, co się przyjęło w świecie.

2

I tu zaczyna się historyczna wiedza o Wiślanach: otóż Geograf Bawarski w trzydziestym piątym wierszu tekstu zapisał nazwę plemienną Uuislane(czterdziesta ósma pozycja wykazu).

Nie spotkaliśmy się z inną interpretacją tej zapiski, jak tylko „Wiślanie” – najstarszy dowód istnienia tego prapolskiego plemienia.

Zapewne podwojenie litery „u” na początku wyrazu miało na celu oddanie słowiańskiej zgłoski „w”. Zaś końcówka „-ne” z całą pewnością odpowiada słowiańskiej końcówce„-nie”. Więc w całej oczywistości Uui||sla||ne’ to Wi||śla||nie’.

Niestety mnich Rudolf nie zapisał, ile „civitates” w jego czasach zasiedlali „Uuislane” − − więc nic nie wiemy o ich liczebności. Musiał to jednak być lud nie byle jaki − i ilościowo, i gospodarczo, i politycznie − skoro inne wczesnośredniowieczne źródło historyczne zapewnia, iż wiślański książę był „silny wielce” – o czym w następnym podrozdziale.

3

Kolejnej wiadomości o Wiślanach dostarczył „Żywot św. Metodego”, zwany też „Legendą Pannońską”.

„Żywot …” powstał prawdopodobnie u schyłku IX wieku, niedługo po śmierci „apostoła Słowian”, a do naszych czasów dotrwał w ruskiej redakcji w starocerkiewnym zapisie z XII wieku.

W „Żywocie św. Metodego” zapisano:

„Poganskъ kъnęzь silnъ welьmi siedę wъ Wisliechъ” – „Pogański książę silny wielce siedział w Wislech”.

I dalej czytamy, iż ów książę „bardzo urągał chrześcijanom”. W związku z tym nitrzański arcybiskup napominał go, ażeby jednak przyjął chrzest na swojej ziemi, bo inaczej zostanie ochrzczony pod przymusem.

Notatka kończy się zdaniem: „Jeże i bystъ”- „co się i stało”.

Wrócimy jeszcze do tych wiadomości.

4

Tyle historyczne zapiski z wczesnego średniowiecza. Wskazują na geograficzny związek tego ludu z Wisłą – co wynika z plemiennej nazwy, oraz na region nad górną Wisłą w Mało-polsce – co wynika z bliskości państwa morawskiego, w którym Metody był arcybiskupem.

Lecz przecież zdajemy sobie sprawę, iż lud wiślański nie wziął się znikąd.

Nurtują nas więc dwa podstawowe pytania : po pierwsze – gdzie nad górną Wisłą można w miarę dokładnie lokalizować jego siedziby?, po drugie − jakie były jego dziejowe korzenie oraz losy?

Rozdział 2

K r a i n a W i ś l a n − p r e h i s t o r i a n a j d a w n i e j s z a

1

Geograficzna fizjognomia krainy Wiślan zaczęła kształtować się mniej więcej pół miliona lat temu, gdy ustąpiły z jej obszaru masy lodowe drugiego zlodowacenia skandy-nawskiego (nazwanego u nas południowopolskim, a po alpejsku – Mindel ), które nawiedziło krainę bałtycko-karpacką i sięgnęło aż do podnóża Tatr.

Następnie terytorium przyszłej Wiślanii było na przemian omiatane wichrami wiejącymi od dwu kolejnych następnych zlodowaceń lub modelowane przez geologiczne procesy okresów międzylodowcowych. I właśnie te wiatry sprzed czasz lodowcowych stały się źródłem przyszłych sukcesów osadniczych krainy nad górną Wisłą. Nawiały one bowiem tutaj olbrzymią ilość pylastych drobin kwarcu, węglanu wapnia i minerałów iłowych, tworząc z nich grube pokłady osadu eolicznego, który nowożytni geolodzy nazwali lessem, abędącego podłożem niezwykle urodzajnych gleb. Obszary lessowe na ogół są raczej słabo zalesione, ponieważ drzewa trudno zakorzeniają się w niezbyt spoistej, kruchej, porowatej „glince lessowej”. Od tysiącleci obszary te były zasiedlane przez ludy i plemiona rolnicze – ze względu na żyzność gleb rozwiniętych na lessowych podłożach, a także ze względu na łatwość uprawy.

Ciąg dalszy za tydzień…

Ludwik F. Wissecki: historyk. Przekopuje archiwa i  biblioteki. Jest wrogiem schematycznego szkolniackiego myślenia o historii. Pasjonuje się „wędrówkami po bezbrzeżnym oceanie historii”, podróżami do najpiękniejszych miejsc historycznych i podróżami do krain egzotycznych.

Maciej Jaxa Wólski: archeolog, geograf. Na koncie naukowym ma badania wszystkich epok – od stanowisk archeologicznych epoki lodowcowej po nowozożytną architekturę. Odkrywca nowej kultury archeologicznej z epoki kamienia. Pasjonuje się historyczną geografią osadnictwa.  Miłośnik „archeologii nazw geograficznych”. Podróżował wśród rozmaitych możliwych i niemożliwych krajobrazów. Największą przyjemność sprawia mu posyłanie do diabła utartych, schematycznych poglądów dotyczących prehistorii.

Dodaj komentarz