Czy Arcybiskup Grzegorz Ryś dotrzyma słowa?

W korespondencji do redakcji otrzymaliśmy od pana Krzysztofa Góry pismo, które w dniu wczorajszym złożone zostało w łódzkiej kurii. Pismo sygnowane jest przez Komitet Obrony Świętokrzyskiej Parafii i wystosowane zostało w związku z nieoficjalnymi doniesieniami, jakoby parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi miała zostać rozparcelowana, a budynek kościoła i plebania przekazane zakonowi Dominikanów.

Parafianie nie zostali w ogóle poinformowani o takich planach Kurii Biskupiej, nie wspominając o konsultacjach, czy wspólnych ustaleniach. Dowiedzieliśmy się również iż na pana Krzysztofa Górę wywierane są naciski, aby wycofał pismo.

Pan Góra oczekuje wpierw obietnicy, iż przedmiotowa decyzja zostanie cofnięta, a parafia nie zostanie rozbita. Obietnicę taką abp. Ryś złożył już trzy lata temu, ale najwidoczniej zapomniał, dlatego tym razem prośba pana Góry zawiera warunek, aby obietnica abp. Rysia złożona została w formie pisemnej.


Łódź, 1. czerwca 2021 roku

Komitet Obrony Świętokrzyskiej Parafii

Jego Ekscelencja

Ks. Abp. Metropolita Łódzki Grzegorz Ryś

 Czcigodny Księże Arcybiskupie,

Na naszą wspólnotę parafialną kościoła pw. Podwyższenia Świętego Krzyża w Łodzi, jak grom z jasnego nieba, kilka dni temu spadła wiadomość, że powraca temat sprzed trzech lat przejęcia naszej parafii przez O.O. Dominikanów.

Jesteśmy tym faktem wstrząśnięci. Tak ważna decyzja, związana z dziedzictwem, które dla nas od pokoleń jest wartością niewycenialną duchowo i moralnie zapadła bez naszej wiedzy, a nawet — powiedzmy to szczerze — w konspiracji.

Chcielibyśmy przypomnieć, że nasza Parafia — konsekrowana 19 maja 1888 roku jest drugą historycznie w Łodzi (po parafii p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny). Jest obiektem wpisanym na listę zabytków, objętym opieką konserwatora zabytków. Trwale wpisała się w historię miasta i diecezji łódzkiej od czasów rewolucji 1905 roku, poprzez lata II wojny światowej oraz historii najnowszej; była miejscem spotkań i manifestacji w obronie wolnej Polski w czasach ,,Solidarności” oraz stanu wojennego, co żyje trwale w naszej świadomości i udokumentowane jest w Instytucie Pamięci Narodowej. Miejsce to gromadziło robotników, inteligencję, społeczność akademicką, a także wielkich kapłanów. Wielu z nas uczestniczyło czynnie w tej historii, w gmachu Świątyni czerpiąc siłę i łaskę. Ponadto, Kościół ten żyje z ducha i ofiarności naszych przodków, którzy go budowali, utrzymywali, tu modlili się, przyjmowali sakramenty i wyruszali w ostatnią drogę. Wymodlony, ze wszech miar symboliczny, dla nas — bezcenny i święty.

I, ku naszej konsternacji, przechodzi bez naszej wiedzy w ręce zakonników. Ale to nie wszystko — w trybie tajnym restytuuje się granice Parafii, bowiem O.O. Dominikanie nie wyrażają chęci przejęcia całości z tzw. dobrodziejstwem inwentarza (!).

Wobec powyższego, w trybie pilnym, prosimy księdza Arcybiskupa o jasne odpowiedzi na piśmie na nurtujące nas pytania:

1. Czym Ojcowie Dominikanie zasłużyli sobie na tak szczególne względy u Księdza Arcybiskupa, co to za rodzaj paktu, że temat zamknięty trzy lata temu powraca tylnymi drzwiami i zakonnicy otrzymują jedną z najbardziej prestiżowych w mieście parafii?

Chcąc zachować rzetelność i obiektywizm, usiłowaliśmy dotrzeć do informacji, co spektakularnego zrobili dotąd O.O. Dominikanie, by otrzymać taką Parafię, bo nikt z nas niczego takiego nie zarejestrował. Ojcowie mieli możliwość wykazania się działalnością w obiekcie przy ul. Zielonej, ale poza wąskim gronem wielbicieli nie znaleźli poparcia wśród okolicznych mieszkańców — osób na stałe związanych z naszą Parafią.

Co więcej, zachęcamy Księdza Arcybiskupa do zapoznania się z pewnym faktem. Kilka lat temu Ksiądz Ordynariusz Władysław Ziółek przyjął do Łodzi O.O Dominikanów, którzy zajmować się mieli duszpasterstwem młodzieży trudnej. Ta ambitna inicjatywa zakończyła się jednak na dwóch spotkaniach — ojcowie wycofali się z jej prowadzenia.

2. Czy Parafia Podwyższenia św. Krzyża jest jedynym obiektem w diecezji zaspokajającym ambicje O.O. Dominikanów?

3. Nadmieniamy, że nasza parafia — jedna z największych w Łodzi — już kilkakrotnie była rozbierana na części i pozbawiana swego terytorium: najpierw wydzielono z niej parafię św. Mateusza, a później parafię Matki Bożej Królowej Pokoju. Czy na tym polega działalność Kurii Łódzkiej, aby niszczyć to, co dobrze działa?

4. Czy nasi księża diecezjalni są gorsi i mniej zaradni niż zakon dominikański? Czy naprawdę żaden z księży nie jest w stanie podtrzymać świetności tutejszej parafii?


5. Czy zdanie parafian zamieszkujących jej teren nie jest brane pod uwagę? W jaki sposób Ksiądz Ordynariusz konsultował swój pomysł z osobami, które UTRZYMUJĄ PARAFIĘ I KURIĘ?

Czy takie decyzje podejmuje się za zamkniętymi drzwiami Prześwietnej Kurii, za plecami wszystkich zainteresowanych? Jakie przykazanie etyczne wyznacza taką ścieżkę załatwiania spraw? Czy Ksiądz Arcybiskup zna zasadę ,,Auditur et altera pars”?

6. Czy Pasterzowi Kościoła łódzkiego znana jest maksyma ,,Verbum nobile debet esse stabile” i czy żyje według niej? W 2018 roku dał bowiem słowo ówczesnemu proboszczowi parafii, księdzu kan. Wojciechowi Dance, że Parafia nie zostanie przekazana w zakonne ręce. Jak to możliwe, że trzy lata później dane słowo zostaje złamane?

Determinacja O.O. Dominikanów w przejęciu naszej Parafii, usytuowanej w sercu miasta, mającej ustablilizowaną sytuację materialną, zabezpieczonej budynkiem starej plebanii z pomieszczeniami do wynajęcia, zabytkowej i historycznej da się scharakteryzować znanym powiedzeniem filozofa: ,,Szponami i dziobem”. Przy tym dobrodziejstwie ojcowie nie są jednak zainteresowani przejęciem ,,nierentownych” ulic (!).

Przypominamy sobie spotkanie Księdza Arcybiskupa z młodzieżą w 2017 roku, na którym padło pytanie, czego brakuje w polskim Kościele. Ksiądz Arcybiskup odparł wówczas zdecydowanie, że ,,Brakuje działania wspólnego, bardzo szeroko rozumianej jedności na rozmaitych poziomach” (sic!). Bardzo chcielibyśmy ujrzeć to słowo stające się ciałem w sytuacji, która nas dotyczy i boleśnie dotyka.

Księże Arcybiskupie, zaznaczamy, ŻE NASZA PARAFIA MUSI POZOSTAĆ W RĘKACH KSIĘŻY DIECEZJALNYCH. To my dźwigamy ciężar jej utrzymania, a mimo tego jesteśmy wyłączeni z podejmowania decyzji związanych z jej losami. Jako oddani Kościołowi parafianie jesteśmy zdeterminowani walczyć o swoją parafię, nasze duchowe dziedzictwo, w każdy sposób, aż do pozytywnego skutku.

Stanowczo prosimy, by nie realizował Ksiądz Arcybiskup swoich prywatnych zobowiązań wobec zakonu dominikanów kosztem naszej Parafii.

Chcielibyśmy zakończyć słowami poety — Księcia Niezłomnego, który w chwili dramatycznego wyboru postawił wszystko na kartę wartości — Zbigniewa Herberta: ,,Tej garstce, która nas słucha, należy się piękno, ale także — Prawda”.

                                                             Komitet Obrony Świętokrzyskiej Parafii


oprac. JK

Dodaj komentarz