Polonia Semper Fidelis. Lipiec 2021

Polecamy lipcowy numer internetowego miesięcznika Polonia Semper Fidelis.

1 lipca to rocznica Unii Lubelskiej z 1569 r. Ciekawie o tym historycznym wydarzeniu pisze Stanisław Matejczuk:

m.in. przypomina:

Postanowienia Unii Lubelskiej zawierały następujące punkty:

  1. Oba państwa miały mieć jednego władcę wybieranego wspólnie przez oba narody w wolnej elekcji i koronowanego na króla Polski i wielkiego księcia Litwy w Krakowie.
  2. Powołano wspólny Sejm walny, obradujący w Warszawie, którego izba poselska składała się z 77 posłów koronnych i 50 litewskich, a w skład Senatu weszło 113 senatorów koronnych i 27 litewskich.
  3. Oba człony Rzeczypospolitej zobowiązały się prowadzić wspólną politykę obronną i zagraniczną.
  4. Zachowano odrębne urzędy centralne, tytuły i dostojeństwa z zakresem kompetencji identycznym w obu krajach.
  5. Wprowadzono jednakową monetę, bitą osobno w każdym państwie.
  6. Zachowano odrębne wojsko polskie i litewskie.
  7. Zachowano odrębne języki urzędowe (na Litwie język ruski).
  8. Egzekucja królewszczyzn i podważanie nadań królewskich nie miały zastosowania na Litwie.
  9. Zachowano w mocy wszystkie dotychczasowe prawa i przywileje obowiązujące w obu państwach, jak również odrębne sądownictwo i prawo sądowe.
  10. Zniesiono zakaz nabywania przez Polaków dóbr na Litwie.
    Artykuł 3 ratyfikacji Unii Lubelskiej przez Zygmunta II Augusta z 4 lipca 1569 roku głosił, „iż już Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie jest jedno nierozdzielne i nierożne ciało, a także
    nierożna, ale jedna a spolna Rzeczpospolita, która się ze dwu państw i narodów w jeden lud zniosła i spoiła.” W jej wyniku powstało państwo znane w historiografii jako Rzeczpospolita Obojga Narodów. Zjednoczone państwo polsko-litewskie liczyło około 990 tysięcy km kw i roztaczało się od Morza Bałtyckiego na północy i sięgało nieopodal Morza Czarnego na południu. Stało się również potęgą militarną i gospodarczą.

Ks. Zygmunt Zieliński pisze w art. „Religia. Racją stanu, kariery, przekonań…” m.in. o karierowiczu Tusku:

Taka wypowiedź na temat życia i śmierci osoby ludzkiej – wszak dziecko łonie matki takową jest – nie pozostawia wątpliwości, że pochodzi ona od człowieka niewierzącego. Zatem tym bardziej intryguje ten ślub katolicki po 27 latach wyobcowania z życia sakramentalnego. Takim tonem, jakim epatował Tusk w Brukseli nie zawsze dziś mówi nawet lewica, nowa czy stara, nieważne, gdyż idee, którymi zachwyca się Tusk, to nie tylko uderzenie w naszą religijną i narodową tradycję, we fundamenty porządku moralnego, ale są to nośniki najbardziej prymitywnego populizmu przetkanego nihilizmem i rozpadem wszelkich wartości, w dodatku artykułowanym najpodlejszym żargonem rynsztokowym przez podziwiane przezeń osoby. Ktoś uważający się za polityka, w dodatku mającego namaszczenie pewnych kół europejskich, manifestujący w tak żenujący sposób swe wyzwolenie z wszelkich wartości, jakie niesie ze sobą chrześcijaństwo i nasz polski etos narodowy, zaprawdę nie powinien nadużyć sakramentu małżeństwa, nawet jeśli miałoby to przynieść, w tym przypadku, turpe lucrum w postaci premierostwa. Mowa tu o najgorszego gatunku chciwości, gdyż rzecz pożądana nie przynosi nikomu pożytku, tylko pożądającemu jej. W stosunku do premierostwa T. można bez obawy błędu takiego zwrotu użyć. Tak więc to, co było kiedyś, nawet fingowaniem religijności dla racji stanu czy dla kariery, bardzo się różni od licznych „konwersji” w III RP. Kiedyś spytał mnie pewien profesor o poglądach lewicowych czy wierzę w „nawrócenia” posierpniowe ? Cóż można było powiedzieć ? Chyba tylko, że wiara należy się Bogu. Zwykle nawrócenia dla kariery bardzo szybko weryfikowały się negatywnie, zwłaszcza kiedy okazało się, że ideologia peerelowska wcale w 1989 r. nie poszła w zapomnienie.

cały magazyn można bezpłatnie pobrać :

http://atopolskawlasnie.com/Dwutygodnik_PSF/Miesiecznik_PSF_155.pdf

Dodaj komentarz