Pomorze Zachodnie otrzymało mniej czy więcej z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych?

W lokalnych mediach ciągle wrze na temat ostatniego rozdania środków z Funduszu Inwestycji Lokalnych na regionalne inwestycje. Politycy opozycji uważają, że rząd PiS w trzecim naborze wniosków zachodniopomorskie samorządy, a tym samym mieszkańców Pomorza Zachodniego potraktował po prostu po macoszemu oraz zarzucają rozdawanie publicznych pieniędzy z klucza politycznego i faworyzowanie sprzyjających władzy samorządów.              

Zarówno stolica regionu jak i samorząd województwa musiały tym razem obejść się smakiem, żaden bowiem z trzech wniosków o rządowe dofinansowanie urzędu miasta Szczecina oraz z dziesięciu przygotowanych przez urząd marszałkowski nie zostały rozpatrzone pozytywnie. Co ciekawe wśród inwestycji lokalnych znalazła się również modernizacja siedzib pogotowia ratunkowego czy poprawa funkcjonowania oddziałów pulmonologicznych, które nie wzbudziły jednak większego zainteresowania pomimo utrzymywania narracji pandemii .


O niejasnych kryteriach podziału środków wspominał poseł PO Arkadiusz Marchewka twierdząc, że jest on: ,,uznaniowy i w żaden sposób nie jest transparentny”, a jego partyjny kolega poseł Sławomir Nitras próbował zdyskredytować w oczach opinii publicznej zarówno skalę rządowej pomocy dla województwa jak i moc sprawczą regionalnych posłów z PiS: ,,68 mln dla Pomorza Zachodniego z 1 600 000 000 zł dla całej Polski to klęska pana Boguckiego, posłów Szałabawki, Brudzińskiego, Dobrzyńskiego”. Również marszałek województwa Olgierd Geblewicz skrytykował system wspierania samorządów przez rządzących: ,,O tym, że jedynym kryterium podziału środków są preferencje polityczne władz danego samorządu, mówiono głośno podczas poprzedniej edycji RFIL. Jak widać – rządzący za bardzo się tym nie przejęli”.           

Na taką interpretację sprawy nie pozostał oczywiście obojętny wojewoda zachodniopomorski. Jak wynika z jego wypowiedzi dla Radia Szczecin, region zachodniopomorski, który jest w gorszej sytuacji niż inne, nie otrzymał jedynie 68 mln zł, ale aż 68 mln zł. Wojewoda nie tylko uważa, że województwo nie jest przez centralne władze dyskryminowane, ale wręcz, że dzięki rządowej polityce zrównoważonego rozwoju znajduje się w lepszej sytuacji niż pozostałe województwa, ponieważ region otrzymał więcej środków, i to o prawie 10 mln zł … w przeliczeniu na głowę jednego mieszkańca, a doniesienia opozycji nazywa ,,fake newsami” wynikającymi z ,,niewiedzy” lub będących ,,celowym wprowadzaniem wyborców w błąd”.           

Podczas ostatniej sesji sejmiku województwa pomimo sprzeciwu po stronie opozycji, koalicja rządząca PO-PSL-Lewica-Bezpartyjni przyjęła znaczną większością głosów stanowisko, w którym odnosi się krytycznie do sposobu podziału środków na inwestycje lokalne i żąda dostępu do dokumentacji dotyczącej oceny wniosków. Nie przekonały ich nawet argumenty polityków z PiS, że skierowanie dofinansowania do małych samorządów gminnych i powiatowych województwa, które nie mają do dyspozycji podobnie jak urząd marszałkowski środków unijnych, jest związane z wyrównywaniem szans. Nie obeszło się też przy tej okazji bez aluzji w stronę marszałka województwa, który według jego oponentów lekką ręką wydaje pieniądze na budowę nowej siedziby urzędu marszałkowskiego (chodzi o 200 mln zł), co nie wydaje się być priorytetową inwestycją w czasach pandemii.   

        
Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a prawda leży po środku, nie da się ukryć, że jedna i druga strona za uszami swoje ma.          

Więcej na stronie:     
https://szczecin.tvp.pl/53556427/pieniadze-z-funduszu-inwestycji-lokalnych-prostowanie-fake-newsow-opozycji%C2%A0%20K

Opracowanie BC   

Źródło:   

Dodaj komentarz