Prof. Grzegorz Kucharczyk: żadna rewolucyjna ideologia nie akceptowała i nie akceptuje WOLNOŚCI ludzi PRAWEGO SUMIENIA

Im więcej prawego sumienia, tym więcej wolności i odwrotnie – im mniej sumienia, tym mniej wolności. Żadna rewolucyjna ideologia nie akceptowała i nie akceptuje wolności ludzi prawego sumienia. Pamiętajmy, że nie ma wolności bez prawego sumienia – podkreślił prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

W 1995 r. w Skoczowie św. Jan Paweł II wołał o ludzi sumienia właściwie uformowanego, które widzi różnicę między dobrem a złem. Tylko tacy ludzie – podkreślał Ojciec Święty – będą w stanie udźwignąć ciężar budowy dzieła naszej trzeciej niepodległości – zaczął felieton prof. Grzegorz Kucharczyk.

– Ks. kard. Stefan Wyszyński mówił w październiku 1980 r., gdy powstawał ruch „Solidarności”, że w naszej ojczyźnie najważniejszym czynnikiem ładu i spokoju, owocności i skuteczności pracy, a nawet pomyślności społecznej i gospodarczej, jest sumienie obywateli. W każdym człowieku, w każdej rodzinie, w każdym dziale pracy, życia narodu i państwa, musi się narodzić sumienie osobiste, społeczne, zawodowe, gospodarcze, narodowe, polityczne. (…) Prymas Tysiąclecia wyjaśniał, że sumienie narodu powstaje przez stały wysiłek moralny jego dzieci na płaszczyźnie życia osobistego, rodzinnego i zawodowego, zgodnie z nakazami kultury rodzimej, w poczuciu odpowiedzialności za cały naród – powiedział historyk.

Profesor nauk humanistycznych zwrócił uwagę na to, że „Prymas Polski widział ścisły związek między sumieniem a wolnością”.

– Jak mówił w pierwszych tygodniach istnienia „Solidarności”, tym więcej mamy prawa do korzystania z wolności, im bardziej kierujemy się sumieniem obywatelskim, rodzinnym, narodowym, a nawet sumieniem publicznym. Myśl księdza kardynała można streścić w jednym zdaniu: im więcej prawego sumienia, tym więcej wolności. I odwrotnie – im mniej sumienia, tym mniej wolności – zaznaczył felietonista.

Skonfrontujmy te rozpoznania z głośnymi postulatami środowisk lewicowych, aktywnych w czasie chrystofobicznych marszów tzw. strajku kobiet – kontynuował prof. Grzegorz Kucharczyk.

– Zgodnie domagają się one likwidacji klauzuli sumienia, czyli prawa lekarzy lub farmaceutów do powstrzymywania się od czynności, które są niezgodne z ich sumieniem uformowanym przez wyznawaną wiarę w Chrystusa. Jak mówi jeden z prominentnych działaczy Lewicy, niedawno kandydujący na najwyższy urząd w Polsce, klauzula sumienia jest przejawem fundamentalizmu religijnego lekarzy. Pamiętając o związku między sumieniem a wolnością, widzimy, że osoby, które walczą z sumieniem lekarzy – chrześcijan, tak naprawdę walczą z wolnością i nie chcą wolności dla ludzi wierzących. Poprą też wszystkie restrykcje, np. cenzurę w internecie, aby ukrócić wolność ludzi prawego sumienia – takich bowiem nigdy nie akceptowała w przeszłości i nie akceptuje teraz żadna rewolucyjna ideologia. Pamiętajmy, że nie ma wolności bez prawego sumienia. Klauzula sumienia jest klauzulą wolności – podkreślił profesor nauk humanistycznych.

Cały felieton autorstwa prof. Grzegorza Kucharczyka dostępny jest [tutaj].

Źródło:radiomaryja.pl

Dodaj komentarz