Dr. Jolanta Hajdasz: zbyt wiele podmiotów korzysta na pandemii, byśmy mogli bezrefleksyjnie podejmować tak ważne decyzje dla zdrowia i życia Polaków, jakimi są szczepienia

Powinniśmy wiedzieć, dlaczego firmy produkujące szczepionki nie będą ponosić żadnej odpowiedzialności za swój produkt, a tym, u których wystąpią niepożądane skutki zdrowotne, odszkodowania będą płacić rządy. (…) Zbyt wiele podmiotów korzysta na pandemii, byśmy mogli bezrefleksyjnie podejmować tak ważne dla zdrowia i życia decyzje. Zamiast ośmieszać tych, którzy ośmielają się wyrażać publicznie swoje wątpliwości, lepiej się zastanowić, czy czasem nie pytają o coś bardzo ważnego – mówiła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.  

Dr Jolanta Hajdasz przypomniała, że tak wyczekiwany 2020 roku był dla wszystkich dziwny i niespokojny.

– Pandemia koronawirusa z siłą pocisku dopadła nas na przełomie lutego i marca i skazała nas na wielomiesięczną izolację oraz coraz bardziej powszechny strach, bo ludzie zaczęli bać się wzajemnych kontaktów, zwyczajnych gestów i przebywania w jednym miejscu i czasie. Po 10 miesiącach naszego zmagania się z chorobą konieczne więc będą podsumowania, choć na ostateczne wnioski jest oczywiście jeszcze za wcześnie. Ciągle jeszcze mamy więcej pytań niż odpowiedzi, ciągle mnożą się wątpliwości i przybywa sprzecznych informacji. A przecież  przed nami stoi dziś największe w tej pandemii wyzwanie  –  szczepionki i związane z nimi  konkretne dylematy: jak ocalić wolność pojedynczych państw i narodów i każdego z nas w sytuacji, gdy nie będzie chciał podporządkować się rozwiązaniom narzucanym przez tzw. siły wyższe np. Unię Europejską, czy międzynarodową presję na taki, czy inny sposób zwalczania pandemii, skąd dziś czerpać wiedzę o chorobie i metodach jej leczenia, gdzie wyjaśniać wątpliwości i jak je weryfikować – powiedziała.

Autorka felietonu wskazała, że rok 2021 będzie „wielkim egzaminem dla dziennikarzy dla dziennikarstwa, dla mediów”.

– Najważniejszym zadaniem jest teraz walka o prawdę, o prawdziwą i rzetelną informację. Potrzebują jej nie tylko chorzy i zarażeni wirusem COVID-19, ale także, a może przede wszystkim, ludzie zdrowi, ci, którzy teraz stoją przed fundamentalnym dla siebie i swoich bliskich pytaniem – dać się zaszczepić czy też nie? – zastanawiała się dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Rząd zakupił ogromne ilości covidowych szczepionek, a pierwsze szczepienia odbyły się cztery dni temu. [czytaj więcej]

– Są już grupy osób, np. pracownicy służby zdrowia, których szczepienia już się rozpoczęły, rusza największa w historii kampania promocyjna szczepień, a wspomagana ona będzie tworzeniem elektronicznych rejestrów i kodów kreskowych QR osób zaszczepionych, czy specjalnym i szczegółowym monitoringiem dystrybucji oraz rozdziału tych szczepionek. W telewizji już były pierwsze transmisje na żywo wspólnych szczepień polityków z ugrupowań na co dzień walczących ze sobą niby na śmierć i życie. Lada moment może się okazać, że media mówią na ten temat jednym głosem, nie dlatego, że taka jest prawda, ale dlatego, że takie mają kontrakty reklamowe od firm produkujących szczepionki, czy też od podmiotów finansujących ich zakupy, czyli rządów wielu państw na świecie. Można w tym miejscu przypomnieć sobie gigantyczne kampanie reklamowe funduszy emerytalnych albo np. kredytów frankowych i to, jak niewiele mediów przestrzegało wówczas nieświadomych podstępnej pułapki odbiorców przed zaciąganiem zobowiązań przerastających ich możliwości spłaty, bo tak wiele osób do dziś odczuwa skutki tamtej medialnej manipulacji i swojej niestety naiwności. Warto przypomnieć pandemię świńskiej grypy, która w końcu okazała się niegroźną, co stwierdziła sama Światowa Organizacja Zdrowia po tym, jak wiele krajów europejskich zakupiło za miliony euro i miliony dolarów nieprzydatne szczepionki. Nie twierdzę, że teraz jest podobnie – pragnę tylko zauważyć, iż ostrożność w stosunku do tego, co mówią politycy i sceptycyzm w stosunku do tego, co piszą dziennikarze są dziś i uzasadnione, i pożądane – podkreśliła dr Jolanta Hajdasz.

Musimy być świadomi, „jak duże jest ryzyko szczepienia się substancją nigdy wcześniej niestosowaną w leczeniu na tak masową skalę, wyprodukowaną w pośpiechu i z pominięciem fazy badań np. na reakcje z innymi lekami” – dodała felietonistka.

– Powinniśmy wiedzieć, dlaczego firmy produkujące szczepionki nie będą ponosić żadnej odpowiedzialności za swój produkt, a tym, u których wystąpią niepożądane skutki zdrowotne, odszkodowania będą płacić rządy. Możemy przecież pytać i poznać odpowiedź na pytanie, w jaki sposób będą przewożone te gigantyczne ilości szczepionek, skoro wymagają one niewiarygodnie niskiej temperatury przechowywania – nawet minus 70 stopni – kto i gdzie ma tak specjalistyczne ciężarówki czy samoloty do ich przewożenia i czy przychodnie i szpitale mają zamrażarki do przechowywania takich szczepionek itd. – wskazała dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.  

Dr Jolanta Hajdasz zaapelowała do dziennikarzy, by stawiali w imieniu zwykłych obywateli pytania nt. szczepionki przeciw koronawirusowi.

– Zbyt wiele podmiotów korzysta na pandemii, byśmy mogli bezrefleksyjnie podejmować tak ważne dla zdrowia i życia decyzje. Zamiast ośmieszać tych, którzy ośmielają się wyrażać publicznie swoje wątpliwości, lepiej się zastanowić, czy czasem nie pytają o coś bardzo ważnego. (…) W Nowym Roku życzę Wszystkim stałej opieki Bożej Opatrzności, zdrowia i wszelkiego dobra – podsumowała felietonistka Radia Maryja.

Cały felieton z cyklu „Myśląc Ojczyzna” autorstwa dr. Jolanty Hajdasz można odsłuchać [tutaj].

Za: radiomaryja.pl

Dodaj komentarz