Dr. Artur Wróblewski: Procedura Impeachmentu Donalda Trumpa to złamanie ducha praworządności w USA

W amerykańskiej konstytucji procedura impeachmentu została stworzona, żeby usuwać wysokich urzędników z urzędu. Jeśli ktoś nie pełni już urzędu, to procedura impeachmentu nie ma sensu. (…) To jest złamanie ducha praworządności w Stanach Zjednoczonych – powiedział dr Artur Wróblewski, amerykanista z Uczelni Łazarskiego w Warszawie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W Senacie USA rusza proces ws. impeachmentu Donalda Trumpa. Nigdy wcześniej sprawa tego typu nie była rozpatrywana wobec byłego prezydenta. Demokraci wiążą Donalda Trumpa z przemocą na Kapitolu, do jakiej doszło 6 stycznia.

– Żeby uznać osobę winną w quasi procesie w Senacie, potrzebnych jest 67 senatorów. Jest to większość kwalifikowana w postaci dwóch trzecich senatorów. Demokraci muszą przekonać do zarzutu impeachmentowego aż 17 osób z partii Republikańskiej. (…) Można liczyć głosy, które przyłączą się do Demokratów, jak np. Susan Collins, Lisę Murkowski czy Mitcha McConnela. Natomiast nie będzie 17 osób. Wydaje się zatem, że Senat, któremu będzie przewodził sędzia Sądu Najwyższego, nie znajdzie większości, żeby uznać prezydenta Donalda Trumpa winnym – powiedział dr Artur Wróblewski.

Natomiast pamiętajmy, że to, co grozi byłemu prezydentowi, to alternatywne interpretacje amerykańskiej konstytucji. Są bowiem pewni konstytucjonaliści, którzy mówią, że nawet jeśli Donald Trump nie zostanie uznany winnym, to w konstytucji jest klauzula, która mówi, że Kongres ma prawo zwykłą większością (51 głosów) dokonać dyskwalifikacji urzędnika, który pełni ważny urząd – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– Paragraf pozwala na pozbawienie takiego urzędnika możliwości sprawowania funkcji publicznych w przyszłości. Pytanie, czy można przejść do takiej dyskwalifikacji prezydenta Donalda Trumpa, nawet bez skazania za impeachment? Zdania są podzielone, ale zdrowy rozsądek mówi, że nie można. Jak można kogoś pozbawić możliwości sprawowania urzędu, skoro byłaby to kara, a przecież w głosowaniu impeachmentowym Trump nie zostanie uznany winnym. To przeczy idei sprawiedliwości i kłóci się ze zdrowym rozsądkiem – zaznaczył amerykanista.

– W amerykańskiej konstytucji procedura impeachmentu została stworzona, żeby usuwać wysokich urzędników z urzędu. Jeśli ktoś nie pełni już urzędu, to procedura impeachmentu nie ma sensu. (…) To jest złamanie ducha praworządności w Stanach Zjednoczonych – dodał.

Dr Artur Wróblewski podkreślił, że „jest to próba wyciszenia prezydenta Donalda Trumpa, który dla wielu osób jest niewygodną postacią. Pamiętajmy jednak, że ten zły prezydent nie wywołał żadnej wojny”.

– Giełda najlepiej funkcjonowała za jego prezydentury, ale okres hossy został zduszony przez pandemię. (…) Zmienił zasady gry na Bliskim Wschodzie, ostro występował przeciwko Nord Stream 2, który sam wstrzymał. Trump zrobił bardzo dużo korzystnych i dobrych rzeczy. Przede wszystkim wzmacniał klasę średnią i chciał przywrócić równowagę w handlu z Chińczykami. Trump z powodu walki z poprawnością polityczną oraz odwoływania się do konserwatyzmu amerykańskiego i korzeni chrześcijańskich (…) jest bardzo niewygodny – zauważył gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z dr. Arturem Wróblewskim dostępna jest [tutaj]

Źródło: radiomaryja.pl

Dodaj komentarz