W Karlinie przyjęto już 9 rodzin z Kazachstanu

Polski rząd wspiera akcję powrotu do kraju ojczystego osób  polskiego podchodzenia wysiedlonych do Kazachstanu w latach 30. i 40. XX wieku oraz członków ich rodzin. Dzięki przepisom ustawy repatriacyjnej do Polski, jedynie w okresie od 2015 do 2020 roku, powróciło prawie 3 tys. repatriantów oraz ich najbliższych i potomków. Na mocy prawa w momencie przekroczenia granicy RP stają się oni pełnoprawnymi obywatelami polskimi.          

Repatrianci ze wschodu po pobycie w jednym z dwóch ośrodków adaptacyjnych prowadzonych w Domu Polonii w Pułtusku przez Stowarzyszenie Wspólnota Polska i w Środzie Wielkopolskiej przez Stowarzyszenie Rodziców i Nauczycieli Powiatu Średzkiego ,,EDU-XXI”, w których państwo polskie zapewnia im oprócz zakwaterowania i wyżywienia oraz zajęć adaptacyjnych i kursów językowych, również program aktywizacji zawodowej. Swój nowy dom znajdują dzięki inicjatywie samorządów przy aprobacie lokalnych społeczności, które przyjmują całe rodziny z otwartymi ramionami. Nie byłoby to możliwe bez środków z rezerwy celowej budżetu państwa na wsparcie repatriantów.           

Jednym z samorządów, które włączyły się do akcji repatriacyjnej jest gmina Karlino w zachodniopomorskim. W ciągu kilkunastu lat już 9 rodzin z Kazachstanu mogło powrócić do macierzy znajdując w Karlinie swoje miejsce na rodzinnej ziemi, a dzięki nowej inwestycji wkrótce może być ich więcej. Na ostatnio przyjęte w marcu tego roku dwie kazachskie rodziny czekały dzięki dotacji państwa w pełni wyposażone dwupokojowe mieszkania. Plan samorządowców jest taki aby co roku powiększać karlińską społeczność o kolejne 2, 3 lub nawet 4 rodziny ze wschodu. W tym celu planują remont budynku komunalnego, w którym powstaną aż cztery lokale mieszkalne dla następnych repatriantów. Inwestycja jest o tyle pilna, że co roku do władz gminy trafia kilkanaście zgłoszeń chętnych do osiedlenia się.           

         
Co ciekawe gmina Karlino jest miejscem gdzie ciągle mimo koronakryzysu brakuje rąk do pracy, więc dzięki dotowanej przez państwo repatriacji samorząd wychodzi również na przeciw potrzebom lokalnej przedsiębiorczości. Jak czytamy w portalu gk24.pl firma Scanrad zamierza na terenie gminy uruchomić zakład produkcyjny urządzeń chłodniczych i wentylacyjnych dla branży motoryzacyjnej i budowlanej. Na początku będzie zapotrzebowanie na 80 pracowników, a w niedalekiej przyszłości może to być nawet aż 400 nowych miejsc pracy. I to nie jedyny duży inwestor, który zamierza z gminą związać swoją przyszłość.          

Władze gminy już zapowiedziały pozyskiwanie środków na budowę mieszkań dla swoich nowych mieszkańców, aby zwiększyć atrakcyjność ofert pracy lokalnych przedsiębiorców, którzy będą kusić mieszkańców całej Polski interesującym miejscem pracy, w pakiecie z …  mieszkaniem.          

Opracowanie BC 
Źródło: 

Dodaj komentarz