Terapia stresem jest groźna dla zdrowia i życia

Jak wynika z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Nowotworów przed tzw. pandemią na nowotwory, które są drugą przyczyną zgonów w kraju umierało średnio przez cały 2018 rok, dzień w dzień, prawie 300 osób i jakoś nikt o tym nie trąbił od rana do nocy, a w związku z jedną z najczęściej występujących chorób nowotworowych zbierających zabójcze żniwo jaką jest rak płuc, nie wprowadzono na przykład zakazu sprzedaży i używania produktów tytoniowych. Dopiero musiał nastać znacznie mniej śmiertelny covid, żeby tylu ludziom nagle zaczęło tak mocno zależeć na zdrowiu oraz życiu obywateli i rozpoczęła się moda na wprowadzanie mających je chronić ograniczeń i restrykcji. I oczywiście nie chodzi o to aby rządzący zaczęli wprowadzać teraz na potęgę coraz to nowe nakazy i zakazy odbierając gwarantowane konstytucyjnie swobody obywatelskie, ale o to aby wykazać, że coś tu jest nie tak z konsekwencją w działaniach.         

       
Okazuje się, że ok. milion Polaków żyje ze zdiagnozowaną chorobą nowotworową, co wcale nie znaczy, że pozostali jej nie mają, a długofalowy stres zafundowany społeczeństwu przez obsesję na punkcie jeszcze jednego ze znanych od lat koronawirusów raczej tych tragicznych statystyk nie poprawi, a wręcz przeciwnie. Co kuriozalnie jakoś dziwnie kłóci się z uprawianą od roku polityką ratowania zdrowia i życia obywateli.

Nie można oprzeć się wrażeniu, że tak zapamiętale chroniąc ludzi przed jedną chorobą można wpędzić ich w inne, i to bardziej zabójcze. Wszelkie choroby to efekt nierównowagi w organizmie, a nierozładowany trwały stres, który ją bardzo mocno zaburza jest podłożem wszystkich chorób przewlekłych, ramię w ramię ze złym trybem życia. A jak tu się nie stresować kiedy każdy dzień na dobry(?) początek zaczyna się od raportu zakażeń i zgonów, traci się źródło utrzymania, nie można spotkać się z bliskimi czy zrelaksować ze znajomymi.     

Jak wynika z wieloletnich badań ryzyko wystąpienia chorób krążenia i przewlekłej choroby płuc, w których jak można ulec mylnemu wrażeniu spustoszenie od roku czyni jedynie SARS-CoV-2, u osób poddanych dużym dawkom stresu jest aż o … 189 proc.(!) wyższe niż u osób, u których stres występuje minimalnie. Nawet umiarkowany poziom stresu podnosi to ryzyko o 77 proc. Długotrwały stres prowadzi do produkcji nadmiernej ilości niebezpiecznych dla zdrowia wolnych rodników tlenowych odpowiedzialnych za uszkadzające komórki tzw. ciche stany zapalne, co powoduje nie tylko często nieodwracalne zmiany w narządach wewnętrznych, ale również znaczną niewydolność układu odpornościowego, którego sprawność działania ma przecież pierwszoplanowe znaczenie dla walki z drobnoustrojami, których mamy się teraz bać jak ognia. Do tego dochodzi negatywny wpływ ukrytych zmian zapalnych na proces tworzenia białek w organizmie, uszkodzenia ich struktury i powstawanie białek nieprawidłowych, a stąd już tylko krok do chorób nowotworowych, neurodegeneracyjnych, sercowo-naczyniowych czy cukrzycy.      

Społeczeństwu poddanemu terapii stresem grozi więc w przyszłości znaczny wzrost zapadalności na choroby cywilizacyjne i związane z tym zgony, a i z pospolitymi wirusówkami coraz trudniej osłabione organizmy będą sobie radzić, i to nie z powodu pojawiania się nowych patogenów, ale za przyczyną stosowania bez umiaru terapii przynoszących więcej szkód niż pożytku. I nawet wiadomość, że dzięki sztucznej inteligencji obywatele mają szanse na szybką i poprawną diagnozę raka skóry, może nie poprawić nastroju obywatelom wystawionym na pastwę wolnych rodników tlenowych. A jest powód do radości, ponieważ jak donosi portal radiogdansk.pl badaczka z Politechniki Gdańskiej Agnieszka Mikołajczyk stworzyła aplikację do diagnozy znamion na skórze. Algorytm sztucznej inteligencji potrafi odróżnić zmiany łagodne od złośliwych, i będzie robił to w miarę uczenia coraz lepiej. Dzięki bazie danych składającej się ze 120 tysięcy zdjęć różnych zmian skórnych wykonanych specjalnym dermatoskopem oraz treningu głębokich sieci neuronowych program jest w stanie odróżnić zmiany naturalne od tych dla życia niebezpiecznych i poprawnie interpretować nowe obrazy.        

Innowacyjne rozwiązania mogą zrewolucjonizować medycynę i system ochrony zdrowia jednak najważniejsze jest to, aby obywatele mogli spokojnie żyć, a wtedy przy odrobinie ich dobrej woli do zmiany trybu życia, ani wirusowe ani nowotworowe choroby nie będą ich bardzo nękały.            

Więcej o badaniach doktorantki z Wydziału Elektrotechniki i Automatyki Politechniki Gdańskiej dotyczących wykorzystania nowoczesnych technik do diagnozy medycznej na stronie:      https://m.trojmiasto.pl/nauka/Jak-wytrenowac-sztuczna-inteligencje-do-wykrywania-nowotworow-Prace-doktorantki-z-PG-n155950.html

Opracowanie BC 
Źródło:   

Dodaj komentarz