Czy Polacy boją się biedy?

Propaganda sukcesu i dobrobytu rodem z PRL-u zagościła w koronawirusowej rzeczywistości na dobre. Jeśli obywatel nawet ma jakieś wątpliwości czy tak jest, to po dawce medialnego przekazu o tym jak to w naszym kraju jest świetnie i wszystko jest naj… mieć już ich nie powinien, a nawet nie może.

Ale jednak pewien dyskomfort z powodu niepewnej sytuacji finansowej pomimo codziennego karmienia narodu huraoptymizmem pozostaje.         

Jak donosi portal gk24.pl fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziła badanie sondażowe dotyczące oceny sytuacji materialnej polskich gospodarstw domowych po roku trwania koronacyrku z powodu ogólnoświatowej narracji zabójczej pandemii. I okazało się, że Polacy nie są wcale takimi optymistami jak wychwalający swoje działania pod niebiosa rządzący. Nie tylko są mniej zadowoleni z warunków życia i sytuacji finansowej, ale coraz większa część polskiego społeczeństwa po prostu obawia się nadchodzącej biedy.          

Co prawda jak na razie wyniki przeprowadzonego przez CBOS, na początku marca tego roku sondażu na reprezentatywnej grupie 1154 osób pokazały, że nie jest jeszcze najgorzej bowiem 59 proc. badanych było zadowolonych ze swojej sytuacji materialnej, a tylko 5 proc. oceniło ją źle, i aż 56 proc. ankietowanych zadeklarowało posiadanie oszczędności na czarną godzinę, ale jest ich już w porównaniu z marcem 2020 roku o 5 punktów procentowych mniej.         

Z badania wynika również, że nastroje co do przyszłości nie są najlepsze. W stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, kiedy pandemia dopiero raczkowała, liczba osób obawiających się biedy wzrosła z 20 do 24 proc., przy jednoczesnym spadku liczby umiarkowanych optymistów co do przyszłej sytuacji materialnej z 79 do 74 proc. oraz co ciekawe odnotowano spadek aż o 7 punktów procentowych w grupie osób pewnych swojego bezpieczeństwa finasowego w przyszłości (z 37 do 30 proc.).       

I nie ma co się dziwić, że Polacy obawiają się o stan swoich portfeli, zapowiadane bowiem ze wszystkich stron podwyżki, ulubione przez rządzących lockdowny czy rosnące bezrobocie, a do tego nieustanne straszenie mutantami i epidemiczny zamordyzm raczej nie nastrajają optymistycznie co do bliższej i dalszej przyszłości.             

Opracowanie BC 

Źródło:   

Dodaj komentarz