Oficer polityczny „Ludowego” Wojska „Polskiego” ukrywał swą przeszłość przed Polonią w USA, dziś pełni ważną funkcję w Stowarzyszeniu Weteranów Armii Polskiej

Poniżej publikujemy informację przysłaną do naszego portalu w związku z trudnościami, jakie napotyka Polonia w wyjaśnieniu sprawy komunistycznego oficera „L”W”P” Teofila Lachowicza, który jest redaktorem pisma SWAP „Weteran” oraz członkiem Zarządu Głównego SWAP. Z materiałów nadesłanych (kopii protokołów, dokumentów, listów) wynika, że Teofil Lachowicz wszedł w szeregi stowarzyszenia kombatanckiego poprzez zatuszowanie swej przynależności do kadry komunistycznych politruków.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oficer_polityczny

Poniżej list Marka Stasiewicza, skierowany do członków SWAP, w którym domaga się on rozwiązania sprawy zgodnie ze statutem SWAP.

W załącznikach do pobrania pdf, z którym także należy się zapoznać.

Szanowni Koledzy i Szanowne  Koleżanki!

Prędzej piekło zamarznie,  niż ja się  poddam w walce o prawdę.

Oficer Polityczny-Instruktor, pod-porucznik Wojska Polskiego, czyż nie tak brzmi wpis w książeczce wojskowej T. Lachowicza, (czy to  nie prawda?) – jakim cudem wszedł w szeregi SWAP-? Czyż nie jest hańbą na honorze Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i Kanadzie, że redaktorem Weterana jest oficer polityczny? Jak długo ukrywał swoją przeszłość, jaką przysięgę składał?  Oficerowie polityczni w Wojsku Polskim to nic innego jak przedłużenie ręki NKWD ( Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych) inaczej centralny aparat represji policyjnej, świetnie ukazuje to książka  pt.„ Kołyma – wspomnienia zesłańców”. Niektórzy zesłańcy powrócili  do kraju dopiero po 1956 r

Już w Armii Kościuszkowskiej powstał aparat ideologiczny (represji) oficerowie polityczni, który trwał  do 1990 r. Oficer polityczny, był to człowiek odpowiedzialny za edukację polityczną w każdym zakładzie pracy, natomiast w jednostce wojskowej było to zapewnienie cywilnej kontroli nad wojskiem. Cywilna kontrola nad wojskiem – było to strategiczne podejmowanie decyzji w rękach cywilnych politycznego przywództwa. Jak widać ze socjalistycznego studenckiego pisma, w którym pisał ówczesny student T. Lachowicz, że już wtedy był zainteresowany politycznie życiem weteranów, a były to lata 1977. Starsi wiedzą jak się zachowywali ci polityczni, a w szczególności instruktorzy!! Młodsze roczniki miały  już niewiele z nimi do czynienia. Właśnie przez takich  ludzi,  z tego aparatu represji, dzisiaj, co roku obchodzimy święto Żołnierzy Wyklętych. Czy  przez te lata T. Lachowicz  postępował inaczej? Ilu prawdziwych weteranów- członków SWAP  zostało usuniętych z naszej organizacji?, pod jego dyktando byli skreślani, wspomnę choćby weterana, który osobiście był odznaczony przez Gen. Andersa Krzyżem Virtuti Militari. Oskarżenia były w typowy komunistyczny sposób oszczercze. Czy to nie ten oficer polityczny  między innymi doprowadził do likwidacji sądów koleżeńskich?  Czy przedstawiciele Zarządu Głównego, to nie te same osoby, co zasiadają w Zarządzie Okręgu II SWAP, są  oskarżycielami i jednocześnie pełnią funkcje sądów koleżeńskich? Mam przed sobą protokoł z zebrania Prezydium ZG z dn. 11 grudnia 2019 r. I czy ktoś mi powie, że to nieprawda ?, a następne z 8 stycznia 2020 podpisane przez Adj Gen. M. Chrościelewskiego, że protokoł z grudnia  jest nieprawdą , że są to anonimy, pomówienia. Co mogą takie osoby jak: A. Chrościelewski, M. Chrościelewski,  Z.Bielski wiedzieć o  życiu w PRL- tamtych komunistycznych lat, ich tam przecież nie było! Natomiast Panie Antoniak, ja nigdy nie wysyłam paszkwili czy anonimów jak to Pan ujął, na wszystko mam dokumenty i to was dręczy, no cóż wg. mojej opinii Pan T Antoniak to młody karierowicz, chyba zachłysnął się władzą, oby nie wpadł we własne sidła.

Moi drodzy, żadne moje pisanie nie pomoże, jeżeli członkowie nie będą znać i przestrzegać Konstytucji SWAP. Nieznajomość Konstytucji i Ustaw, którą powołali nasi założyciele z przed 100 lat idzie w niwecz, dlatego zawsze podkreślam,że obowiązkiem każdego członka jest znajomość i przestrzeganie Konstytucji. W przeciwnym wypadku, to oficerowie polityczni będą rządzić i przewodzić naszej organizacji, mamić ludzi, bo do tego byli szkoleni.

Przemyślcie każdy z Was, z osobna, ilu prawdziwych weteranów i teraz tych obecnych członków zostało wyrzuconych za przyczyną T. Lachowicza, tylko dlatego, że zwracali uwagę na zło panoszące się w naszej wiekowej organizacji, a mnie tylko dlatego,że nie chciałem zmienić treści protokołu z Walnego Zjazdu.  Zatem, moim zdaniem to wg. oficera politycznego członkowie SWAP nie powinni być mądrzy,inteligentni tylko bardzo posłuszni!

Jak do tej pory na żadne pismo skierowane do Zarządu Głównego nie otrzymałem odpowiedzi, zatem uważam, że wszyscy zgadzacie się z moimi pytaniami, które słusznie zadaję, aby wyjaśnić tą chorą sytuację w SWAP, czyż nie?

Na koniec oświadczam, że skoro oficer polityczny jest nadal redaktorem „Weterana” SWAP i członkiem  w Zarządzie Głównym to ja nadal jestem członkiem SWAP i z mojej przysięgi  w organizacji  SWAP , tacy ludzie nie mają żadnego moralnego prawa mnie lub innych usuwać z organizacji.

Z koleżeńskim Cześć

Marek Stasiewicz                                                                          członek Pl. 37 SWAP w Bostonie                                                    

Stoughton, 02-06-2020

Get involved!

Comments

No comments yet