Niepokojący ciąg dalszy ograniczania praw obywatelskich

To, że tzw. pandemia stała się dobrym wytłumaczeniem działań ponad prawem i odbierania w imię ratowania zdrowia i życia swobód obywatelskich, to już dobrze wiemy i co gorsza większość społeczeństwa na to nie tylko, że nie zareagowała, ale jeszcze poparła, co najwyraźniej skłania polski parlament do coraz bardziej śmiałych poczynań. Jak się okazuje medialna uwaga jest skupiona wokół Polskiego Ładu i ulg podatkowych, a w jej cieniu Sejm przyjmuje kolejną kontrowersyjną nowelizację ustawy covidowej, tym razem dotyczącej (uwaga!) … zawieszenia biegu przedawnienia wykroczeń i przestępstw skarbowych. I trudno nie zgodzić się w tej sytuacji z cytowanym przez portal prawo.pl radcą prawnym Robertem Gniezdziem, że ustawodawca tym razem trochę ze szczególnymi rozwiązaniami związanymi z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem covid i innych chorób zakaźnych przesadził:     

   
,,To już kolejny przykład tego jak pod osłoną, skądinąd słusznej walki ze skutkami wywołanymi przez epidemię, rządzący przemycają do porządku prawnego zmiany nie mające nic wspólnego z walką z epidemią”.        

Przyjęta przez izbę niższą nowelizacja: ,,W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w terminie sześciu miesięcy po dniu ich odwołania, nie biegnie przedawnienie karalności czynu oraz przedawnienie wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe”, dziwi o tyle, że jakoś pomimo ogłoszenia stanu epidemii w Polsce trudno dostrzec trudności służb, w ściganiu i karaniu obywateli, którzy uchylają się od płacenia danin czy nie poddają się ograniczeniom. Ale za to wprowadzony przepis może się stać kolejnym batem na zgnębionych już wystarczająco obywateli. Dalszego? Ponieważ jeśli prezydent nowelizację podpisze będzie obowiązywała wstecz od marca 2020 roku, a żeby było jeszcze ciekawiej to od ministra zdrowia będzie zależało kiedy obywatele będą mogli znowu cieszyć się z przywileju ustania karalności przestępstw i wykroczeń skabowych w związku z ich przedawnieniem, albowiem przepis o zawieszeniu terminów przedawnienia przestanie funkcjonować dopiero pół roku po zniesieniu stanu epidemii w kraju, a to jest w gestii ministra zdrowia. Skarbówka dostanie, więc w prezencie tyle czasu ile tylko będzie potrzebowała na tropienie nieprawidłowości i dobranie się obywatelom do kont.    

Co prawda jak wynika z danych, do których dotarł Dziennik Gazeta Prawna w ciągu roku minionego pod znakiem pandemii rzeczywiście wszystkie urzędy skarbowe w porównaniu z rokiem 2019 przeprowadziły łącznie blisko o 25 proc. mniej kontroli podatników, a ich skuteczność była niższa zarówno pod względem wykrywania wykroczeń jak i odzyskiwania należności, i to o prawie 1,5 mld zł, ale w związku z tym nie można karać Bogu ducha winnych obywateli i odbierać im kolejnego przywileju oraz potrzebnego do życia spokoju, który i tak przysługuje dopiero po 5 latach podatkowych. Tym bardziej, że tendencja spadku ilości kontroli ze względu na zmianę taktyki działania skierowanego na jakość, a nie na ilość, którego założeniem jest skuteczne typowanie podatników do weryfikacji, była zauważalna już przed pandemią.                 

Dla porównania w roku 2019 urzędy w całym kraju przeprowadziły również mniej kontroli niż w roku 2018, i to o ok. 5 tysięcy, a różnica pomiędzy rokiem 2017 i 2018 wynosi nawet 7 tysięcy. Drugą sprawą wpływającą na mniej korzystny dla budżetu bilans finansowy jest to, że państwo samo w ubiegłym roku przewartościowało priorytetowe zadania fiskusa z kontrolowania i odzyskiwania należności do roli wsparcia podatkowego i przyznawania obywatelom wciągniętym w koronamachinę ulg i odroczeń, stąd mniejsze wpływy, ot i cała filozofia. Co ciekawe w regionie lubuskim urzędy przeprowadziły w ostatnich trzech latach odpowiednio  497(2020), 579(2019) i 478(2018) kontroli, co sugeruje, że utrudnienia epidemiczne niekoniecznie mają wpływ na ich ilość, a jeśli chodzi o skuteczność lubuskiej skarbówki, ilość kontroli zakończonych wykryciem nieprawidłowości w roku 2020 była co prawda niższa niż w 2019, ale zaledwie o dwa punkty procentowe, a za to wyższa niż w 2018 i to aż o 4 punkt procentowe. Jak widać pandemia nie przeszkodziła lubuskim funkcjonariuszom skarbowym w pracy, choć w skali całego kraju odnotowano w stosunku do roku 2019 spadek aż o ok. 8 punktów procentowych, a do roku 2018 o ok. 4 punkty procentowe.        

Jak widać stan epidemii i kryzysowa specustawa covidowa daje niezłe pole manewru do forsowania przepisów coraz bardziej uszczuplających prawa i przywileje obywateli. Internauci zadają sobie zasadne pytania czy prawo może działać wstecz i czy ta nowelizacja przepisów jest zgodna z Konstytucją oraz nazywają działania polityków po imieniu:     


Włodzio:


,,Podatek od oszczędności też był na chwilkę a liczy już wiele lat. Ze stanem epidemii będzie tak samo. Komu on przeszkadza. Może zostać z nami do końca dni pis a może dłużej bo to wygodny bat na ludzi”. 

Asi:

,,Tak właśnie działa nielegalny rząd… za pomocą rozporządzeń (niższy akt prawny w stosunku do ustawy) zmienia nam w trakcie roku podatkowego co chce. Taki mechanizm rządzenia nazywa się dekretami i charakteryzuje typowe rządy dyktatury. identycznie działa Rosja, Białoruś, Chiny …”.

Więcej o nowelizacji i jej pułapkach na stronie:   
https://www.prawo.pl/podatki/zawieszenie-przedawnienia-w-podatkach-w-przestepstwach-skarbowych,505730.html

Opracowanie BC 
Źródło:   

Dodaj komentarz