Brońmy osaczonej Rosji – Jerzy Targalski

Marcin Masny, który w Mediach Narodowych promował komunistycznych bezpieczniaków z Departamentu I jako polskich patriotów i niepodległościowców, ostatnio pochylił się nad ciężkim losem uciemiężonej Rosji.

Wszystko zgodnie z tradycją propagandy carskiej i sowieckiej, które głosiły, że Rosja jest oblężona przez wrogów, czyhających tylko, żeby ją podbić, i dlatego musi w obronie własnej zajmować kolejne kraje.

Od Masnego narodowcy dowiadują się, że tym razem „Rosja osaczona jest przez globalistów”. Wrogowie Rosji robią wszystko, by ją ujarzmić. Nakładają sankcje na niewiniątko, interweniują na rynku ropy i metali, a teraz chcą Rosję zdestabilizować, wywołując zamieszki wewnętrzne.

Na szczęście „globalistom nie uda się obalić Putina”, ale mafia globalistyczna chce wykorzystać Polskę, by podbić Rosję, i musimy się temu przeciwstawić. Podczas gdy „obce siły na Zachodzie i na Wschodzie [chcą nas] pchnąć przeciwko sobie”, powinniśmy uniemożliwić antyrosyjskie knowania i „budować więzi z Rosją” na poziomie ogólnoludzkim i biznesowym, gdyż w ten sposób uniemożliwimy wybuch wojny polsko-rosyjskiej.

Pomijam fakt, że na wojnę z Rosją nikt się nie wybiera, a demokraci myślą o koncesjach na jej rzecz, Moskwie żadne przyjaźnie zwykłych ludzi w niczym nie przeszkodzą, gdyż tam władza zawsze ma rację. Związki personalne i rodzinne między Ukraińcami i Rosjanami jakoś w ataku na Ukrainę nie przeszkodziły, tylko pomogły.

Masny jednak powołuje się na szlachetne zachowanie czerwonoarmistów w Polsce, którzy „gwałcili tylko Niemki”. Jak rozumiem, gwałcenie Niemek jest dopuszczalne i usprawiedliwione, choć rodzice mi mówili, że wyzwoliciele gwałcili wszystko, co się ruszało, bez względu na narodowość, płeć, wiek i gatunek.


Dodaj komentarz