Sąd Najwyższy ma "kłopot" - dobrze napisane protesty wyborcze RKW

Szanowni Państwo,

Sąd Najwyższy nadal zwleka z wydaniem postanowień dot. protestów wyborczych, które wolontariusze Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów-Ruch Kontroli Władzy złożyli po wyborach do Parlamentu Europejskiego 2019r.

Sędziowie SN stosują w mojej opinii "strajk włoski" przesyłając nam odpisy stanowisk Państwowej Komisji Wyborczej, Okręgowych Komisji Wyborczych czy Prokuratora Generalnego w przedmiocie protestów wyborczych, nie wydając jednak swojego stanowiska. 

       Regres w stosunku do zachowań sędziów SN po protestach wyborczych  w 2015r. polega na tym, że wtedy opinie PKW i Prokuratora Generalnego były tylko załącznikami do postanowień SN.

       Postęp jaki można zauważyć w przebiegu tego strajku, to m.in. fakt, że sędziowie SN nie żądają już od autorów protestów uzasadnienia, że nie są wielbłądami lub że nie dostarczyli adresów zamieszkania Komisarzy Wyborczych jak to mieli w zwyczaju sędziowie Sądów Okręgowych po wyborach samorządowych 2018r.

Trzeba jednak odnotować bardzo pozytywną zmianę w podejściu do naszych protestów wyborczych Prokuratury Krajowej, która w kilku przypadkach skierowała wniosek do Prokuratur Okręgowych w zakresie podejrzenia popełnienia przestępstwa wyborczego.

       Jest to  w przypadkach protestów wyborczych, jak dotąd niespotykana procedura wszczęcia przez prokuraturę postępowania z urzędu a nie na wniosek osoby fizycznej.

Nie oznacza to oczywiście jeszcze pełnego sukcesu w postaci wskazania i ukarania winnych przestępstw wyborczych, ale mam nadzieję, że stanowi pierwszy i nie ostatni krok w tym kierunku.

       Będziemy się starali uzyskać status strony w tych postępowaniach (jako osób pokrzywdzonych) i tym sposobem mieć wgląd w akta prokuratorskie. 

       Apelujemy do prawników dobrej woli o wsparcie nas w tych działaniach.

Pozdrawiam

Andrzej Zdun

RKW Mazowsze    

www.stowarzyszenierkw.org