Barszcz Sosnowskiego w stolicy Warmii i Mazur

Alarmujący raport Najwyższej Izby Kontroli pokazał, że toksyczny chwast – barszcz Sosnowskiego opanował niemal całą Polskę, a w ostatnich latach nie podjęto odpowiednich działań, aby go zwalczyć.  Jak na tym tle wypada Olsztyn?

– To niezwykle toksyczna roślina, która stwarza zagrożenie dla ludzi, zwierząt  i środowiska

– alarmuje Zdzisław Zdanowski, dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Olsztyna.

Dlatego w 2017r. opracowano Programu zwalczania barszczu Sosnowskiego na terenie Olsztyna, w którym zawarta została inwentaryzacja stanowisk barszczu na terenie miasta zarówno tych potwierdzonych jak i potencjalnych. Wskazano 8 stanowisk występowania barszczu.

– Mamy też 9 lokalizacji „niepotwierdzonych stanowisk” – tereny wskazane do monitoringu – miejsca, gdzie były stanowiska, już nie ma, ale należy je obserwować przez najbliższe lata, gdyż rośliny zostały skutecznie zwalczone. Do wszystkich właścicieli tych gruntów od momentu, gdy stwierdzono tam barszcze kierujemy pisma informujące o konieczności podjęcia zwalczania barszczy zalecając metody wskazane w opracowaniu – dodaje Zdanowski.

To oznacza, że na razie, na tle innych miast i terenów w Polsce, inwazja kaukaskich barszczy w Olsztynie jest mało zaawansowana. Dzięki podjęciu zwalczania mniejszych stanowisk produkcja nasion i pojawienie się nowych stanowisk zostały w dużej mierze zahamowane, lecz nie zatrzymane całkowicie.


– Właściciele lub administratorzy terenów ogólnodostępnych, na których występuje barszcz Sosnowskiego mają obowiązek eliminować tę roślinę.

Zgodnie z art. 72 Kodeksu Wykroczeń kto wbrew swemu obowiązkowi nie dokonuje odpowiedniego zabezpieczenia miejsca niebezpiecznego dla życia lub zdrowia człowieka podlega karze aresztu lub grzywny. Co więcej kara może spotkać także te osoby, które świadomie uprawiają barszcz we własnym ogródku – mówi Kamil Sułkowski, rzecznik Straży Miejskiej w Olsztynie.

Niestety należy liczyć się z inwazją tych roślin z ościennych gmin. Liczba stanowisk  w bliskim otoczeniu Olsztyna na razie  jest nieduża, ale w dalszym – ogromna! Pamiętajmy o tym będąc na spacerach na łąkach, przy wodzie, na skraju lasu itd. Trzeba uważać wyjeżdżając poza Olsztyn.

Przypomnijmy:

Barszcz Sosnowskiego i barszcz Mantegazziego są gatunkami bardzo podobnymi do siebie, są roślinami inwazyjnymi,  niesłychanie dobrze przystosowanymi do przetrwania i stąd  trudnymi do wytępienia w miejscu występowania. Rośliny te wyraźnie wyróżniają się z otoczenia, w którym rosną, ogromną żywotnością, wielkością i żywym kolorem liści.

Na wiosnę łatwo zaobserwować intensywnie zielone rozety liściowe,  bo barszcze te kiełkują wcześniej przed innymi roślinami. Łodygi barszczu Sosnowskiego i olbrzymiego są okrągłe, głęboko bruzdowane, o 3-6 międzywęźlach. Są też lekko owłosione, z charakterystycznymi plamkami fioletowymi, u podstawy grubość ich wynosi nawet do ok. 8 – 12 cm.

Łodygi rozgałęziają się u góry,  a wewnątrz są puste. Barszcze kaukaskie charakteryzują się bardzo dużymi liśćmi (odziomkowe i dolne łodygowe trójlistkowe), dorastają do 2 m długości i więcej (razem z ogonkiem liściowym), powierzchnia blaszki liściowej sięga do 1,6 m².

Barszcz Sosnowskiego ma liście odziomkowe słabiej podzielone, o bardziej tępych (zaokrąglonych) odcinkach,  niż w przypadku barszczu olbrzymiego. Podczas kwitnienia rośliny osiągają  wysokość ok. 2 – 3 m lub więcej – do ok. 4 m.

Jednak często spotykamy osobniki, które nie osiągają tej wielkości, ponieważ już podlegają zwalczaniu (koszenie, opryski). Kwiatostany są wypukłymi, bardzo dużymi baldachami. Największy znajduje się na pędzie głównym  i ma wielkość ok. 30 – 80 cm, ponadto   na rozgałęzieniach łodyg zazwyczaj  jest jeszcze kilkadziesiąt mniejszych.

Kwiaty mają kolor biały lub czasem lekko różowy, wydzielają charakterystyczny zapach kumaryny. Kaukaskie barszcze kwitną   raz  w życiu, zazwyczaj  w 2 – 3 roku życia (lub później). Termin kwitnienia to głównie czerwiec – lipiec, ale też bywa i w sierpniu. Owocami barszczów są rozłupnie. Pojawiają się (zazwyczaj w lipcu), są zielone, później dojrzewają i stają się oliwkowe, brązowe  i rozpadają się   na dwie płaskie rozłupki.

Po wydaniu nasion rośliny obumierają. Wydają bardzo dużą liczbę nasion, bo na jedną roślinę przypada  ok. 20 000 –100 000 . Przeżywają w glebie ok. 2 -3 lata, niektóre źródła podają, że znacznie dłużej. Tworzą zapas nasion w glebie tzw. „bank nasion”.   M.in. z tego powodu, rośliny te trudno jest zwalczyć. Ponadto są doskonale przystosowane  do rozsiewania i przetrwania.

Nasiona przenoszone są  z wiatrem wzdłuż dróg, torów kolejowych, cieków wodnych, unoszone  są na wodach płynących itp. również przemieszczane są z masami ziemnymi pochodzącymi wykopów, gdzie rośliny te występowały, np. na kołach samochodów itp.  

We wszystkich częściach rośliny, w tym we włoskach gruczołowych, na łodygach i w liściach oraz korzeniach znajdują się toksyczne związki chemiczne z grupy furanokumaryn. Sok barszczy  powoduje uwrażliwienie skóry ludzi   i zwierząt   na działanie promieni słonecznych. W momencie kontaktu skóry ze światłem słonecznym (UVA)  rozpoczyna się reakcja prowadząca do silnych poparzeń i uszkodzeń skóry.

W konsekwencji powstają pęcherze z płynem surowiczym i dermatozy. Na intensywność reakcji ma duży wpływ podatność poszczególnych osób   na ten czynnik oraz ich ogólny stan zdrowia. W ciepły i słoneczny dzień przebywanie w pobliżu grupy barszczy może skutkować podrażnieniem dróg oddechowych.

W skrajnych przypadkach barszcze mogą zagrażać życiu ludzi i zwierząt. Ponadto wiadomo także, że związki chemiczne zawarte w soku roślin w połączeniu  z promieniowaniem UVA mogą prowadzić  do powstawania nowotworów skóry.

A zatem jak się zachować gdy zetkniemy się z barszczem? W momencie kontaktu skóry z ww. roślinami należy niezwłocznie przemyć miejsce zimną wodą z mydłem, w celu usunięcia soku. Należy także unikać kontaktu skóry z promieniami słonecznymi przez  minimum 48 godzin. Można zastosować ogólnie dostępne metody łagodzenia reakcji zapalnej w miejscu jej występowania (np. wypić wapno, zastosować chłodne okłady) i najlepiej udać się do lekarza.

Co istotne: materiał roślinny pochodzący ze zwalczania mechanicznego zawiera toksyny i nie można go spalać w sposób niekontrolowany, ani też kompostować. Należy przekazać do utylizacji przez podmiot odpowiedzialny za unieszkodliwianie odpadów.

Więcej informacji na temat tej niebezpiecznej rośliny można znaleźć na stronie www.barszcz.edu.pl

Get involved!

Comments

No comments yet