Obraz przyszłego społeczeństwa w filmie „Idiokracja” potwierdzają badania norweskie i angielskie pokazujące, że od lat 70. XX wieku iloraz inteligencji spada obecnie w tempie 7 punktów na każde pokolenie, czyli co 30 lat. 

Na razie spadliśmy poniżej poziomu z końca XIX wieku i proces ten trwa. W pierwszej dekadzie XXI wieku sam zauważyłem pierwsze symptomy postępującej degradacji intelektualnej studentów humanistyki. Nie chodzi tylko o prawie zerową wiedzę u większości, lecz także niezrozumienie używanych przeze mnie pojęć czy odwołań zarówno do historii i doświadczenia polskiego, jak i pojęć dawnej kultury europejskiej.

Dawnej, tzn. sprzed rewolucji 1968 roku. Ostatecznie musiałem zrezygnować z intelektualnych ekstrawagancji, by być zrozumianym, zaś próby tłumaczenia nic nie dawały. Nikogo nic nie interesowało. Teksty dłuższe niż pięć stronic powodowały już zmęczenie intelektualne studentów. Niezdolność do dostrzegania łańcuchów przyczynowo-skutkowych, rozpatrywania każdego zjawiska oddzielnie, stawała się powszechna.

Proces skretynienia przyspieszył po 2010 roku i doprowadził mnie do wniosku, że nauczanie nie ma w ogóle żadnego sensu, gdyż jest wyłącznie stratą czasu. Ludzkość przeżywała już różne okresy, zarówno upadku intelektualnego, jak i wzrostu inteligencji. Dlatego teoretycznie nie wszystko jest przesądzone, lecz obecny model społeczeństwa, w którym króluje zasada: im więcej prymitywnej propagandy, tym lepiej – musi doprowadzić do idiokracji, pod którą będzie ukryty podział na biomasę i elitę.

Ostatni rok pokazał, że skretynienie stało się głównym instrumentem urabiania i sterowania społeczeństwem. Weszliśmy więc na równię pochyłą do realizacji wizji z filmu „Idiokracja”, który można obejrzeć na YouTube.

Autor publikacji: Jerzy Targalski


Dodaj komentarz