Wystawa „Hołodomor i ponowne ludobójstwo” otwarta

Nawet 17 osób na minutę – taka była śmiertelność ludności ukraińskiej w szczytowym momencie Wielkiego Głodu (1932–1933), sztucznie wywołanego przez komunistyczne władze Związku Sowieckiego. O tamtym nieukaranym ludobójstwie, a także o tym, jak dzisiejsza Rosja dąży do unicestwienia narodu ukraińskiego, opowiada wystawa „Hołodomor i ponowne ludobójstwo”. Ekspozycja jest prezentowana do 30 listopada w Galerii Plenerowej Muzeum Łazienki Królewskie.

Wystawa została przygotowana przez Narodowe Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie we współpracy z Muzeum Historii Polski i Instytutem Polskim w Kijowie. W uroczystym otwarciu uczestniczyli: ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz, dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro oraz Maryna Pryn z Narodowego Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie.

„Ta wystawa pokazuje, że musimy znać swoją historię, aby móc przeciwstawić się złu dzisiejszemu, którym jest Rosja i reżim Putinowski. Rosja, która chce faktycznie zabić naród Ukraiński, popełnia zbrodnie ludobójcze zabijając infrastrukturę energetyczną, kradnąc zboże ukraińskie, wywołując kryzys żywnościowy na całym świecie. My jako świat mając wiedzę o tych zbrodniach, także popełnionych na narodzie Polskim, musimy znać tę historię, żeby nie popełnić największego błędu -bezkarności. W przededniu 90. rocznicy wielkiej zbrodni ludobójstwa już 19 krajów, w tym Rzeczpospolita Polska, uznało Wielki Głód za zbrodnię ludobójstwa. I my za to bardzo serdecznie dziękujemy, ponieważ musimy nazywać zło złem i wtedy będzie nam łatwiej z tym złem walczyć” – zaznaczył ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz.

„Muzeum Historii po raz drugi w ciągu ostatnich kilku miesięcy wspiera realizację wystawy, która w większości została zrealizowana przez naszego ukraińskiego partnera. To jest nasza odpowiedź i wyraz solidarności z naszymi ukraińskimi kolegami, którzy pracują w warunkach ekstremalnych. Nie tylko ciężko pracują, ale dzień w dzień narażają swoje życie. Naszym niewielkim wkładem i wsparciem dla nich jest pomoc w promowaniu ich działalności i prawdziwej wiedzy na temat Ukrainy. Wiemy, że w tej wojnie chodzi nie tylko o ziemię i ludzi, ale również o próbę narzucenia Ukraińcom imperialnej rosyjskiej wizji historii” – powiedział podczas otwarcia wystawy dyrektor MHP Robert Kostro.

„Myślą przewodnią tej wystawy jest także to, w jaki sposób w wyniku Wielkiego Głodu ucierpiały polskie rodziny, które mieszkały wówczas na terenie ówczesnej sowieckiej Ukrainy” – podkreśliła Maryna Pryn z Narodowego Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie.

Na 18 planszach autorzy przedstawiają przebieg zbrodni na narodzie ukraińskim, jakiej dopuściły się w latach 30. XX wieku władze sowieckie, narzucając chłopom z ówczesnej Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej wyśrubowane, niemożliwe do spełnienia normy dostaw zboża.

Na ekspozycji pokazane są również zabiegi władz ZSRR zmierzające do zatarcia pamięci o tragedii Ukraińców, na czele z represjami wobec ludzi przechowujących świadectwa Wielkiego Głodu. Twórcy wystawy zwracają uwagę na podobieństwa między zbrodniczą polityką ZSRR  a postępowaniem współczesnej, putinowskiej Rosji. Wskazują na skutki bezkarności zbrodni sowieckich oraz przestrzegają przed możliwymi konsekwencjami ewentualnego niepociągnięcia do odpowiedzialności Rosji za jej obecną politykę.

„Związek Sowiecki niegdyś, a dziś także Federacja Rosyjska zaprzecza swej sprawczej roli w tragedii Hołodomoru, choć świadczą o niej zgodnie niemal wszystkie źródła historyczne. Hołodomor miał zostać zapomniany, miejsce jego ukraińskich ofiar miała zająć ludność napływowa z Rosji, nieposłuszeństwo wobec władzy miało zostać ukarane, potomkowie ofiar zastraszeni, a zagraniczni obserwatorzy – ogłupieni sowiecką propagandą” – mówi prof. Michał Kopczyński z Muzeum Historii Polski, konsultant wystawy.

„Głód na Ukrainie był jedną z najpotworniejszych zbrodni w dziejach, tak okropną, że ludzie w przyszłości z trudem dadzą wiarę, iż do niej doszło” – pisał brytyjski dziennikarz Malcolm Muggeridge, jeden z nielicznych cudzoziemców przekazujących prawdziwy obraz zbrodni ludobójstwa, do której doprowadziły sowieckie władze na wiosnę 1933 r. Bezpośrednią przyczyną Hołodomoru była nie klęska nieurodzaju, lecz świadomie zarządzona przez władze w 1932 r. konfiskata ponadnormatywnych ilości zboża z ukraińskich kołchozów. Na pozór chodziło o zwiększenie eksportu z ZSRR, a w rzeczywistości o okrutne ukaranie ukraińskiego chłopstwa stawiającego opór kolektywizacji rolnictwa.

Na wiosnę 1933 r. na wsi zapanował głód. Nie sposób było przed nim uciec, bo władze zabroniły opuszczania miejsca zamieszkania. Jedynym ratunkiem była nielegalna ucieczka do miast, zatrudnienie się w którejś z donbaskich kopalni lub wyprzedaż resztek dobytku w specjalnej sieci sklepów oferujących żywność za obcą walutę lub złote, carskie jeszcze, monety. Niewielu jednak było na to stać.

Liczba ofiar tej świadomie wywołanej klęski głodu do dziś nie została ustalona, a szacunki liczby ofiar wahają się między 4 a 12 milionami. Badania utrudnia utajnienie lub celowe zniszczenie ksiąg rejestracji ruchu naturalnego ludności.

Współczesny pisany na Kremlu scenariusz miał być podobny. Kiedy jednak zawalił się plan szybkiego zdobycia Kijowa, sięgnięto po instrumenty wymierzone w Ukraińców. Bombardowanie miast, zbrodnie na ludności cywilnej, w tym kradzież plonów, niszczenie zasiewów, blokowanie eksportu żywności – wszystko to ma zastraszyć wizją głodu już nie tylko Ukraińców, lecz także niemal całą społeczność międzynarodową.

3–30 listopada 2022 r. w Warszawie

Wystawa „Hołodomor i ponowne ludobójstwo” 

Galeria Plenerowa Muzeum Łazienki Królewskie (od strony Alei Ujazdowskich), Warszawa

Organizator: Narodowe Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie.

Partnerzy: Muzeum Historii Polski, Instytut Polski w Kijowie.

Fot. MHP/Maciej Cioch

Dodaj komentarz