Zadłużamy się wobec komunistycznych CHIN

Dług Jedwabnego Szlaku nas powali ?

W ciągu ostatnich miesięcy kwestia Nowego Jedwabnego Szlaku nie schodzi z wokandy. Okazuje się, że za pomocą koronawirusa Chiny rozpoczęły przekształcania świata. Szereg inwestycji buduje nowy świat w chwili, gdy Polacy myślą o wyborach albo o znalezieniu pracy.

Jeden trylion dolarów zainwestują Chiny w realizacji planu na terenie Azji, Europy oraz w Afryce. Wiele mówi tutaj przebieg trasy. Trasa rozpoczyna się w specjalnej strefie ekonomicznej Wschodnich Wrót Khorgos. Stąd rozgałęzia się w kierunki podążania na południe i na północ.

Odłam górny szlaku ciągnie się w kierunku Nur-Sultan za pomocą linii kolejowej. Przebiega ona przez Kazachstan i na terenie Moskwy przecina Kazań oraz Moskwę. Stąd przez Mińsk przecina środek Polski, co oznacza od strony logistycznej jedną z najkorzystniejszą dla nas opcji. Jednocześnie z Jedwabnego Szlaku jest wyłączona Ukraina i dużą część mają w swych rękach Rosjanie razem z Białorusią. Elementem tworzenia technicznej podbudowy na Białorusi jest powstanie specjalnej strefy ekonomicznej określanej jako Park Technologiczny Wielkiego Kamienia (Kitajsko-Białoruskij industralnij park) za którym stoi Chińska  Korporacja Inżynieryjna CAMC. Przez Moskwę przechodzi nitka kolejowa wychodząca z Nur-Sultan, skąd też biegnie jeszcze osobna linia łącząca się z trasą z Nowosybirska.

Z kolei dla porównania południowa nitka z Khorgos ciągnie się do Taszkentu i póki co tutaj się urywa na rafinerii Shymkent.  Planowany przebieg trasy obejmuje stąd północne terytorium Iranu, skąd przez Ankarę i Istambuł trafia z drugiej strony do Europy. Uzupełnieniem linii kolejowych jest linia gazowa z Khorgos do Shymkent oraz do pól naftowych w Galkynysh nieopodal granicy z Iranem. Docelowo kontynuacja przez Baku i Gruzje przetnie Ankarę i ominie Istambuł podbrzuszem morza Marmara. Z chwilą podciągnięcia linii kolejowej do tej arterii podłączony zostanie kompleks gazowo-chemiczny KazAzot JSC. Wraz z polami naftowymi Tymlai stanowią chińskie inwestycje o łącznym kapitale przekraczającym miliard dolarów.

 Jedwabny Szlak oznacza połączenie siedemdziesięciu krajów, objęcie jednej trzeciej ekonomii i dwóch trzecich ludności świata. Ustalenia Benno Zogga dowodzą, że Chiny nie stawiają na wyróżnianie jednego gracza. Dane z Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują, że udział całkowitej wartości handlowej z Chinami dotyczy wszystkich krajów Azji. Na tym polu wyróżnia się Rosja, a za nią na porównywalnym, aczkolwiek blisko trzykrotnie mniejszym poziomie względem Moskwy Kazachstan oraz Ukraina. Ze znaczącym, aczkolwiek mniejszym udziałem znajduje się tutaj również Białoruś z  trzecią pozycję pod względem wartości handlu w okolicach osiemdziesięciu miliardów dolarów. Za nią na poziomie około czterdziestu miliardów dolarów są Azerbejdżan oraz Uzbekistan. Tutaj Chiny stworzyły za czterysta pięćdziesiąt pięć milionów dolarów najdłuższy na świecie tunel kolejowy.

Jednocześnie w 2015 roku nastąpił szczyt wyłożonych przez Chiny pieniędzy. Obecnie reżim w Pekinie woli dawanie pożyczek na niski procent, aby za nie kraje budowały elementy infrastruktury. Chińskie pieniądze w siedemdziesięciu procentach służą do transportu, lub są związane z energetyką. Znaczenie ma również tutaj czas. Wysyłanie towarów koleją skraca czas dostaw o połowę do dwóch tygodni. Zarazem jednak w porównaniu do transportu morskiego są trzy razy droższe. Dziwi w tym ujęciu strategia Chin, bo od jednego do dwóch procent eksportu do Europy trafia drogą lądową. Rząd w Pekinie jednak nastawia się na przesyłanie tym kanałem dobra rozwinięte technologicznie do jakich zalicza się elektronika.

Rosja również szuka sposobu skrócenie drogi do Chin. Most na rzece Amur za trzysta pięćdziesiąt milionów dolarów jest tutaj przykładem. Zogg odnotował również, że prezydent Rosji Władimir Putin planuje wybudowanie kolei szybkiego ruchu między Moskwą, a Pekinem za dwieście czterdzieści miliardów dolarów. Oznacza to, że obok Chin znaczenie dla Polski ma również Rosja. Jednakże sytuacja z koronawirusem oznacza, że między innymi rząd w Pekinie ograniczy dotacje do transportu kolejowego, jaki wynosi obecnie dziesięć miliardów dolarów.

Tacy badacze jak John Hurley, Gailyn Portelance, czy Scott Morris zastanawiają się jaki wpływ na przyszłość inicjatywy będzie miała kwestia długu. Za jego pomocą istnieje możliwość wciągania innych krajów w pułapkę za pomocą chińskich pożyczek. Przykładowo połowa długu Kirgistanu oraz Tadżykistanu znajduje się w chińskich rękach. Przyjrzenie się polskiemu długowi publicznemu wskazuje, jak podał redaktor Damian Słomski, że rząd głownie pobiera pieniądze z Azji. W latach 2016-2018 zadłużaliśmy się w tempie trzech miliardów złotych miesięcznie wedle ustaleń ekonomisty profesora Dariusza Filara, pobraliśmy sto dziesięć miliardów złotych z powietrza. Nowy Jedwabny Szlak to kwestia między innymi tago, co zażądają od nas  wierzyciele pod wpływem Chin.

Jacek Skrzypacz 
https://prawy.pl/108197-dlug-jedwanego-szlaku-nas-powali/

Get involved!

Comments

No comments yet