Historia pewnego zdjęcia…

Wojna w Wietnamie z pewnością przeszła do historii jako jedna z najbardziej brutalnych wojen po 1945 r. Starcie poniekąd dwóch cywilizacji sprawiło, że najbardziej ze wszystkich cierpieli cywile. To po części ich dotyka tematyka zdjęcia o którym postanowiłem napisać w dzisiejszym tekście. Postaram się podejść do tego tematu z dwóch stron: powszechnego odbioru, jak i ukrytej prawdy.

Eddie Adams autor owego zdjęcia-symbolu wojny w Wietnamie, był fotografem na trzynastu wojnach, a wiele zdjęć jego autorstwa zdobyło ważne wyróżnienia, a za opisywane przeze mnie w niniejszym tekście zdjęcie otrzymał między innymi Pulitzera i nagrodę World Press Photo.

Zacznę jednak od początku…

Zdjęcie Eddiego Adamsa, pracującego wtedy w agencji Associated Press, powstało w lutym 1968 r., w czasie dramatycznych starć pomiędzy Wietkongiem a armią amerykańską i wspieranym przez nią wietnamskim wojskiem. Na zdjęciu uchwycono moment egzekucji partyzanta ze wspomnianego Wietkongu, dokonany przez wietnamskiego generała Nguyễn Ngọc Loana.

Eddie Adams żałuje rozgłosu, jakiego nabrało to zdjęcie, bo patrząc na nie ewentualny odbiorca prawie natychmiast staje po stronie ofiary, gdy tymczasem zabity partyzant jest tu tak naprawdę tym złym. Adams wielokrotnie przyznawał, że to zdjęcie zniszczyło życie generałowi, bo na zdjęciu wygląda on jak oprawca. Adams mówił: „Fotografia to wciąż najpotężniejsza broń świata. Wszyscy jej wierzą, a ona przecież pokazuje tylko pół prawdy”.

Poznajmy więc fakty i mity dotyczące tego zdjęcia.

Czytaj więcej na: https://wieslawnowel.blogspot.com/2020/11/historia-pewnego-zdjecia.html?spref=fb&fbclid=IwAR1-2HexzqGJrjMP1IvxasA2B8kqmiKMGWr41CbMzMbpKwwnOjk3LwOuDq0

fot. Eddie Adams

Get involved!

Comments

No comments yet