Bohaterowie wracają do szkół

Wśród zalewu pstrokatych zeszytów ze zwierzątkami i gwiazd prosto z Hollywood pojawiło się nowe zjawisko – zeszyty z wizerunkami postaci znaczących i wybitnych w polskiej historii. Rodzice i uczniowie nareszcie mają wybór. Zamiast idoli mogą wybrać bohaterów.

            Nie byłoby tego wyboru gdyby nie inicjatywa - Zeszyt Patrioty i ludzie, którym przyświeca idea, że historia polski musi być przypominana, musi być naszą dumą, a do tego może być – jest!-  ciekawa. To oni wydają zeszyty szkolne, przedstawiające sylwetki wybitnych Polaków. - Wszystko zaczęło się dwa lata temu, gdy wraz z przyjaciółmi przygotowaliśmy pierwszą serię zeszytów z wizerunkami Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”, Romana Dmowskiego i Władysława Raginisa – mówi Łukasz Olszewski pomysłodawca i główna siła napędowa projektu. -Jednak sam pomysł noszę w głowie już kilka lat - opowiada - Jeszcze w trakcie studiów w moje ręce wpadł stary zeszyt rodziców. Moją uwagę przykuło widniejące na okładce popiersie Kazimierza Pułaskiego. Obok znajdował się krótki tekst informujący o jego udziale w konfederacji barskiej i walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Poza tym, ten zeszyt był inny... Łukasz postanowił go używać, a gdy został zapisany, w jego głowie pojawiła się myśl, by ten pomysł wskrzesić.

            Od pomysłu do realizacji upłynęło trochę czasu, a wydanie zeszytów stało się możliwe przede wszystkim dzięki wsparciu społecznemu i pomyślnej zbiórce crowdfundingowej. Tym samym pomysłodawcy uzyskali potwierdzenie, że to może „wypalić”. Dzięki entuzjastycznemu odbiorowi młodzieży, rodziców i nauczycieli pomysł zatacza coraz szersze kręgi. W zeszłym roku udało się powiększyć kolekcję – czyli zacne grono wybitnych postaci. W czerwcu na koniec roku szkolnego zeszyty trafiły do rąk wszystkich uczniów szkoły podstawowej w Lesznie Górnym. Pojechały też znacznie dalej niż na Dolny Śląsk.  Bohaterowie na zeszytch zawędrowali do Anglii, Niemiec, na Ukrainę. Jednym z pierwszych zagranicznych odbiorców był Dom Polonii w Nowych Świecianach na Litwie, a dzięki motocyklistom uczestniczącym w zeszłorocznym Rajdzie Katyńskim znalazły się w oddalonym o 4000 km Tobolsku na Syberii. Zeszyty docierają do kolejnych uczniów dzięki rodzicom i szkołom, którym leży na sercu wychowanie swoich uczniów oraz przez organizacje i stowarzyszenia o charakterze patriotycznym. Na zaproszenie szkół Łukasz Olszewski prowadzi też spotkania w szkołach, w czasie których przybliża uczniom sylwetki wybitnych polskich uczonych i polskie wynalazki. - Sam jestem inżynierem, dlatego bardzo zależało mi, by wśród postaci przypominanych dzięki zeszytom znaleźli się również wynalazcy, naukowcy i  przemysłowcy. Na pamięć zasługują nie tylko ci, którzy dla Ojczyzny umierali, ale też ci, którzy ją budowali i rozsławiali na cały świat – mówi. To dlatego są wśród nich: genialny matematyk Stefan Banach; Hipolit Cegielski, który znany jest jako wielki poznański przemysłowiec, o którym niewielu wie, że zaczynał od prostego sklepu z gwoździami; Ernest Malinowski – wspaniały inżynier i odważny budowniczy najwyżej położonej kolei na świecie (osiągnięcia inżynieryjnego wręcz niewiarygodnego dla ówczesnego świata) - honorowy obywatel Peru oraz Jan Czochralski, o którym poza absolwentami politechnik mało kto słyszał, a który jako wynalazca metody hodowli kryształów krzemu jest ojcem dzisiejszej elektroniki –wyjaśnia i dodaje: - Warto pamiętać, że przed II wojną światową Polska zajmowała piąte miejsce w Europie jeśli chodzi o wynalazczość. Staram się to przypomnieć, a czasem zadziwić odbiorcę polską pomysłowością i zaradnością. Zaradnością w czasach o wiele trudniejszych niż te, w których dziś żyjemy. Stąd na lekcjach pokazowych w szkołach, prezentuje znane wszystkim z życia codziennego wynalazki, których twórcami byli właśnie Polacy (o czym zazwyczaj się nie pamięta, a może po prostu nie wie?). Taka Prosta Lekcja historii uzmysławia, że 70 ważnych wynalazków, m.in. spinacz, amortyzatory i wycieraczki samochodowe używamy dzięki Józefowi Hoffmanowi, pianiście i genialnemu wynalazcy w jednym.  Na spotkaniu dzieci i młodzież może przymierzyć  kamizelkę kuloodporną wynalezioną przez Jana Szczepanika oraz zestaw walkie – talkie, którego twórcą był Henryk Magnuski.

            Wśród postaci, które już pojawiły się na okładkach zeszytów znaleźli się również Witold Pilecki i Wojciech Korfanty. - Obaj powinni być kojarzeni z niezłomnością pracowitością i  zaangażowaniem na rzecz  społeczeństwa. – wyjaśnia Łukasz Olszewski i dodaje, że nie zapomniano również o najmłodszych uczniach. To z myślą o nich powstał zeszyt z legendarnym żołnierzem Armii Andersa niedźwiedziem  - kapralem Wojtkiem. W tym gronie nie brakuje oczywiście, podobnie jak w dziejach Polski, dzielnych pań,  takich jak jedyna zrzucona na spadochronie do okupowanej Polski wraz z Cichociemnymi kobieta gen. Elżbieta Zawacka i młodziutka sanitariuszka  Danuta Siedzikówna „Inka” bezprawnie osądzona i skazana na śmierć przez zbrodniczy aparat sądowniczy poprzedniego ustroju.

            Lista postaci, które dzięki swej postawie i dokonaniom powinny mieć miejsce w zbiorowej pamięci, jest długa. To dlatego wciąż są przygotowywane i pojawiają się kolejne zeszyty.

            Okładka Zeszytu Patrioty to recepta na przekazywanie wiedzy historycznej w sposób lekki, barwny i przystępny -  mówi twórca projektu. Zeszyt ma być haczykiem, na który łowimy ciekawskich, tak by chcieli dowiedzieć się więcej. Od razu dajemy im taką możliwość. Oprócz sylwetki postaci, dat życia i krótkiej informacji biograficznej na okładce znajduje się również kod QR, dzięki któremu za pomocą smartfona można przenieść się na stronę internetową z obszerniejszymi informacjami na temat danej postaci. W taki nowoczesny sposób, choć podany na tradycyjnym zeszycie, docieramy z wiedzą historyczną do młodzieży. Nasi bohaterowie zresztą mówią sami za siebie – przekonuje Łukasz Olszewski – my tylko pomagamy, by ich głos był słyszalny, a idee i wartości wygrywały ze współczesnymi celebrytami.

Edukacja/Media: