WOPR w Lubniewicach zbiera środki na zapewnienie gotowości ratowniczej

Koronawirusowe szaleństwo w zapobieganiu transmisji wirusa, z powodu błędnej taktyki stawiania wszystkiego na unik zamiast na budowanie narodowej odporności, na niewiele się zdaje i niestety mamy do czynienia z przybierającym na sile efektem demolki gospodarki, a co za tym idzie katastrofalnym stanem budżetów gmin. Dochodzi już do takich sytuacji, że podmioty działające od lat na rzecz bezpieczeństwa lokalnych społeczności są zmuszone prosić o finansowe wsparcie … obywateli.             

Jak donosi portal plus.gazetalubuska.pl przed takim dość upokarzającym rozwiązaniem stanęło niefinansowane przez państwo Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w lubuskiej miejscowości turystycznej Lubniewice. Aby dalej funkcjonować i zapewnić w sezonie mieszkańcom i turystom bezpieczeństwo potrzebuje przynajmniej 20 tysięcy złotych, a gmina nie jest w stanie w swoim skromnym kryzysowym budżecie wygospodarować nawet takich środków.             

Stan konta WOPR na dzisiaj, to … 800 złotych. Na samo paliwo rocznie potrzeba ok. 10 tysięcy złotych, nie wspominając już o ubezpieczeniach i naprawach samochodów, łodzi oraz będącego na wyposażeniu jednostki quada. Do tego dochodzi wymiana materiałów medycznych i sprzętu ratowniczego, od których jakości i stanu zależy ludzkie zdrowie i życie. Trzeba m.in. nabić butle tlenowe, wymienić części defibrylatora, a to wszystko kosztuje.              

Ratownicy WOPR w Lubniewicach wykonujący swoją pracę w ramach wolontariatu zostali więc zmuszeni trudną sytuacją finansową, nie mogąc tym razem liczyć na wsparcie gminy, sami zorganizować jednostce finansowanie. W portalu zrzutka.pl ruszyła zbiórka środków na ich działalność bieżącą. Kilka osób już dorzuciło do akcji swoją cegiełkę, jest więc nadzieja, że mieszkańcy i turyści dalej będą mogli liczyć na pełną gotowość ratowniczą jednostki o każdej porze dnia i nocy.         

     
Zbiórka środków dla WOPR w Lubniewicach na stronie:      https://zrzutka.pl/my8udm

Opracowanie BC 


Źródło:   

Get involved!

Comments

No comments yet