W Gdańsku uczestników Marszu Wolności potraktowano gazem łzawiącym

W Gdańsku ok.1000 osób wzięło udział w Marszu Wolności. Demonstracja została rozwiązana na wniosek  przedstawiciela urzędu miejskiego za nie stosowanie się do wytycznych sanitarnych! Policja potraktowała manifestujących gazem łzawiącym.    

  
Gdańszczanie protestujący przeciw rządowym koronawirusowym restrykcjom i inwigilacji społeczeństwa mieli przemaszerować nie bez przyczyny spod fontanny Neptuna na … plac Solidarności. Nie było im to dane! Doszło też do konfrontacji z policją.                

,,Wyłącz telewizję, włącz myślenie” to jedno z haseł manifestujących w Gdańsku w obronie wolności osobistej antycovidowców sygnalizujących do czego doprowadziła w kraju koronawirusowa kłamliwa propaganda. Uczestnicy protestu zgodnie z jego ideą nie zasłaniali nosa i ust oraz nie zachowywali, mimo upomnień, dystansu społecznego. To spowodowało rzekomo w trosce o ich bezpieczeństwo i zdrowie decyzję urzędnika miejskiego powołującego się na łamanie prawa o rozwiązaniu zgromadzenia.           

Jednak większość uczestników demonstracji jak donosi portal trojmiasto.pl utworzyła nielegalny pochód aby kontynuować marsz. Wtedy wkroczyła do akcji policja. Kiedy w spontanicznej reakcji na to, że funkcjonariusze próbowali zatrzymać jednego z protestujących, część pochodu ruszyła w ich stronę, policjanci użyli wobec manifestujących … gazu łzawiącego oraz wezwali policyjne posiłki.             

Bilans wydarzenia, to 42 przypadki wylegitymowania uczestników marszu w związku z nieprzestrzeganiem przepisów sanitarnych, zakłócaniem porządku publicznego, wprowadzaniem w błąd co do danych osobowych, kierowaniem gróźb karalnych wobec funkcjonariusza, czy naruszeniem jego nietykalności osobistej.                 

Policja zapowiedziała już skierowanie wniosków do sądu o ukaranie kilku protestujących. Jak czytamy w portalu trojmiasto.pl za powyższe wykroczenia grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności w przypadku naruszenia nietykalności policjanta czy udziału w nielegalnym zgromadzeniu i do 2 lat za kierowanie pod adresem funkcjonariusza gróźb. Kodeks przewiduje również kary pieniężne w wysokości do 5 tys. zł.             

Relacja z Marszu wolności w Gdańsku na stronie:          https://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rozwiazano-marsz-antycovidowcow-n149512.html

Co ciekawe na wieść portalu trojmiasto.pl, że Gdańsk dołączył do antycovidowego ruchu w Polsce i koronasceptycy organizują protest w ramach ogólnopolskiej akcji ,,Marsz o wolność” rozgorzała gorąca dyskusja w sieci, która nie napawa optymizmem co do stanu mentalnego polskiego społeczeństwa.               

Większość komentarzy to zjadliwy hejt wylewający się spod ręki ludzi, którzy nie są w stanie popatrzeć szerzej na sytuację i jej konsekwencje dla obywateli. W większości przypadków wydaje im się, że chodzi tylko o noszenie lub nie … maseczki, a antycovidowców, którzy przecież nie negują istnienia koronawirusów, a tylko szaleństwo, które rozpętało się z powodu nagłego zwrócenia na nie zbyt dużej uwagi, mieszają z błotem i odsądzają od czci i wiary.            

Większość wpisów to nawoływanie do przymusowego wysłania ich do pracy w szpitalach zakaźnych czy DPS-ach oraz kategorycznego odmówienia leczenia w przypadku zachorowania na COVID-19. Jedynie jeden z internautów podpisujący się nie bez powodu (Thomas Jefferson) przytoczył słowa amerykańskiego działacza niepodległościowego i prezydenta, które podsumowują sens zapowiedzianych protestów:            
,,Kto wyrzeka się wolności w imię bezpieczeństwa, nie będzie miał ani jednego, ani drugiego”.           

Jak czytamy na stronie:    https://m.facebook.com/psychologia.codziennosci/photos/a.1647964805422998/1969169586635850/?type=3

,,Paradoksalnie – dopiero wolność i odpowiedzialność za siebie daje poczucie bezpieczeństwa. Natomiast zależności zawsze będzie towarzyszył lęk. (…) Jeśli nie jesteśmy w stanie zaufać sobie na tyle, by samemu podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność, tym bardziej nie będziemy czuć się pewnie i bezpiecznie, gdy ster przejmuje ktoś inny”.             

Kto najlepiej zadba o nasze bezpieczeństwo jak nie my sami? Szczególnie, że przed wirusami nie ma ucieczki. Wystarczy spokój i pełna rzetelna informacja, której nie dostajemy. Jesteśmy karmieni oderwaną od całości ilością dobowych zakażeń, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistą zapadalnością na choroby układu oddechowego. Nie wiemy ile z tych rzekomo zakażonych osób zachorowało, ani jaki jest stosunek ilości wykrytych zakażeń do ilości przeprowadzonych testów, w końcu ludzie nie wiedzą co te tajemnicze testy tak naprawdę pokazują. Osobną mocno zastanawiającą sprawą jest traktowanie jako ofiary koronawirusa wszystkich, którzy zmarli z diagnozą wielu chorób tylko dlatego, że koronawirus był przyczyną jednej z nich.             

Politycy brną z jakiś przyczyn w to koronaświrusowanie i mała jest nadzieja na ich opamiętanie. Zatrzymać to już może chyba tylko jak zauważył jeden z internautów ostry konflikt i rozłam prawicy skutkujący przyspieszonymi wyborami. Może wtedy znowu wirus będzie w odwrocie, przestanie być nagle zabójczy i nie trzeba będzie się go już choć na chwilę bać?!               

Opracowanie BC 

Źródło:      https://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Rozwiazano-marsz-antycovidowcow-n149512.html

https://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/W-sobote-przez-Gdansk-ma-przejsc-marsz-antycovidowcow-n149483.html

https://m.facebook.com/psychologia.codziennosci/photos/a.1647964805422998/1969169586635850/?type=3

Obraz Лечение наркомании z Pixabay

Get involved!

Comments

No comments yet