Prawicowi radni Gdańska zarzucają miastu finansowanie organizacji proaborcyjnych

Jak donosi portal radiogdansk.pl władze Gdańska wsparły w poprzednim miesiącu kwotą aż 80 tys. zł fundację Centrum Praw Kobiet w ramach zadania ,,Wsparcie grup szczególnie wrażliwych” i mają na to dobrą wymówkę.                  

To wzbudziło sprzeciw prawicowych radnych Gdańska, którzy uważają, że CPK firmuje również dość kontrowersyjne działania jak np. współorganizowanie tzw. Strajku Kobiet, czy szkolenie na temat jak poradzić sobie z niechcianą ciążą przy pomocy środków farmakologicznych, które pod dachem fundacji miała rzekomo w 2019 roku przeprowadzić organizacja Aborcyjny Dream Team. Jak twierdzi gdańska radna PiS Joanna Cabaj, która o zdarzeniu zawiadomiła razem z Markiem Skibą ze Stowarzyszenia Odpowiedziany Gdańsk prokuraturę:                    


,,Na tym szkoleniu, oprócz instruktażu, jak zabić własne dziecko, udzielano informacji, jak okłamać lekarzy, gdy jednak trzeba będzie jechać do szpitala. Co mówić, a czego nie mówić policji. Jak okłamać rodzinę. Najgorsze jednak były treści mówiące o wrzucaniu dziecka do toalety i spuszczaniu wody”.         

Jak czytamy w odpowiedzi udzielonej przez fundację CPK na pytanie Radia Gdańsk dotyczącego sprawy budzącego kontrowersje szkolenia, dyrektorka gdańskiego oddziału fundacji ma inne zdanie na jego temat niż radna Cabaj. Według niej było to spotkanie informacyjne przeprowadzone rzeczywiście przez osoby z Aborcyjnego Dream Teamu w ramach działań statutowych fundacji, ale na temat całkowicie legalnych sposobów przerywania ciąży.     

                  
Jak podkreśla radna Cabaj w rozmowie z dziennikarzem Radia Gdańsk, wsparcie finansowe miasta dla fundacji CPK miało zarówno w ubiegłym jak i tym roku bardzo duży wymiar. W 2019 roku była to kwota ponad 320 tys. zł, a w tym, (mimo kłopotów finansowych polskich samorządów), do kasy fundacji wpłynęło ponad 250 tys. zł ze środków miasta.         

Prezydent Gdańska podobnie jak dyrektorka gdańskiego oddziału CPK, w finansowaniu działań fundacji nie widzi nic zdrożnego. Jak czytamy w portalu radiogdansk.pl zapytana o dotacje miasta dla CPK, przez dziennikarza TVP na konferencji prasowej dotyczącej wsparcia finansowego poszkodowanych koronakryzysem lokalnych przedsiębiorców, nie tylko zwróciła uwagę na niezwykle ważne zadania fundacji, szczególnie w dobie tzw. pandemii, czyli wspieranie prawne i psychologiczne ofiar coraz bardziej nasilonej przemocy domowej, ale przypięła również łatkę resortowi sprawiedliwości.          

Z wypowiedzi prezydent Dulkiewicz wynika, że samorząd nie ma innego wyjścia i musi w ten sposób pomagać ofiarnym przemocy domowej, ponieważ odkąd na czele ministerstwa sprawiedliwości stanął Zbigniew Ziobro, Fundusz Sprawiedliwości przestał wspierać fundację CPK: ,,Fundusz Sprawiedliwości, jak widzimy, spełnia inne cele. Miasto Gdańsk nie chcąc pozostawiać ofiar przemocy domowej samym sobie, wspiera tę organizację”.              

Komentarz gdańskiego oddziału Centrum Praw Kobiet na stronie:           https://m.radiogdansk.pl/wiadomosci/item/118309-dziesiatki-tysiecy-zlotych-dla-organizacji-ktora-promuje-aborcje-prawicowi-radni-oburzeni-dotacjami-miasta-gdansk

Opracowanie BC 
Źródło:     

Get involved!

Comments

No comments yet