W Bytowie policja zastosowała rozwiąznie siłowe i kajdanki za złe noszenie maseczki

Kilka dni temu w Bytowie doszło do bulwersującego nie tylko lokalną społeczność zdarzenia, w którym główną rolę odegrali funkcjonariusze policji. Bytowscy stróże prawa zgodnie z dyrektywami władz dotyczących ścigania niezamaskowanych obywateli (gdzie te piękne czasy kiedy to ci zamaskowani najczęściej popełniali przestępstwa?!), zatrzymali bytowianina, który z powodu nieprzestrzegania wytycznych sanitarnych mógł oczywiście stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.               

Co prawda obywatel ów, który miał nieszczęście spotkać się oko w oko z przedstawicielami służb strzegących z wielkim oddaniem dla kraju przestrzegania reżimu sanitarnego był przybrany w maseczkę, w dodatku według zaleceń rządowych ekspertów w jej odmianę prima sort, ale nonszalancki sposób jej noszenia jak i jego reakcji na próbę wylegitymowania, nie przypadł do gustu przedstawicielom aparatu organów władzy tak podejrzanie ochoczo od wielu miesięcy dbającej o zdrowie i życie obywateli.            

Jak donosi portal bytow.naszemiasto.pl po interwencji policji w tej sprawie do sieci trafiło nagranie całego zdarzenia i co ciekawe nie dosyć, że policjanci zachowali się w stosunku do przyłapanego na gorącym uczynku, delikatnie mówiąc … nieprzyzwoicie, to jeszcze na filmiku widać, że jeden z nich ma również nieprawidłowo założoną maseczkę, no chyba, że chodzi o to aby mieć nosa do łapania epidemicznych przestępców.      

Ponieważ bytowianin pomimo wykroczenia nie zamierzał zdradzić funkcjonariuszom swoich wszystkich danych osobowych, za wyjątkiem imienia i nazwiska, zmuszeni byli zastosować, jak czytamy w oficjalnym komunikacie policji przesłanym do lokalnego portalu: ,,środki przymusu bezpośredniego”, aby doprowadzić winowajcę do komendy policji w celu ustalenia jego tożsamości. Środki te były na tyle kontrowersyjne, że internauci okazali oburzenie zachowaniem policjantów, którzy w ich opinii nieco przesadzili.          

Co ciekawe widoczne na opublikowanym w sieci nagraniu ostre zachowanie z użyciem kajdanek wobec obywatela, który zawinił jedynie maseczką noszoną niezgodnie z kanonami koronawirusowych mód, to nie wszystkie czyny jakich dopuścili się stojący na straży porządku. Zatrzymany w wypowiedzi dla portalu gk24.pl stwierdził: ,,Po drodze do komendy policjant, który siedział z przodu na miejscu pasażera uderzył mnie kilka razy w głowę. Tak samo było, gdy prowadził mnie do budynku komendy od strony podwórka. Po chwili mnie wypuścili. Dziewczyna widziała, że na twarzy, szyi mam ślady po uderzeniach”.         

Jak donosi portal gk24.pl powiatowa policja w Bytowie wszczęła wewnętrzne postępowanie w celu wyjaśnienia okoliczności tego nieszczęsnego zdarzenia. Jak się po raz kolejny więc okazuje, z maseczkami więcej problemów niż pożytku. Mogą być nie tylko przyczyną wielu zabójczych chorób oraz kosztownych mandatów, ale również powodować problemy natury społecznej i to również dla nadgorliwych funkcjonariuszy służb.     

 
Filmik do obejrzenia na stronie:     https://bytow.naszemiasto.pl/interwencja-policjantow-w-bytowie-za-brak-maseczki/ar/c1-8207125

Opracowanie BC 


Źródło:   

Dodaj komentarz