Nie chcę należeć do takiej elity

Kilka lat temu nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele” zburzyły mit o wybitnym charakterze naszych ówczesnych elit. W rozmowach bulwersowały wszechobecne wulgaryzmy i cyniczne uwagi. Przecierałem oczy ze zdumienia, jak można prawić gładkie słowa w telewizji i jednocześnie rzucać mięsem w przestrzeni prywatnej. Można. Udowadniają to dzisiejsi trybuni ludowi, którzy już nawet nie próbują oszukiwać innych co do merytoryczności swoich wywodów…

(…)

Za tymi krzykami wiecowymi szło całe nasze wcześniejsze przygotowanie historyczne. Wiedzieliśmy o wymordowaniu naszej inteligencji w Katyniu. Wiedzieliśmy o likwidacji naszych elit w nazistowskich, niemieckich obozach zagłady. Słyszeliśmy o mordach Urzędu Bezpieczeństwa. Słyszeliśmy o Bolku. Wiedzieliśmy, w którą stronę musimy iść, aby odzyskać wolność naszej Ojczyzny. Mieliśmy jasny cel.

Nie dla czczych przechwałek wspomniałem na początku felietonu o dużej liczbie kobiet, z którymi byłem blisko. Nie pamiętam żadnej, która odważyłaby się wrzasnąć podczas manifestacji: „Jebać komunistów!”. Nie pamiętam takiej, która wobec znienawidzonego generała Jaruzelskiego krzyknęłaby: „Wypierdalaj! ”. Wulgaryzmy i ostry atak ad personam były czymś dyskryminującym w naszym środowisku. Czymś takim, jak publiczne puszczenie bąka. Pytanie, czy teraz takie publiczne puszczenie bąka nie spotkałoby się z radosnym rechotem? Takim właśnie, jak rechot ludowego lidera na wieść o prostytutce, którą można zgwałcić…

cały artykuł „Nie chcę należeć do takiej elity” ukazał się w dniu 1 listopada 2020 r. w Tygodniku Bydgoskim Gazeta i Portal

Czytaj więcej na: https://tygodnikbydgoski.pl/felietony/nie-chce-nalezec-do-takiej-elity-z-cyklu-slepym-trafem?fbclid=IwAR3Gpiq2G-V2UvY0UbJ88z6ivEqJ5i7aQvqCmCSyDKwgXtMewe_ye9z5fMo

fot. Anna Kopeć

Dodaj komentarz