Furgonetka antyaborcyjna została podpalona

Po tym jak Trybunał Konstytucyjny opublikował w Dzienniku Ustaw wyrok dotyczący niezgodności z konstytucją kompromisowego przepisu dopuszczającego aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, przez cały kraj znowu przeszła fala protestów zwolenników przerywania niechcianej ciąży.               

Mając na uwadze to co działo się przez kilka tygodni kiedy TK ogłosił wyrok, możemy spodziewać się po podburzanym tłumie wszystkiego. Przeciwnicy zaostrzania prawa aborcyjnego pokazali, że nie istnieją dla nich żadne normy społeczne ani wartości. Kto wie czy to właśnie nie jacyś zagorzali fanatycy zalegalizowania odbierania życia odpowiadają za próbę podpalenia w Gorzowie furgonetki antyaborcyjnej.            

Furgonetka z poruszającym zdjęciem płodu usuniętego w 22. tygodniu ciąży, należąca do gorzowskiego przedsiebiorcy, działacza fundacji Pro-Prawo do życia, która w ramach edukacyjno-informacyjnej kampanii społecznej dla ratowania dzieci nienarodzonych już prawie rok stoi przed wojewódzkim szpitalem w Gorzowie, została 29 stycznia w godzinach wieczornych podpalona. Według właściciela furgonetki Kazimierza Sokołowskiego uniewinnionego niedawno przez sąd okręgowy z zarzutu wywoływania drastycznym banerem zgorszenia, ślady wskazują na to, że jak czytamy w portalu gazetalubuska.pl: ,,To było celowe działanie”.             

Najwyraźniej stanowisko sądu drugiej instancji, takie że zgodnie z prawem obywatel ma zagwarantowaną możliwość wypowiedzi na każdy temat, i są sprawy wielkiej wagi, w których mocny przekaz jest jak najbardziej uzasadniony, nie wszystkim przypadło do gustu. Gorzowski obrońca życia od wielu miesięcy boryka się z hejtem wycelowanym w jego osobę. Z wypowiedzi Kazimierza Sokołowskiego dla portalu gazetalubuska.pl wynika, że sygnały o zamiarze podpalenia furgonetki z mocnym antyaborcyjnym przesłaniem pojawiały się w sieci znacznie wcześniej i to wiele razy, a teraz kiedy stało się to faktem, nie brak komentarzy nawołujących do pójścia o krok dalej i podpalenia … firmy jej właściciela.                 

Co ciekawe efektem głośnej nie tylko lokalnie sprawy gorzowskiej furgonetki w obronie życia, jest obywatelska inicjatywa projektu uchwały dotyczącej zakazu eksponowania drastycznych obrazów w przestrzeni publicznej miasta, pod którym jedna z gorzowianek zbiera już podpisy.         


Więcej na stronie:     
https://gazetalubuska.pl/ktos-podpalil-furgonetke-antyaborcyjna-w-gorzowie/ar/c15-15417133

Opracowanie BC 
Źródło:    

Get involved!

Comments

No comments yet