Walka urzędników z obywatelami. Odcinek 4 – „nielegalna” szkoła podstawowa w Kamnicy

W Kamnicy w gminie Miastko od 2001 roku działa integracyjna Publiczna Szkoła Podstawowa, która cieszy się dużym zaufaniem rodziców. Pozwolenie na prowadzenie placówki wydał ówczesny burmistrz Miastka. Niestety kiedy samorząd się zmienił szkoła zaczęła komuś bardzo przeszkadzać. I to do tego stopnia, że urzędnicy najpierw zakwestionowali w ubiegłym roku pozwolenie na jej prowadzenie i złożyli do Prokuratury Rejonowej w Miastku zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a kiedy prokuratura nie dopatrzyła się żadnych znamion czynu zabronionego, to stwierdzili, że w szkole mogą zgodnie z prawem funkcjonować tylko klasy I – III, natomiast prowadzenie klas IV – VI jest nielegalne. 
„Nie rozumiem dlaczego ktoś chce zniszczyć coś, co  dobrze funkcjonuje..”.

Samorządowcy posunęli się do tego, że w trakcie ferii zimowych nic nie przeczuwający rodzice uczniów klas IV – VI kamnickiej szkoły otrzymali szokujące urzędowe pisma, z których dowiedzieli się, że ich dzieci od dłuższego czasu nie realizują obowiązku szkolnego. Jakby tego było mało, zostali wezwani do natychmiastowego przeniesienia dzieci, w środku roku szkolnego do odległych o kilkanaście kilometrów szkół podstawowych w Miastku. 

„Byłam przerażona. Nie wiedziałam, czy to pół roku zostanie synowi zaliczone, czy będzie musiał zdawać jakiś egzamin? Nic mu nie powiedziałam. Czekałam na to spotkanie”.

Musimy wszyscy stanąć i walczyć o naszą szkołę. To my wybieramy dla naszych dzieci szkołę, a nie burmistrz. Ja się tym pismem nie przejmuję. Ono ma nas tylko zastraszyć”.

Na spotkaniu z rodzicami, urzędnicy na poparcie swojej decyzji podkreślali, że szkoła działała tylko dlatego, że poprzednia władza przymykała oko na wiele spraw, a subwencja oświatowa na klasy IV – VI była przez wiele lat wypłacana niezgodnie z prawem. Dodatkowo podpierali się nieistniejącą opinią pomorskiego kuratora oświaty, która rzekomo nie była przychylna placówce. 

W tym zezwoleniu nie ma żadnej wzmianki o tym, że prowadzę szkołę o ograniczonej strukturze organizacyjnej bez klas IV-VI. Dzieci to nie mebel, nie krzesło, które można przestawiać. Dzieci powinny być przygotowane do przejścia do innej szkoły. Nie można tak z dnia na dzień ich przenosić”.

Okazało się, że Pomorskie Kuratorium Oświaty w Gdańsku, żadnej opinii w powyższej sprawie nie wydawało. Zajmowało się jedynie sprawą zaskarżenia przez organ prowadzący szkołę  odmownej decyzji burmistrza Miastka o zmianę pierwotnie wydanego zezwolenia, na zezwolenie prowadzenia szkoły podstawowej w pełnej strukturze klas I – VIII. Co ciekawe kuratorium uchyliło decyzję władz o odmowie zmiany zezwolenia w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, decyzję uzasadniając możliwością uzupełnienia braków formalnych o ile takie w dokumentach występują. 
Mieszkańcy Kamnicy obawiają się, że ta bulwersująca sprawa, przeniesienia na siłę klas IV – VI do miasta to pierwszy krok do likwidacji ich szkoły, a burmistrz Miastka zamierza ratować miejskie placówki oświatowe kosztem małych wiejskich szkół. Gminni samorządowcy bowiem planują też przenieść do miasta część klas z dwóch innych gminnych miejscowości; Piaszczyny i Słosinka. Mają tam funkcjonować szkoły tylko trzyklasowe. Mieszkańcy Kamnicy zamierzają bronić swojej szkoły pomimo zdecydowanego stanowiska władz gminy.
„Wybrałam dla syna najlepszą z możliwych szkół. Burmistrz nie ma prawa zmuszać mnie do zmiany decyzji. Liczę, że zauważy swój błąd i się opamięta”. 

Na podstawie dziennikbaltycki.pl

Obraz Counselling z pixabay.com

Get involved!

Comments

No comments yet