Rozmiar szkód w edukacji młodego pokolenia Polaków po roku koronacyrku

Miłościwie nam panujący zadowoleni ze swojego zwycięstwa nad zabójczym wirusem pozwolili dzieciom i młodzieży wrócić do szkół, ale niestety nie zamierzają pozbyć się raz na zawsze mocno dyskusyjnego testowania, prawdziwej przyczyny trwania społeczeństwa w pandemii. Znowu więc prędzej czy później zacznie się mające oznaki psychozy maniakalnej sprawdzanie kto wirusa ma oraz kto kogo zaraził, wszak promowane szczepienia narodowe przed tym nie chronią, i izolowanie na potęgę znowu się zacznie tym bardziej, że mutant z Indii tylko czeka na sprzyjający moment aby obwieścić kolejną falę. Może jednak do jesieni obywatele mają szanse odetchnąć przed następnym obsesyjnym ratowaniem im zdrowia i życia, które paradoksalnie wyrządza więcej szkód niż pożytku.            

Rozmiar szkód w edukacji młodego pokolenia Polaków po roku koronacyrku już jest niewyobrażalny, a wiele z nich może być trudnych do naprawienia. I nie chodzi o stan wiedzy, bo to zawsze można nadrobić, szczególnie, że resort edukacji i nauki zapowiedział dodatkową kasę dla samorządów na zajęcia wyrównawcze dla uczniów, którzy się w tym koronawirusowym zamieszaniu nieco pogubili. Chodzi o katastrofalny stan ich zdrowia spwodowany totalnym brakiem aktywności fizycznej i intelektualnej, izolacją społeczną i brakiem kontaktu z rzeczywistością oraz przeniesienia życia do sieci, których efektem są choroby duszy i ciała, zaburzenia psychiczne, niedostosowanie społeczne, samotność oraz trwałe zmiany w mentalności. 

Jak wynika z RAPORTU 2020 ETAT W SIECI FEZIP, 1/3 z grupy badanych dzieci i młodzieży spędzała już w maju zeszłego roku, kiedy nauka zdalna raczkowała ponad 10(!) godzin dziennie przed monitorem komputera, a średnia ilość godzin 9(!) też nie napawa optymizmem, tym bardziej, że na dzień dzisiejszy dane mogą być jeszcze bardziej przerażające. Dzieciom zostało po prostu odebrane życie w okresie najintensywniejszego wzrostu i rozwoju. Dzieciaki się nie skarżą, ale ich ciało i mózg bez tlenu, ruchu, relacji społecznych z rówieśnikami powoli ulega postępującej degradacji. Najgorsze jest to, że politycy rządzący zadowoleni, że dzieci siedzą w domach i są rzekomo bezpieczne, a raczej nie psują im statystyk kolejnej fali rzekomej pandemii, jedyne co są w stanie zrobić, to obwieszczać kolejne lockdowny oraz wymuszać na obywatelach wyszczepianie się. A wystarczyłaby narodowa akcja aktywności fizycznej na świeżym powietrzu wzmocniona kampanią zdrowego odżywiania oraz terapia śmiechem i radością.                  

O tym jak daleko zaszły już zmiany w osobowości i mentalności młodego pokolenia może świadczyć badanie przeprowadzone po roku pseudoedukacji zdalnej, okazuje się, że uczniowie znaleźli się już w takiej fazie, że przestali tęsknić za bezpośrednimi kontaktami z rówieśnikami. Co prawda walory nauki zdalnej doceniło tylko ok. 7 proc. badanych, ale aż 56 proc. z nich nie miałoby nic przeciwko temu, aby po odwołaniu pandemii nauczanie przybrało formę … hybrydową, a 17 proc. ankietowanych opowiedziało się za utrzymaniem nauki zdalnej na stałe. I niemały wpływ na takie postrzeganie przyszłości edukacji ma komfort sprawdzania nabytej wiedzy i umiejętności oraz zdawania egzaminów online. Aż 56 proc. biorących udział w sondażu jest za. Ale właściwą przyczyną takiego myślenia są niestety trudno odwracalne zmiany w psychice i postrzeganiu świata,.          

Doszło już do tego, że, jak donosi portal trojmiasto.pl, uczniowie zaprotestowali przeciwko decyzji o powrocie nauki stacjonarnej jeszcze w tym roku szkolnym. Petycję w tej sprawie podpisało już blisko pół miliona osób. I choć argument przytoczony w petycji jest jak najbardziej zasadny: ,,uczniowie chcą się skupić na nauce do egzaminu ósmoklasisty, a nie przejmować się liczbą zgonów i zachorowań w danym dniu”, które to stały się codziennym propagandowym rytuałem dla osiągnięcia podatnego gruntu do dalszego prowadzenia polityki zabójczej zarazy i wyszczepiania populacji, to ewidentnie mamy do czynienia ze skutkami mieszania dorosłych w delikatnej materii jakim są mózgi młodych polskich obywateli.                            

Opracowanie BC 


Źródło:  

https://zuch.media/nasze-dzieci-tona-w-ciszy-koszmarny-efekt-zdalnego-nauczania/

Dodaj komentarz