Egeria Edukacja na Uniwersytecie Szczecińskim – przestarzały informatyczny bubel?

Akcja CBA na Uniwersytecie Szczecińskim. Czy świadomie wydano dużą sumę na „bubel”?           

Funkcjonariusze CBA zajmą się dokumentacją zakupu i wdrożenia wykorzystywanych przez uczelnię systemów informatycznych firmy Comarch, o których pracownicy uniwersytetu mają niestety nienajlepsze zdanie. Jak twierdzi jeden z internautów:                    

„Egeria Edukacja (bo tak nazywa się ten system niezgody) to zmora która pochłania zbyt dużo czasu naukowcom. Zamiast przygotowywać interesujace zajęcia lub pisać artykuły naukowe siedzą w biurokracji. Wydano kiedyś kasę na bubel z którego boją sie wycofać. Akcja CBA nic nie da – poza tym że krwi napsuje”.               

Co ciekawe p.o. rzecznika prasowego US twardo odcina teraźniejsze władze uczelni od jakiejkolwiek odpowiedzialności w tej sprawie:       

   
„Uczelnia współpracuje z tym przedsiębiorstwem od 2007 roku, a w jej nawiązywaniu nie brały udziału obecne władze rektorskie. Obecnie gromadzone są kopie dokumentów, o które poprosiło CBA. Jednocześnie podkreślam, że na Uniwersytecie Szczecińskim nie jest prowadzona żadna kontrola”.   

Rzecznik prasowy CBA potwierdził, że przeprowadzane na Uniwersytecie Szczecińskim czynności nie są formą kontroli:     

„Prowadzimy czynności analityczno–informacyjne. Czynności…, które nie są ograniczone ani czasem ani tematem. Zakończyć je można na trzy sposoby. Po pierwsze: mogą skutkować wszczęciem kontroli, czyli czynności administracyjnej, która obejmuje określone zagadnienie i może potrwać do 9 miesięcy. Po drugie: możemy zawiadomić prokuraturę o ewentualnym popełnieniu przestępstwa. Po trzecie: wszystko może być także zgodne z prawem – i wtedy sprawa trafia ad acta”. 

          
Nawet jeśli trafi ad acta, to może wreszcie władze uniwersyteckie zainteresują się największą bolączką uczelni, co będzie z pożytkiem zarówno dla pracowników naukowo-dydaktycznych, jak i studentów.                   

Jeszcze jeden głos w sprawie:             

„Co najgorsze system jest tak nieprzyjazny użytkownikowi, że czujesz się jakbyś wprowadzał dane do systemu z lat 90-tych a nie w XXI wieku. Inne uczelnie w mieście zrezygnowały z tego systemu, a US nie! – Dlaczego? Pracownicy poświęcają setki godzin mozolnej pracy bez widocznego, a co gorsze, rozsądnego celu tej pracy. EGERIA to największe przekleństwo pracy na US, a potwierdzą to zarówno pracownicy dydaktyczni z najniższych, jak i najwyższych stanowisk – od asystenta magistra do profesora tytularnego. Szkoda, że obecna Władza przez tyle lat nie pochyliła się nad problemem i nie wypowiedziała umowy na rzecz innej nowej nowoczesnej platformy, tak jak na uczelniach w Poznaniu lub Warszawie”.       


Oprac. BC

Get involved!

Comments

No comments yet