Antypolski wpis przewodniczącego Związku Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku

Przy okazji protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, w których stolica Pomorza wiedzie prym, Związek Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku, a ściślej jego przewodniczący Roland Hau, uaktywnił antypolskie nastroje.   

               
Po przeczytaniu wpisu, umieszczonego przez Rolanda Hau na jego facebookowym profilu (przezornie tylko na 24 godziny), w którym pada pytanie: ,,Czy naprawdę, w swoim bezkrytycznym patriotyzmie, cały czas chcecie zwierzchności Warszawy…?, nie można mieć wątpliwości o co chodzi.

                                     
Jak donosi portal gdansk.pl  pojawiły się pod nim komentarze, które świadczą o poparciu dla projektu odłączenia Gdańska od Polski i koncepcji utworzenia wolnego miasta. Internauci posunęli się nawet do rozszerzenia obszaru wyrwanego spod dyktatu Warszawy na całe Trójmiasto.            

Pomorski poseł PiS Kacper Płażyński zareagował czynnie na wpis Rolanda Hau. Jak czytamy na jego oficjalnym koncie na Facebooku (https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2709718089295647&id=2054363324831130&ref=page_internal&__tn__=%2As%2As-R):      
,,(…)W związku ze skandaliczną wypowiedzią Haua zawiadomiłem służby czuwające nad bezpieczeństwem i integralnością państwa polskiego, wierząc, że szybko podejmą one odpowiednie działania. Domagam się też natychmiastowego ustąpienia Haua oraz pilnej reakcji Aleksandry Dulkiewicz, która sprawuje nadzór nad Związkiem. Liczę, że jeszcze dzisiaj słowa Haua potępi też ambasador Niemiec.(…)”.               

Odpieranie zarzutów wobec przewodniczącego ZMN, których wielka fala pojawiła się natychmiast po nagłośnieniu sprawy tym, że ten mocno kontrowersyjny komentarz Roland Hau zamieścił jako osoba prywatna a nie przedstawiciel ZMN, niewiele w tej sytuacji zmienia. Jak czytamy w portalu radiogdansk.pl już wcześniej kwestionował polskość Gdańska.               

Jak czytamy w portalu już 18 lat temu w portalu trojmiasto.pl pojawił się jego głos w tej sprawie. Podważał wówczas przyznanie po wojnie Gdańska Polsce, które nie poparte żadnymi traktatami uznał za nielegalne. Tłumaczył to tym, że Konferencja Poczdamska nie zlikwidowała gdańskiej państwowości, a tylko powierzyła miasto Gdańsk polskiej administracji. Powołał się na istnienie jedynego legalnego rządu na uchodźstwie oraz zdeponowanego złota Państwowego Banku Gdańskiego w ilości 6 ton (plus odsetki) oraz na to, że uniezależnienie rafinerii, portu i stoczni od Polski uwolni ich wreszcie od ,,horrendalnych” podatków wpłacanych do kasy polskiego państwa.                             

Czyżby nadarzała się okazja do wyjścia antypolskich grup roszczeniowych z ukrycia? Postępująca destabilizacja w naszym kraju z powodu rzekomego zagrożenia epidemiologicznego może przyjąć wkrótce bardzo niespodziewany i niebezieczny obrót!           

Opracowanie BC   
Źródło:     

Dodaj komentarz