Andrzej Duda chce przywrócenia w Polsce aborcji eugenicznej!

Sytuacja, o której piszę, jest nadzwyczajna. W całym kraju trwają zamieszki wywołane przez zwolenników aborcji. Sytuację chce „uspokoić” prezydent Andrzej Duda, który zgłosił projekt ustawy… na powrót legalizującej aborcję eugeniczną pomimo orzeczenia Trybunału, które do tej pory nie zostało jeszcze oficjalnie opublikowane!

Andrzej Duda, od początku swojej prezydentury a nawet jeszcze wcześniej, gdy był posłem, budował swój wizerunek w oparciu o werbalny sprzeciw wobec aborcji. Wielokrotnie na przestrzeni lat deklarował, że podpisze ustawę zakazującą aborcji eugenicznej, gdy tylko taka pojawi się na jego biurku przegłosowana przez parlament. Nieco ponad miesiąc temu oficjalnie wziął udział w warszawskim „Marszu dla Życia i Rodziny”. Jeszcze niedawno Duda mówił w jednym z wywiadów medialnych:

„Zawsze mówiłem, ze jestem absolutnie za życiem, nigdy tego nie ukrywałem i zawsze to deklarowałem. Powiedziałem, że jeżeli do mnie przyjdzie ustawa, która zabrania aborcji z przyczyn eugenicznych, która w związku z tym mądrze ogranicza możliwość realizowania aborcji, to ja taką ustawę z całą pewnością podpiszę. To zawsze była moja deklaracja.”

Andrzej Duda nie musiał podpisywać ustawy, która zabrania aborcji z przyczyn eugenicznych, ponieważ zdelegalizowało ją orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. W tydzień po po wydaniu tego orzeczenia przez TK, ten sam Andrzej Duda, który deklarował ostry sprzeciw wobec aborcji eugenicznej…. zgłosił projekt ustawy ponownie legalizującej mordowanie dzieci podejrzanych o chorobę. Co więcej. zgodnie z uzasadnieniem jego ustawy, ma to stanowić „ważny interes państwa”!

„Rozumiem kobiety i ich obawy wynikające z tej sytuacji [zakaz abortowania własnego dziecka z powodu podejrzenia go o chorobę]”

Powiedział Duda. Wedle zgłoszonego przez niego projektu aborcja eugeniczna ma być w Polsce znów legalna gdy:

„badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka.”

Co to oznacza w praktyce?

Zgłoszony przez prezydenta Dudę projekt to niemal dokładnie to samo, co zakwestionowana przez Trybunał przesłanka umożliwiająca mordowanie dzieci w powodu podejrzenia o chorobę! Brzmiała ona następująco:

aborcja jest możliwa gdy: „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.”

Na podstawie tego przepisu przez lata w Polsce masowo eksterminowano dzieci z podejrzeniem zespołu Downa. Wielokrotnie zdarzały się także przypadki mordowania dzieci, które podejrzewano np. o brak jednego palca lub… rozszczepienie wargi. Mamy w naszej Fundacji także liczne świadectwa kobiet, które nakłaniano do aborcji z powodu „ciężkiej choroby” dzieci, które następnie rodziły się zdrowe. Przekonała się o tym np. oczekująca bliźniaków pani Małgorzata, u której stwierdzono „komplikacje” w trakcie ciąży:

„Kiedy lekarz mnie zobaczył, powiedział tylko, że to jest „masakra” i trzeba jak najszybciej usunąć ciążę. Stwierdził, że jeśli bliźnięta cudem się urodzą, to będą obciążone wszystkimi możliwymi wadami genetycznymi. Wizyty u lekarza były bardzo trudne, niosły ogromną dawkę bólu (…) za każdym razem zaczynała się ta sama historia: usilne namawianie lekarza, abyśmy dokonali aborcji, że to jest jedyne słuszne rozwiązanie, że nie ma innego wyjścia. Kiedy chłopcy wyszli na świat, lekarz nie mógł uwierzyć, że są w tak dobrym stanie. Wiele jego diagnoz w ogóle się nie sprawdziło.”

Chłopcy przeszli operacje i spędzili jakiś czas w szpitalu. Teraz ich rodzice cieszą się widokiem dwóch brykających urwisów, których wszędzie w domu jest pełno. A aborcjonista uparcie twierdził, że będzie „masakra” i domagał się ich śmierci.

Właśnie na tym polega aborcja eugeniczna zaproponowana przez Andrzeja Dudę. Zgłoszony przez prezydenta projekt ustawy de facto zezwoli na tę samą sytuację, która panowała przed orzeczeniem TK, gdyż lekarzowi wystarczy PODEJRZENIE choroby aby skazać dziecko na śmierć. Na takie rozwiązanie już tylko czeka personel szpitali, które przodują w dokonywaniu aborcji w naszym kraju.

Tuż po orzeczeniu Trybunału liczne środowiska medyczne, w tym dyrekcje szpitali, ordynatorzy oddziałów położniczych i studenci medycyny, otwarcie zbojkotowały decyzję TK i publicznie zadeklarowały, że chcą dalej mordować dzieci podejrzane o chorobę. Dla przykładu, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie wydała oświadczenie:

„Chciałam poinformować Państwa i wszystkie Pacjentki, że Szpital Bielański zawsze pomagał i nadal pomaga kobietom w potrzebie.”

Jak ta „pomoc” dokładnie wygląda? Dla przykładu, W 2016 roku w Szpitalu Bielańskim wykonano 115 aborcji. Z tej liczby 52 (czyli prawie połowa!) to zabójstwa dzieci z powodu podejrzenia u nich zespołu Downa. To właśnie „pomoc kobietom w potrzebie”, którą świadczy Szpital Bielański oraz inne aborcyjne centra śmierci w Polsce na podstawie paragrafów ustawy, które zezwalają na aborcję eugeniczną. To jednak jeszcze nie wszystko.

Filozofia zgłoszonego przez Andrzeja Dudę projektu ustawy polega na tym, że podejrzane o chorobę dzieci należy zamordować gdyż inaczej… umrą. Jak ma się to w praktyce odbywać?

Aborcję w Polsce przeprowadza się przez sztuczne poronienie, tzn. nie zabija się dziecka w macicy, ale doprowadza do przedwczesnego porodu. Dziecko, które rodzi się w ten sposób przed 24. tygodniem ciąży, ma niedojrzałe płuca i z tego powodu odczuwa duszność, tak długo jak jeszcze żyje, np. kilka godzin. Duszność jest znacznie trudniejsza do wytrzymania niż ból. W ten sposób torturuje się jeńców wojennych w celu uzyskania zeznań (podtapianie). Prawdopodobnie tak właśnie torturowany był ks. Jerzy Popiełuszko. Człowiek, który sam tego nie doświadczył, nie może sobie wyobrazić cierpienia sztucznie poronionego dziecka, które próbuje samo oddychać i się dusi.

Właśnie takie rozwiązanie zaproponował Andrzej Duda polskim dzieciom podejrzanym o chorobę.

W normalnej sytuacji takie dzieci i ich rodziny powinno się otoczyć opieką, np. w hospicjum perinatalnym, gdzie cała rodzina może przygotować się na narodziny oraz śmierć chorego dziecka w godnych, ludzkich warunkach. W takich miejscach ból i cierpienie dzieci jest łagodzone przez lekarzy a rodzice są pod opieką duchową.

Zamiast tego, zgodnie z projektem Dudy, podejrzane o chorobę dzieci będą w okrutny sposób torturowane przed śmiercią.

Pozytywnie o tym projekcie prezydenta wypowiedział się premier Mateusz Morawiecki. Projekt Dudy oficjalnie poparł także wicepremier Jarosław Gowin a także część polityków PiS. Do przywrócenia w Polsce aborcji z powodów eugenicznych nawołują także takie wpływowe środowiska jak m.in.:

– Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników,
– Polskie Towarzystwo Pediatryczne,
– 600 polskich lekarzy (!), którzy podpisali się pod listem przeciwko orzeczeniu TK,
– Komitet Bioetyki Polskiej Akademii Nauk,
– Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Niezwykle wpływowe i liczne siły naciskają na przywrócenie w Polsce aborcji dzieci podejrzanych o chorobę. Pomimo wydania przez TK orzeczenia w dniu 22 października, do dzisiaj nie zostało ono opublikowane przez rząd. Zamiast tego, trwają prace nad eugenicznym projektem zgłoszonym przez Andrzeja Dudę. Musimy to powstrzymać i nie dopuścić do tego, aby mordowanie chorych dzieci znów stało się obowiązującym prawem!

Dzięki naszym Darczyńcom w całym kraju prowadzimy akcje informacyjne na temat aborcji, za pomocą których pokazujemy czym jest i jak wygląda ten koszmarny proceder. To zmienia świadomość Polaków, którzy w ostatnim czasie wystawieni są na zmasowaną propagandę zwolenników aborcji, która sączy się niemal ze wszystkich mediów. Teraz, oprócz tego, musimy naciskać także na jak najszybsze wycofanie projektu Andrzeja Dudy, ponownie legalizującego zabijanie chorych dzieci.

Akcje

W tym celu rozpoczęliśmy dzisiaj akcje i pikiety pod Pałacem Prezydenckim, w ramach których informujemy czym jest aborcja i wzywamy Andrzeja Dudę do opamiętania. Chcemy je prowadzić regularnie i tak długo, aż projekt eugenicznej ustawy nie zostanie wycofany z Sejmu. Równolegle, musimy zintensyfikować naszą działalność zarówno w terenie jak i w internecie aby dać opór propagandzie i kłamstwom aborcjonistów. Aby było to możliwe, potrzebujemy w najbliższym czasie ok. 7 000 zł.

Dlatego zwracam się z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby zorganizować opór wobec planów ponownej legalizacji w Polsce aborcji eugenicznej i docierać do Polaków z prawdą o tym barbarzyńskim procederze

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

wpłata online

Polska ma szansę dać przykład całemu światu i jako jedyny kraj w sposób realny ograniczyć aborcję. Ta iskra mogłaby zachęcić także inne kraje do pójścia tą samą drogą. To, czy tak się stanie, zależy od naszego zaangażowania.

Nasza Fundacja nigdy nie zgodzi się na jakikolwiek „kompromis” w sprawie życia małych Polaków. Zamierzamy jasno i stanowczo walczyć o każdego człowieka i jego podstawowe prawo do życia. W tej walce bardzo liczymy na Państwa, gdyż wiele wpływowych środowisk opowiedziało się już po stronie śmierci.

Serdecznie pozdrawiam,

Mariusz Dzierżawski

Dodaj komentarz