15-latka umierała w męczarniach. Rodzina wzywała karetkę przez dwa dni

15-letnia Julia urodziła się z wadą serca, już w wieku 4 lat wszczepiono jej zastawki. Dramat rodziny miał rozpocząć się w niedzielę (15.11) w Ostródzie. Julia miała poczuć się źle, wymiotować, gorączkować i mieć migrenę. Rodzice nie zastanawiali się i zadzwonili po pomoc. Jak twierdzą dziennikarze „SE” dyspozytor numeru 112 przekierował rozmowę do szpitala w Ostródzie, gdzie połączono z lekarzem, który zadecydował, że dziewczynce należy podać ibuprofen, karetka nie przyjechała…

Czytaj więcej na: https://tko.pl/67215,2020,11,25,15-latka-umierala-w-meczarniach-rodzina-wzywala-karetke-przez-dwa-dni?fbclid=IwAR3TLRrwrY217hT7cf-I-WpbskvbcxwmsJry4YdNmW5q4LA6Wvc8zYDTm7A

fot. Pressfocus

3 komentarze do wpisu „15-latka umierała w męczarniach. Rodzina wzywała karetkę przez dwa dni”

Dodaj komentarz