Zielona Góra, Nowa Sól i Sulechów znowu razem?

Czy uda się porozumieć lubuskim miastom południa i stworzyć przeciwwagę dla zjednoczonej północy regionu?         

Idea lubuskiego Trójmiasta, to temat nienowy i wraca od lat jak bumerang. Już w lutym tego roku kiedy jeszcze polska gospodarka miała się doskonale, a samorządy odczuwały błogą stabilizację prezydent Zielonej Góry mówił na łamach Gazety Lubuskiej jak wielkie korzyści dla mieszkańców południa regionu lubuskiego może przynieść reaktywacja projektu.         

    
Niestety spłaszczanie po trupach krzywej zachorowań na  odmianę pospolitej wirusówki doprowadziły w ciągu dwóch miesięcy do takiej zapaści, że być może jedynie współpraca miast jest lekarstwem na reanimację i przywrócenie utraconej przez samorządy równowagi.              

Zachodzi tylko pytanie, jak taka współpraca ma wyglądać realnie, aby wszystkie uczestniczące w porozumieniu miasta bez względu na dotychczasowy prestiż i pozycję miały nie tylko coś do powiedzenia, ale i odnosiły realne korzyści z takiej kooperacji.

Samorządowcy jak powiedział włodarz Nowej Soli liczą na:            

Podejmowanie współpracy i pozyskiwanie dofinansowania na wspólne miękkie projekty. Tak jak wcześniej zapowiadano, będzie też inwentaryzacja w różnych dziedzinach, aby stwierdzić, co się dubluje, co można wspierać, a z czego zrezygnować.            

Dla mieszkańców, którzy aprobują pomysł powstania kolei metropolitalnej, łączącej szybką komunikacją wszystkie zrzeszone miasta jak i budowy sieci ścieżek rowerowych, dosyć sceptycznie, a nawet wrogo odnoszą się do pomysłu inwentaryzacji tego co się dubluje w miastach i rezygnacji z dotychczasowego zaplecza.

Świadczą o tym krytyczne wpisy internautów na portalu gazetalubuska.pl:     

„Należy zacząć od likwidacji Urzędu Miasta w Zielonej Górze i Sulechowie, po co dublować byty, przecież w Nowej Soli już jest taki urząd, jeden wystarczy. Jak Kaliszuk będzie chciał coś w urzędzie załatwić, to sobie dojedzie szybkim pociągiem. Wszyscy zyskają na tej likwidacji”. 

          
„Cała idea ma polegać na likwidacjach? No proszę, zlikwidują szkoły, zlikwidują kardiologię w Zielonej Górze, ale będą budować nikomu niepotrzebne ścieżki rowerowe, ważne, żeby inwestycje były, wydawać, wydawać, wydawać”.     

        
„Szkoda tylko, że to zaczyna się i kończy na gadaniu. Temat wraca od kilkunastu lat. Myślę, że jest temat zastępczy”.               

Oprac. BC

Get involved!

Comments

No comments yet