„Rewelacyjna” frekwencja wyborcza w Sarbinowie – ponad 100%!!!

Wojciech Hermeliński uważa, że to nieistotne niedopatrzenie… RKW uważa, że trzeba patrzeć komisjom na ręce!!!

Druga tura wyborów prezydenckich przypada na sezon urlopowy, więc przed urzędami gmin w całym kraju obserwowaliśmy długie kolejki obywateli po zaświadczenie o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania. Lokale wyborcze w miejscowościach letniskowych szykują się na oblężenie przez przyjezdnych wyborców.       

Komisje wyborcze i społeczni obserwatorzy mają trudne zadanie w tłumie, tym razem wyjątkowo wielu chętnych do głosowania zadbać aby wszystko poszło zgodnie z prawem i nie doszło do fałszowania wyników wyborów. Ponieważ po obliczu tej kampanii wyborczej widać jak opozycja za wszelką cenę chce wygrać, więc wszystko się może zdarzyć.   

Jesli róznica między liczbami głosów oddanych na obu kandydatów w drugiej turze wyborów będzie niewielka, to i niewielka liczba dosypanych lub unieważnionych kart może zadecydować o wyniku wyborów. TRZEBA PATRZEĆ KOMISJOM NA RĘCE!!!

Już w pierwszej turze wyborów dochodziły informacje o nieścisłościach przy podliczaniu głosów, a w Sarbinowie małej miejscowości letniskowej niedaleko Mielna, w jednej z komisji wyborczych mieliśmy do czynienia z zadziwiającym wynikiem frekwencji…ponad 100%! Karty do głosowania wydano 2191 wyborcom, a z urny wyjęto 2200 kart. Jak podaje portal dorzeczy.pl:     

        
,,Komisja otrzymała 2292 karty do głosowania. 2191 osobom wydano karty, natomiast na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania w innym miejscu udział w wyborach wzięły 1324 osoby. 5 osobom wysłano pakiety wyborcze. Z urny wyjęto 2200 karty do głosowania, w tym 4 z kopert na karty do głosowania w głosowaniu korespondencyjnym. Natomiast liczba wyborców uprawnionych do głosowania (umieszczonych w spisie, z uwzględnieniem dodatkowych formularzy) w chwili zakończenia głosowania wynosiła 2196″.           

Teraz portale Onet i Interia, donoszą, że sprawa się wyjaśniła. Jak poinformowała Elżbieta Radomska, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Koszalinie:                 

– Wysoka frekwencja – powyżej 100 proc. wynika z tego, że wydane przez obwodową komisję wyborczą w Sarbinowie karty do głosowania nie zostały pokwitowane przez dziewięć osób. Najprawdopodobniej podczas głosowania, przy tak dużej liczbie wyborców głosujących i dopisywanych do spisu wyborców, komisja, wydając wyborcy kartę, przeoczyła niepotwierdzenie odbioru karty poprzez złożenie podpisu w spisie wyborców.               

Co ciekawe były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej (w latach 2014-2019) Wojciech Hermeliński uważa, że raczej mało prawdopodobne jest aby doszło do przestępstwa, ,,nie ma więc potrzeby zgłaszania sprawy na policję”:        

– To prawdopodobnie wynik niedopatrzenia, które nie wpłynie na wyniki wyborów.               

Prawdopodobnie… A przecież chyba każdy, kto potrafi do dwóch zliczyć wie, że wystarczą nawet mniejsze zbagatelizowane niedopatrzenia w wielu komisjach wyborczych i fałszywy wynik wyborów, który według sondaży jest bardzo wyrównany może dramatycznie zaważyć o losach Polski i Polaków.                         

Ale w zachodniopomorskim wyznawcy PO i Trzaskowskiego mogą spać spokojnie bo jak donosi gs24.pl działaczka KO i KOD Magdalena Filiks nagle niezwykle obawiająca się o uczciwość wyborów, zaapelowała do mieszkańców regionu o udział w kontroli liczenia głosów. Tylko czy nie przypadkiem w myśl zasady: ,,Nieważne jak się głosuje, ważne kto liczy głosy”?                            

Oprac. BC

Kategorie Wybory

Get involved!

Comments

No comments yet