Pacjent w ciężkim stanie nie został przyjęty!

Ofiara koronawirusa czy polityki rządu?        

Polski rząd mimo coraz większej fali protestów myślącej części społeczeństwa przeciwko podtrzymywaniu mocno naciąganej narracji zabójczej pandemii, nie zamierza słuchać ani tego jedynego społecznego głosu rozsądku, ani też opinii wielu ekspertów ze świata nauki i medycyny, którzy również podważają zarówno skalę zagrożenia jak i sensowność stosowanych przez władze środków. A co najgorsze blokując dyskusję społeczną w tej sprawie skutecznie resztę narodu od niewygodnej dla siebie prawdy odcina.   

                
Na razie pojawiające się już w całym kraju pojedyncze przykłady tego do czego doprowadzi wkrótce podjęta przez rząd pozbawiona refleksji walka z wiatrakami sugerują, że będzie to przysłowiowy koniec świata, a doniesienia majowe z Włoch będą niczym w porównaniu z tym co system polskiej ochrony zdrowia czeka. Jak donosi portal koszalin.naszemiasto.pl pacjent w ciężkim stanie, oczywiście jak wszyscy podejrzany o zakażenie koronawirusem, co ciekawe z grupy rzekomo umiłowanych i wziętych pod szczególną opiekę przez rząd seniorów(lat 73), kilka godzin spędził w karetce pod Szpitalem Wojewódzkim w Koszalinie i … nie został przyjęty!          

A jego stan do najlepszych nie należał. Wysoka gorączka i utrata przytomności oczywiście sugerują, że w organizmie dzieje się coś bardzo niedobrego, więc wezwani ratownicy medyczni podjęli jak się okazało całkiem nietrafioną z punktu widzenia bezdusznego systemu ochrony zdrowia decyzję o przewiezieniu chorego do najbliższego szpitala w Szczecinku. Niestety zgodnie z rządowymi wytycznymi  przeprowadzania ciągłej totalnej dezynfekcji, placówka nie mogła przyjąć pacjenta na oddział poddawany właśnie z wielką starannością sanitarnym zabiegom. Szpital w Koszalinie, do którego został skierowany potrzebujący pomocy senior, aby nie ,,zdestabilizować funkcjonowania SOR w największym szpitalu w regionie” odmówił również przyjęcia przywiezionego przez ratowników pacjenta.             

Na szczęście tym razem historia ma dobre zakończenie oczywiście dla chorego, który po wielogodzinnym pobycie w karetce trafił z powrotem do szczecineckiej placówki, a ostatecznie wylądował w szpitalu w … Wałczu. Najbardziej zastanawiające w tej kuriozalnej sytuacji są słowa rzeczniczki koszalińskiej lecznicy:       

 
,,(…)ratownicy oraz osoby kierujące pacjenta ze Szczecinka, gdzie jest szpital, do szpitala w Koszalinie, zachowały się nieodpowiedzialnie”.           

Zwalanie winy na ratowników i pracowników szpitala w Szczecinku to jednak zdecydowanie bardzo nietrafiona diagnoza istoty problemu. Czy raczej, i to chyba nie przypadkiem, tego chaosu w opiece zdrowotnej i zapaści, która ten ledwie wydolny z powodu … grypopodobnej wirusówki system już wkrótce czeka, nie spowodowały pozbawione refleksji decyzje polskich władz?                     

Niestety konsekwencje poniosą pacjenci i medycy, którzy już sami nie wiedzą kogo, gdzie i jak mają ratować,

Zrzuci się wszystko na koronawirusa, bo przecież nie może to być wina naszego wyjątkowego rządu, który robi wszystko żeby uratować każde polskie życie!             

Opracowanie BC 


Źródło:     

3 komentarze do wpisu „Pacjent w ciężkim stanie nie został przyjęty!”

Dodaj komentarz