Kłamstwa polityków przestały przeszkadzać obywatelom?

Kłamstwo polityczne wpisało się już na tyle w polską rzeczywistość, że politycy swobodnie operują tym narzędziem w walce o wpływy i nie mają żadnych zahamowań i skrupułów oraz nie czują w związku z tym wstydu i wyrzutów sumienia ani tym bardziej konieczności poprawy.      

Według dr Piotra Chrobaka politologa z Uniwersytetu Szczecińskiego:  „Część polityków z kłamstwa uczyniło formę oręża politycznego do bardzo skutecznej walki politycznej. Na kłamstwo w polityce przyzwolenie niestety jest. Dopóki społeczeństwo i wyborcy będą na to pozwalali, dopóty politycy będą się kłamstwem posługiwać”.        

Przykładem jest kontrowersyjne zachowanie szczecińskiego polityka posła Sławomira Nitrasa, który w mediach społecznościowych wyparł się wypowiedzianych podczas debaty słów do posłanki Nowej Lewicy:     „będziemy rządzić z Konfederacją, to my się zajmiemy Polską, a oni wami”. Nie pomogło nawet nagranie z sejmowej kamery.         

Niestety to nie pierwszy przypadek, że polityk Nitras wykorzystuje kłamstwo dla ochrony własnych interesów lub osiągnięcia zamierzonego celu. W dodatku szczyci się tym czego udało mu się dokonać przy pomocy fałszywych doniesień.         

W wywiadzie dla Rzeczpospolitej pochwalił się, że jako organizator kampanii wyborczej Piotra Krzystka, pomówił jego kontrkandydatkę do fotela prezydenta Szczecina, Teresę Lubińską o umorzenie podatku jednemu z polityków Samoobrony, w czasie kiedy sprawowała urząd ministra finansów.         

Polityk rozgrzeszył się z tego kłamstwa, bo jak powiedział na konferencji prasowej dwa lata temu, był wtedy jeszcze młody. Co ciekawe obiecał również, że więcej kłamać już nie będzie. Niestety mimo tego, że lat doświadczenia przybyło dalej stosuje nieczyste zagrania.    


Co na to internauci?   

    
Mirek:  „Paradoks Nitrasa. Jak kłamca mówi, to mówi prawdę, czy kłamie?”.         


Stetinensis:     „Można jeszcze przypomnieć sprawę, gdy poseł zarzucił, że oświetlenie pomnika Lecha Kaczyńskiego zostało zrobione za państwowe pieniądze, a okazało się, że zleceniodawcą był komitet społeczny, który zapłacił cenę rynkową. Pomnika dotyczyło również stwierdzenie posła, że monument stoi w pasie drogowym i nie wie czy, ZDiTM wydał na to zgodę, a okazało się, że pomnik nie stoi w pasie drogowym. Kolejnym razem, podczas zeznań w sądzie, stwierdził, że nie autoryzował wywiadu dla Rzeczpospolitej, w którym przyznał, że świadomie pomawiał kandydatkę na urząd prezydenta w wyborach w Szczecinie, a Radio Szczecin jest w posiadaniu korespondencji, w której poseł potwierdza autoryzację tego wywiadu. Można też przypomnieć wypowiedź posła, że każdy szpital powiatowy w naszym województwie ma długi w wysokości 5-7 mln zł, choć dyrektor zachodniopomorskiego oddziału NFZ zaprzeczył, jakoby takie przypadki miały miejsce. Pytanie, jaki jest sens wyliczać takie zachowania?”.   

   
Slakol:  „Nitras po raz kolejny złapany na perfidnym kłamstwie nadal bryluje wśród swoich bijąc pianę nienawiści, broni koryta do końca. To jest tak podłe, że aż nieprawdopodobne jak koronawirus. Jesli on reprezentuje swoich wyborców, to tylko świadczy o nich samych …”.       

 
Na podstawie radioszczecin.plhttp://radioszczecin.pl/1,403237

Oprac. BC

Obraz Roland Schwerdhöfer z Pixabay

Get involved!

Comments

No comments yet