Federacja dla Rzeczypospolitej tworzy lokalne struktury

Jak donosi portal 24kurier.pl nowe ugrupowanie prawicowe, byłego posła klubu Kukiz’15 Marka Jakubiaka, Federacja dla Rzeczypospolitej przystąpiło do tworzenia szczecińskich struktur. Prezesem szczecińskiego okręgu Federacji dla Rzeczypospolitej został lokalny przedsiębiorca Daniel Papuga, a wiceprezesem menedżer Adrian Naumowicz.            

FdR może się okazać dla rozczarowanych tym co dzieje się na polskiej scenie politycznej jakąś alternatywą. PO skompromitowała się już dawno i utrzymuje na fali tylko dzięki głosom obywateli nienawidzących PiS i Kaczyńskiego, a PiS każdego dnia coraz bardziej odsłania prawdziwe oblicze, Konfederacja może budzić swoimi nazbyt radykalnymi hasłami obawy dużej części społeczeństwa a ugrupowanie Hołowni wydaje się być raczej przeźroczyste i bezpłciowe, PSL się nie liczy, a Lewica, która próbuje się wypromować na plecach strajkujących kobiet może się nieźle na tym przejechać.          

Za FdR, która odwołuje się do tradycji przedwojennej polskiej myśli politycznej przemawiać mogą główne idee jej programu. Szczególnie obiecująco wygląda jedno z założeń ramowych: ,,plan przywrócenia obywatelom nadzoru nad państwem”, o którym wspomniał w rozmowie z dziennikarzem portalu 24kurier.pl prezes lokalnych struktur FdR Daniel Papuga.         

Poza tym jednomandatowe okręgi wyborcze, demokracja bezpośrednia, bezprogowe referenda, emerytury obywatelskie, oddzielenie władzy ustawodawczej od wykonawczej, połączenie funkcji prezydenta i szefa rządu w jedną oraz likwidacja podatków PIT i CIT czy rozbrojenie bomby jaką jest ZUS, to mogą być postulaty, które przysporzą nowej partii w tym politycznym tyglu w jakim się znaleźliśmy, społecznego poparcia.          

Co prawda jeden z komentujacych artykuł portalu 24kurier.pl o szczecińskich strukturach FdR nawiązując do maksymy ,,Lenin wiecznie żywy”, bardzo sceptycznie podszedł do tego planu ramowego nowej partii: ,,Dokładnie tego domagał się Włodzimierz Ilicz Lenin tworząc swoje struktury”, ale przynajmniej przydałby się obywatelski nadzór nad parlamentarzystami, którzy jak tylko zasiądą w sejmowych i senackich ławach natychmiast zapominają, że mają reprezentować interesy wyborców, a nie swoje własne.           

Mocno kontrowersyjna jest też idea zwiększenia frekwencji wyborów poprzez wprowadzenie powszechnego bardzo niebezpiecznego dla demokracji głosowania elektronicznego (e-votingu). No i oczywiście wszystko może się skończyć podobnie jak historia dobrze zapowiadającego się obywatelskiego ruchu Kukiz’15.           

      
Opracowanie BC 

Źródło:     

Get involved!

Comments

No comments yet