Dr Zbigniew Hałat: WHO zajmuje się promocją LGBT i genderyzmu zamiast leczeniem

dr Zbigniew Hałat, fot. YouTube / Media Narodowe

Zajmuje się ona [WHO – red.] (…) głównie swoimi sprawami, a więc przede wszystkim promowaniem kultury LGBT czy też tzw. genderyzmu, zamiast właśnie tym, z czego żyć powinna, a więc zwalczaniem chorób zakaźnych – stwierdził na antenie Radia Maryja dr Zbigniew Hałat, lekarz i specjalista epidemiolog.

Zdaniem byłego sekretarza w ministerstwie zdrowia, zwalczanie chorób zakaźnych nie jest dzisiaj pierwszym i najważniejszym zadaniem Światowej Organizacji Zdrowia. Pomagając podczas różnych epidemii, WHO jednocześnie wprowadza promowaną przez siebie agendę.

– Zajmuje się ona – tak jak za czasów poprzedniej, bardzo niebezpiecznej epidemii w Afryce Zachodniej, czyli epidemii eboli – głównie swoimi sprawami, a więc przede wszystkim promowaniem kultury LGBT czy też tzw. genderyzmu, zamiast właśnie tym, z czego żyć powinna – podkreślił dr Hałat.

Dzisiaj dodatkowo, zdaniem byłego doradcy rządu kenijskiego w kwestiach epidemiologicznych, WHO stała się tuba propagandową Chin, które konsekwentnie zwiększają swój wpływ na organizacje międzynarodowe.

– Ojcami-założycielami WHO był Związek Sowiecki i Ukraińska Republika Sowiecka. Zawsze była to organizacja służąca interesom komunistów – czy to rosyjskich, czy to chińskich ostatnio. Zwłaszcza ostatnio Chińczycy, przejmując kolonizację Afryki, posługują się właśnie organizacjami międzynarodowymi jako płaszczykiem dla swoich działań – mówił.

Dr Hałat zwrócił też uwagę na postać Dyrektora Generalnego WHO, Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa.

– Jest znanym z przeszłości terrorystą etiopskim, mikrobiologiem, nie lekarzem. W związku z powyższym, że nie dali sobie rady w czasie, kiedy były informacje z Chin, albo wątpliwe albo jednoznacznie oczywiste dla tych, którzy chcieli słuchać, szerzyli te informacje fałszywe, oficjalne chińskie, spowodowało to, że kraje obecnie najbardziej cierpiące z tego powodu, czyli Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania, ostatnio Stany Zjednoczone nie miały szans przygotować się stosownie – stwierdził.

– Decyzje powinny być efektem analizy bardzo szczegółowej, nie tylko opartej o oficjalne informacje władz chińskich, ale też z własnych obserwacji czy doniesień, które np. przesyłało ministerstwo zdrowia Tajwanu do ONZ, a które zostały zlekceważone – zwrócił uwagę na błędy w śledzeniu sytuacji z COVID-19.

Polski epidemiolog poruszył też temat leczenia samego koronawirusa SARS-CoV-2. – Jako najbardziej obiecujące należy zaliczyć obecnie stosowanie osocza ozdrowieńców i to, co wiąże się z masowym użyciem hydrochlorochiny – stwierdził. Szczególnie alarmujące są doniesienia o nawrotach choroby u ozdrowieńców.  – To jest bardzo niepokojący sygnał, zwłaszcza gdy myślimy o tym, kiedy się to nieszczęście zakończy. Są rozmaite prognozy, ale chyba najbardziej prawdopodobna jest ta, że będzie nawracać tak jak grypa sezonowa co roku – przewiduje.

Źródło: radiomaryja.pl

Za: Pch24 , A.K.



Get involved!

Comments

No comments yet