Pacjentom Multimedu puszczają nerwy. Niektórzy przez tydzień nie mogą się zarejestrować do lekarza

Zarejestrowanie się do lekarza pierwszego kontaktu, to tylko z pozoru łatwa czynność. Całe godziny, a nawet dni, można spędzić z telefonem w ręce próbując dodzwonić się do rejestracji w oświęcimskiej przychodni zdrowia Multimed. Przekonała się o tym 74-letnia pani Anna z Oświęcimia. Schorowana kobieta od tygodnia nie może zarejestrować do „swojego” lekarza.

Ponad tydzień upłynął oświęcimiance na dodzwonieniu się do Multimedu. Próbowała to zrobić od zeszłego czwartku 2 stycznia. 10 stycznia w końcu połączyła się.

– Rejestracja telefoniczna, to fikcja

– denerwuje się pani Anna z Oświęcimia. – Chciałam tylko dowiedzieć się o wyniki badań i zamówić wizytę u mojego lekarza. Niestety cały czas wszystkie trzy telefony, których numery znam albo były zajęte, albo nikt nie podnosił słuchawki. Jak kiedyś policzyłam, w rejestracji pracuje dziewięć pań, więc chyba nie powinno być problemu z podziałem obowiązków. Pracowałam pół życia, ale nigdy nie zdarzyło mi się tak pogardliwie traktować ludzi – dodaje zdenerwowana kobieta, która od 30 lat leczy się w tej przychodni u jednego z lekarzy.

Kobieta jest bardzo chora, ma orzeczony stopień niepełnosprawności i ogromne problemy z poruszaniem się. Dlatego poprosiła m.in. sąsiadkę, by ta osobiście załatwiła sprawę w ośrodku zdrowia. Niestety i jej nie udało się umówić wizyty, bo… nie było już bloczków do lekarza. Dopiero w miniony piątek późnym wieczorem, ktoś podniósł słuchawkę. Szczęście naszej rozmówczyni trwało niestety krótko.

– Pani w rejestracji poinformowała mnie, że nie może telefonicznie powiedzieć mi, czy moje wyniki dotarły już z laboratorium na Zasolu

– mówi pani Anna. – Za to poinformowała mnie, że bloczków do mojego lekarza już nie ma, więc mnie nie przyjmie. Tłumaczyłam, w jakiej jestem sytuacji, że nie mogę chodzić, a do lekarza zawozi mnie taksówka przystosowana do przewozu osób niepełnosprawnych, żeby mi choć wyznaczyła wizytą na kolejny tydzień. Nie przejęła się niczym – dodaje.

Seniorka nie poddała się. W poniedziałek od rana znowu „wisiała na telefonie”. I tym razem bezskutecznie.
– Nie lubię tego robić, ale chyba skorzystam i zadzwonię na prywatny numer komórkowy lekarza. Jutro jest dzień jego wizyt domowych, to może przyjedzie. Nie mogę już wytrzymać z bólu – dodaje rozżalona kobieta.

Inni pacjenci Multimedu też mają problem, by zarejestrować się do lekarza. Jak przekonują, już o świcie w przychodni zjawiają się „stójkowi”, którzy za drobną opłatą rejestrują pacjentów. Takich telefonów z prośbą o interwencje dotyczących tej przychodzi nasza redakcja otrzymała więcej.

Dyrekcja Multimedu, który w połowie grudnia ub. roku połączył się ze spółką „Elvita”, a niebawem stanie się częścią PZU Zdrowie, zapewnia, że to czasowe problemy związane z wdrażaniem nowego systemu informatycznego, jak e-recepta, e-zwolnienie czy Internetowe Konto Pacjenta. Ma pomysły na usprawnienie obsługi. Póki co, rozumie niezadowolenie pacjentów i prosi o cierpliwość.

Jak informuje Monika Szukalska, dyrektor i członek Zarządu Elvita SZOZ Multimed, docelowo polepszy się dostęp do lekarza, usprawni obsługę pacjenta, aby pacjenci czuli się dobrze w placówce.

Jak przekonuje, panie w rejestracji mają co robić. Już od godz. 6.30 non stop odbierają telefony od pacjentów i obsługują kolejkę przed okienkiem. Dziennie, to ok. tysiąc pacjentów. Przybyło im też obowiązków związanych z elektronicznym obiegiem dokumentów. Kontakt na linii pacjent – rejestratorka, mają usprawnić nowe rozwiązania: rejestracja internetowa i telefoniczna poprzez centralę, która ułatwi zamówienie wizyty u lekarza.

Planowana jest również przebudowa rejestracji. Teraz tylko dwie osoby stoją za szybą, a w przyszłości będzie sześć stanowisk w otwartej rejestracji. Wielkie skrzynie z kartotekami oraz telefony, zostaną przeniesione do innego pomieszczenia. Będzie przyjemniej i jak przekonuje, z korzyścią dla pacjenta.

Pacjenci mają nadzieję, że ich problemy faktycznie się skończą. – Tam tak jest od zawsze – mówią.

AUTOR:Monika Pawłowska

Gazeta Krakowska

Get involved!

Comments

No comments yet