Gigantyczna podwyżka opłaty za śmieci w lubuskiem

Lubuszan od nowego roku czeka uporanie się z prowadzoną od dłuższego czasu przez schowanych za różnymi tarczami pomocowymi polityków rządzących, strategią pod znakiem jak dokopać leżącemu.          

Ustawa śmieciowa przewidująca zgodnie z unijnymi dyrektywami bardziej wymagające zasady gospodarowania odpadami jeśli chodzi o ich recykling oraz gigantyczna podwyżka o ok. 60 proc. opłat środowiskowych w parze ze skokiem cen energii i uchwalonym w parlamencie wzroście płacy minimalnej, co zwiększy koszty firm zajmujących się wywozem i utylizacją śmieci, narobią niezłego zamieszania w budżetach mieszkańców, i to nie tylko 23 lubuskich gmin zrzeszonych w Związku Międzygminnym Eko-Przyszłość.             

Dotąd mieszkańcy tych gmin za odbiór i utylizację odpadów komunalnych płacili 15 zł od osoby w przypadku śmieci segregowanych i 30 zł za śmieci mieszane. Od 1 stycznia stawka 32 zł też pojawi się w cenniku, ale za odpady zbierane … selektywnie(!), o czym powiadomił nie bez pewnych obaw na profilu facebookowym prezydent jednej z gmin, Jacek Milewski włodarz Nowej Soli.        

Jak donosi portal gazetalubuska.pl oddźwięk społeczny na tę hiobową wieść był natychmiastowy, o czym może świadczyć liczba komentarzy, która urosła do ok. pół tysiąca w ciągu tylko kilku godzin. Oprócz psioczenia niezadowolonych pojawiły się również pomysły jak zapobiec tak wysokiej podwyżce. Niestety proponowana najczęściej zmiana operatora usługi nie na wiele w świecie unijnych zakazów i nakazów się zda.                       

W bardzo elegancki sposób przedstawił na Facebooku sprawę gigantycznego wzrostu stawki opłaty śmieciowej z 15 na 32 zł mieszkańcom Kożuchowa, jednej z gmin ze Związku Międzygminnego Eko-Przyszłość, radny miejski Marcin Jelinek:          ,,podwyżka jest delikatnie mówiąc spora”.        

Delikatnie mówiąc na taki los muszą być przygotowani wszyscy, nie tylko mieszkańcy lubuskiego.            

Opracowanie BC 


Źródło:   

Get involved!

Comments

No comments yet