Gdańscy radni PiS kontra prezydent Dulkiewicz

Po wtorkowej akcji samorządów gaszenia świateł na znak protestu przeciwko odcinaniu ich od państwowej i unijnej kasy radni klubu PiS zarzucili prezydent Gdańska ,,przekroczenie uprawnień w związku z wykorzystaniem majątku gminy do działalności politycznej”. Jak donosi portal radiogdansk.pl radni złożyli w tej sprawie doniesienie do prokuratury.          

Chodzi o podejrzenie ,,nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego”, które spowodowało ,,zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców”. Radni PiS odnoszą się krytycznie do zapowiadanego przez prezydent w mediach koniecznego cięcia wydatków, w tym również na oświetlenie miasta, z powodu polityki rządu okrojenia samorządom wpływów z podatków PIT i CIT.          

Gdańscy radni PiS nie odbierają samorządowi prawa do wyrażania swojego niezadowolenia, ale w ich odczuciu forma protestu była nie do przyjęcia. Opozycyjni radni uważają, że nie tylko zapewnienie oświetlenia miasta należy do podstawowych obowiązków samorządu, ale nie godzi się protestować przeciwko decyzjom rządu kosztem bezpieczeństwa mieszkańców. Są nawet gotowi pomóc w takim zaplanowaniu miejskich wydatków, aby jednak mimo mniejszych wpływów do budżetu, środków starczyło na wszystkie podstawowe zadania miasta. Według nich wystarczy zrezygnować z organizacji zbędnych wydarzeń, czy kontrowersyjnych wydatków na promocję miasta.       

        
Jak czytamy w portalu trojmiasto.pl prezydent Dulkiewicz skomentowała inicjatywę radnych PiS na konferencji w sprawie obchodów zbliżającej się rocznicy Grudnia 70. Odbiła piłeczkę twierdząc, że samorząd Gdańska wziął udział w akcji właśnie z myślą o mieszkańcach. Pogarszająca się bowiem sytuacja finansowa samorządu wpłynie negatywnie na możliwość zapewnienia im w przyszłości bezpieczeństwa. Dodała również, że miejsca wygaszenia oświetlenia w czasie ogólnopolskiej akcji zostały dobrane tak ,,by nie powodować zagrożenia dla życia i zdrowia obywateli”.          

Obserwując z boku to całe zmieszanie trudno nie zgodzić się z jednym z internautów, który skrytykował zarówno akcję wygaszenia świateł jak i donos złożony do prokuratury przez radnych PiS, i podejrzewa, że nie chodzi tu wcale o dobro i bezpieczeństwo mieszkańców, a raczej o kolejne starcie w świętej wojnie pomiędzy niezależnym miastem Gdańsk, a próbującym go ujarzmić PiS.              

Opracowanie BC 

Źródło:    

Get involved!

Comments

No comments yet