Zamiast paskudka Cafe Rynek należy odtwożyć pomnik Świętego Jana Nepomucena

Przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto Bogusław Sobala z przedwojennym zdjęciem Rynku Głównego, nad którym górował pomnik św. Jana Nepomucena. Archiwum GK

Prezydent wydaje 300 tyś zł mieszkańców Oświęcimia na postawienie „paskudka” Cafe Rynek bez akceptacji Konserwatora Zabytków , a jednocześnie mieszkańcy Oświęcimia nie mogąc się porozumieć z Prezydentem swojego miasta sami organizują zbiórkę pieniędzy na odtworzenie z VIIIw. pomnika zrujnowanego przez Niemców w czasie IIWS św.Jana Nepomucena .

Postanowili zrobić społeczną zbiórkę pieniędzy wśród mieszkańców Oświęcimia na odbudowę pomnika św. Jana Nepomucena

Rada Osiedla Stare Miasto i Klub „Starówka” w Oświęcimiu chcą przeprowadzić społeczną zbiórkę pieniędzy na budowę pomnika św. Jana Nepomucena. Miałby stanąć na Małym Rynku.

Rada Osiedla Stare Miasto i Klub „Starówka” w Oświęcimiu chcą przeprowadzić społeczną zbiórkę pieniędzy na budowę pomnika św. Jana Nepomucena. Miałby stanąć na Małym Rynku.

Pomysł ma wielu zwolenników

Pomysł jego odbudowy ma wielu zwolenników i to nie tylko wśród starszych oświęcimian. Rada Osiedla Stare Miasto i Klub „Starówka” starają się o to już od ponad 10 lat.

pomnik św. Jana Nepomucena Rynek Wielki w Oświęcimiu lata 20 te XX w.

– Udało nam się dogadać z urzędem miasta, co do nowej jego lokalizacji, będzie na Małym Rynku

– mówi Bogusław Sobala, przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

Wydawało się, że pomnik będzie mógł stanąć już w połowie 2018 roku. Najpierw jednak przeciągała się sprawa dotycząca uzgodnień z wojewódzkim konserwatorem zabytków, a potem na przeszkodzie stanęła kwestia sfinansowania przedsięwzięcia.

– Podczas spotkania z radami osiedli prezydent miasta podkreślał trudną sytuację finansową miasta. Wtedy właśnie przyszedł mi do głowy pomysł przeprowadzenia społecznej zbiórki pieniędzy na odbudowę pomnika – mówi przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto, który jednocześnie wystąpił wówczas o objęcie patronatu nad zbiórką przez prezydenta Oświęcimia. – Wtedy nie padła żadna deklaracja, ale wkrótce zamierzam oficjalnie zwrócić się do niego w tej sprawie – dodaje.

Jest przekonany, że zebranie potrzebnej kwoty nie będzie stanowić problemu. Chodzi o ok. 50 – 70 tys. zł.
Przygotowania do budowy posągu już trwają. Jego wykonania podjął się znany oświęcimski rzeźbiarz Remigiusz Dulko.

Nowy posąg z brązu

Przedwojenny posąg był z piaskowca, miał wysokość ok. 1,7 metra. Stał na kolumnie o wysokości 4 – 5 metrów. Nowy ma być wykonany z brązu. Figura będzie zbliżona wielkością do poprzedniej, natomiast mniejszy będzie cokół. Inicjatorzy odbudowy zdają się w tym przypadku na ocenę artystów. Chodzi o to, aby pomnik dobrze wkomponował się w otoczenie Małego Rynku. Postać świętego będzie zwrócona w stronę ul. Piastowskiej.

pomnik św. Jana Nepomucena lata dwudzieste XX w.

Według Mirosława Ganobisa, jednego z miłośników historii, pomnik św. Jana Nepomucena kojarzy się nierozerwalnie z przedwojennym Oświęcimiem. Dobrze, że znów pojawi się w pejzażu Starego Miasta, chociaż jego zdaniem, szkoda tylko, że nie stanie na Rynku Głównym. Wraz z grupą pasjonatów ponad 10 lat temu podjął się poszukiwań oryginalnego monumentu, który został usunięty przez Niemców. Na początek udało się ustalić, że posąg razem z rozbitą kolumną został przewieziony na cmentarz parafialny. Ostatecznie nie natrafiono jednak na jego ślad.

Pierwszy kamienny posąg św. Jana Nepomucena w Oświęcimiu stanął na Rynku Głównym z końcem XVIII lub na początku XIX wieku. Wybrano najlepsze miejsce, czyli centralne miejsce na Rynku Głównym. W stanie niezmienionym pozostał do 1881 roku , kiedy to w mieście wybuchł wielki pożar, w wyniku którego uszkodzona została również figura Nepomucena. Po 11 latach ją odnowiono i 15 maja 1892 roku odbyła się uroczystość ponownego poświęcenia.

Święty Jan Nepomucen na Rynku Głównym Oświęcimia

Patron Czech
Jan Nepomucen urodził się ok. 1350 roku. Jest męczennikiem i świętym kościoła katolickiego. Został kanonizowany w 1729 roku Jest patronem Czech, księży, żeglarzy, flisaków, budowniczych mostów i młynarzy. Wzywano go do ochrony podczas powodzi i widziano w nim opiekuna mostów.

Źródło:

Gazeta Krakowska

Get involved!

Comments

No comments yet