Czy w podręcznikach historii pojawi się zmiana w biografii Lecha Wałęsy?

Na byłego prezydenta Lecha Wałęsę spadają ostatnio wszystkie plagi egipskie. Najpierw okazało się, że znany na całym świecie człowiek sukcesu, który odegrał pierwszoplanową rolę w obaleniu system komunistycznego oraz laureat nagrody Nobla nie ma za co żyć, albowiem pandemiczne obostrzenia odcięły go skutecznie od źródeł zarobkowania, a prezydencka emerytura po prostu nie starcza. Potem, że bardzo nie po jego myśli zakończył się wieloletni spór z Krzysztofem Wyszkowskim, opozycjonistą z czasów PRL-u, kiedy Sąd Najwyższy uznał ostatecznie, że ten nie musi przepraszać Lecha Wałęsy za nazwanie go na forum publicznym ,,tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa o ps. Bolek”. Teraz jakby tego było mało, chcą go jeszcze oczernić w podręcznikach historii.            

Chodzi o projekt zmian w podręczniku historii dla szkół średnich zaproponowanych przez eksperta resortu edukacji i nauki dr hab. Mirosława Szumiło z Biura Badań Historycznych IPN. Jak donosi portal dziennikbaltycki.pl zmiany miałyby dotyczyć m.in. uwzględnienia w treściach programowych nauczania historii dla uczniów szkół ponadpodstawowych informacji dotyczącej możliwej ,,współpracy lidera NSZZ Solidarność z SB”. W opinii eksperta ze względu na krążące w przestrzeni publicznej informacje na ten temat, w podręczniku powinien pojawić się w poszerzonej nocie biograficznej Lecha Wałęsy zapis: ,,Według historyków z IPN Lech Wałęsa współpracował z SB”. Jak czytamy w portalu dziennikbaltycki.pl ekspert w wypowiedzi dla Faktu stwierdził, że predysponują do tego zarówno odpowiedni już poziom wiedzy politycznej nastolatków jak i wszechobecność podejmowania tematu ,,jego działalności jako TW Bolek”.               

Co ciekawe wydawcy i autorzy podręczników raczej nie są skorzy do nanoszenia poprawek dotyczących relacji Wałęsy z SB w latach 70. XX wieku, oczywiście ze względu na możliwe kłopoty natury prawnej. Co prawda nie można nie przyznać racji historykowi i politologowi z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, prof. Antoniemu Dudkowi, który ma do sprawy podejście racjonalne: ,,Jeśli o poziomie infiltracji w NSZZ Solidarność w ogóle się nie będzie mówiło, to przykładowy uczeń może dojść do wniosku, że Wałęsa, jako agent sterował Solidarnością na zlecenie SB. Natomiast sprawa Bolka nie powinna być wykorzystywana do budowania horrendalnych teorii, co również się zdarza”, ale zachodzi pytanie czy Lech Wałęsa będzie w stanie wziąć na siebie ciężar tak sensownie poprowadzonej edukacji polskiej młodzieży w tej kwestii.                     

Jak czytamy w portalu msn.com w opinii eksperta resortu edukacji, rozterki wydawców są całkowicie bezzasadne, nie powinni się oni bowiem obawiać konsekwencji prawnych opublikowania proponowanej korekty, o czym ma świadczyć właśnie niedawne orzeczenie Sądu Najwyższego o uchyleniu wyroku nakazującego Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeproszenie Lecha Wałęsy za publiczne nazwanie go ,,tajnym współpracownikiem SB”. Według niego najprostszym rozwiązaniem sytuacji będzie opublikowanie również stanowiska Wałęsy w tej sprawie, który zaprzecza, że był współpracownikiem SB.          

Sam Lech Wałęsa w mediach społecznościowych ostro skomentował doniesienia medialne o propozycji korekty jego noty biograficznej w podręcznikach historii o zdanie ,,Według historyków z IPN Lech Wałęsa współpracował z SB”, choć tak naprawdę nie przesądza ono wcale jak było naprawdę:      
,,Zwracam się do europejskiego wymiaru sprawiedliwości, by udowodnić kłamliwą prowokację obecnych władz polskich. Jeśli publikować w książkach, to proszę bardzo”.           

Opracowanie BC 

Źródło:  

Get involved!

Comments

No comments yet