Finał The Tall Ships Races 2021 znowu w Szczecinie

Finał The Tall Ships Races wpisał się już na dobre na listę  wydarzeń kulturalnych Szczecina. Organizatorzy powierzyli miastu funkcję gospodarza finału zlotu żaglowców w 2021 roku. Jest to wielkie wyróżnienie dla miasta, które jako jedyne po raz czwarty gościć będzie żaglowce i jachty morskie oraz miłośników żeglarstwa z kraju i całego świata.     
Władze miasta z wielkim hura, przystąpiły do planowania budżetu, oprawy i atrakcji przyszłorocznej imprezy. Ale nie wszyscy w radzie miasta popierają wielki rozmach finansowy poprzednich finałów jak i jakość serwowanej mieszkańcom i turystom rozrywki.     
Organizacja zlotu żaglowców ma kosztować prawie 30 mln zł. Już w tym roku działania związane z przygotowaniami pochłoną ponad 3,5 mln zł, a w przyszłym ok. 23,5 mln.zł z budżetu miasta. Resztę środków zapewnią sponsorzy oraz dochód ze stanowisk handlowych i gastronomicznych. Radny Przemysław Słowik poddaje w wątpliwość tak dużą rozrzutność urzędników w czasach zaciskania pasa przez samorządy:     
„Nie ma wątpliwości co do tego, że finał The Tall Ships Races, to jedno z największych i najważniejszych wydarzeń w naszym mieście. Doceniają nas również organizatorzy i jako jedyne miasto otrzymaliśmy po raz czwarty możliwość bycia gospodarzem finału. Jednak w obliczu wyzwań budżetowych i oszczędności, rozsądek podpowiada, że trzeba zweryfikować wydatki związane z promocją i organizacją regat. Po trzech edycjach i posiadanym know-how powinniśmy działać bardziej efektywnie”.     

Radna Edyta Łongiewska-Wijas krytykuje nie tylko politykę miasta stawiania wszystkiego na jedną kartę i zaniedbywania lokalnej kultury, ale również z wielkim niesmakiem traktuje niewybredne jej zdaniem wydarzenia kulturalne, którymi karmi się ludzi przy okazji finału zlotu, w dodatku za publiczne pieniądze.       

„Ładujemy publiczne pieniądze w ogromnej skali w rozrywkę, często pośledniej jakości, zapominamy o wspieraniu lokalnych twórców, czy rozwijaniu kultury. Żaglowce są atrakcyjne, ale towarzyszy im oprawa jarmarczna, kiczowata. Ściągamy przebrzmiałe gwiazdy, epatujemy pajdą ze smalcem i szmelcownymi dmuchanymi zamkami. Po co? Żaglowce tego nie potrzebują. Jestem pewna, że tak wysoki budżet regat można byłoby zracjonalizować i grube miliony przeznaczyć na ważniejsze cele, bez szkody dla istoty imprezy. Jestem też pewna, że nic takiego się nie stanie. Radni z KO i Bezpartyjnych w tej sprawie, jak i wielu innych, będą robić to, co potrafią najlepiej – biernie i w milczeniu, bezkrytycznie przyjmować każdą głupotę. W tym marnotrawienie pieniędzy na prowincjonalną, jarmarczną oprawę regat”.     

Co na to internauci?   
~XYZ„Miliony na złoty żaglowców, pyromegicki i inne imprezy, ale brak na wybudowanie siedziby pogotowia ratunkowego, na kolejne nowe linie tramwajowe oraz na ciąg dalszy obwodnicy śródmiejskie. Władza kocha igrzyska i wisi jej jakość życia mieszkańców”.

~LESZEK„Wreszcie ktoś to powiedział publiccznie i dobitnie. Zawsze uważałem, że od strony kulturalnej i ogólnej oprawy potencjał jest kompletnie zmarnowany. Współpraca z pewną agencją artystyczną, która się wyspecjalizowała w sprowadzaniu do Polski miernych, przebrzamiałych i drugorzędnych projektów dopełnia obrazu”.   

~MAT„Mamy przecież w Szczecinie super kapelę. Analogsi dali by czadu, ludzie by się dobrze wyszumiali, to by później do gardeł sobie nie skakali 🙂 No i nasz mało rozpoznawalny towar eksportowy byłby bardziej rozpoznawalny 😀 Cudze chwalicie, swego nie znacie”.       


Więcej na stronie:     https://wszczecinie.pl/aktualnosci,longiewska_wijas_ostro_o_the_tall_ships_races_oprawa_jarmarczna_i_kiczowata_przebrzmiale_gwiazdy_i_pajda_ze_smalcem,id-34024.html

Na podstawie wszczecinie

Oprac. BC, red. GC

Fot. Szczecinolog

Get involved!

Comments

No comments yet