Prof. Roberto de Mattei: Po Hagii Sophii celem islamu jest Rzym

Zbudowana 1500 lat temu katedra Hagia Sophia została przekształcona w meczet po podboju osmańskim w 1453 roku.

W 1934 roku stała się muzeum i została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Teraz turecki sąd unieważnił jednak decyzję o przekształceniu jej w muzeum, a prezydent Turcji podpisał w piątek dekret przekształcający muzeum w meczet Ayasofya, jak brzmi jego turecka nazwa. Jak dodał Erdogan na konferencji prasowej, pierwsze modlitwy muzułmańskie odbędą się w budynku 24 lipca. – Podobnie jak wszystkie nasze meczety, drzwi świątyni Hagia Sophia będą szeroko otwarte dla mieszkańców i obcokrajowców, muzułmanów i niemuzułmanów – stwierdził prezydent Turcji. Przeciwna tej decyzji jest m.in. amerykańska administracja. Hagię Sophię w 1979 r. odwiedził Jan Paweł II. W 2006 roku przybył do niej Benedykt XVI, a osiem lat później Franciszek.

„Cel islamu jest jasny – po świętej Sofii, święty Piotr” – powiedział prof. Roberto de Mattei, komentując decyzję zamienienia słynnej Hagii Sophii w meczet. Włoski historyk ostrzega, że po ponownym zajęciu starożytnej bazyliki bizantyjskiej, radykalni islamiści będą dążyć do zdobycia Rzymu. Papież Franciszek po ogłoszeniu decyzji Turcji w sprawie roli budynku powiedział krótko: „Myślę o Hagii Sophii i jestem bardzo zasmucony”.

„Papież Franciszek powiedział, że jest bardzo zasmucony przemianą muzeum Hagii Sophii w meczet, ale czego innego mógłby się spodziewać po sułtanie Erdoğanie?” – skomentował słowa ojca świętego prof. Roberto de Mattei. Historyk zwraca uwagę na fakt, że turecki prezydent, radykalny muzułmanin, od lat ma na celu wkroczenie do Europy po to, aby poddać ją islamizacji.

„Ostateczny cel tureckich podbojów, zgodnie ze starożytną tradycją, jest zwany Czerwonym Jabłkiem (Kizil-Elma). To nazwa używana na oznaczenie złotego globu podpieranego przez posąg cesarza Konstantyna w Konstantynopolu” – wyjaśnia prof. de Mattei. Po zdobyciu Konstantynopola „Czerwonym Jabłkiem” stał się Rzym, którego zajęcie oznaczałoby ostateczny triumf islamu nad chrześcijaństwem.

Prof. de Mattei przytacza słowa popularnego i znanego w świecie islamskim telewizyjnego celebryty i muzułmańskiego uczonego Jusufa al-Kardawiego, który przypomniał, że Mahomet pytany o to, które miasto będzie zdobyte najpierw – Rzym czy Konstantynopol – wskazał na Konstantynopol. Al-Kardawi wyraził przy tym nadzieję, że Rzym, choć pozostaje wciąż niezdobyty, mimo podejmowanych w przeszłości prób, spotka podobny los.

27 lutego 2005 al-Kardawi ogłosił fatwę, mówiąc: „Pomimo pesymizmu wśród muzułmanów, w końcu islam będzie rządził i będzie przywódcą całego świata”. A następnie dodał: „Jednym ze znaków zwycięstwa będzie to, że Rzym zostanie podbity, Europa będzie zajęta, chrześcijanie zostaną pokonani, a muzułmanie urosną liczebnie i staną się siłą, która będzie panować nad całym kontynentem europejskim”.

Podobnego zdania do włoskiego historyka jest badacz islamu Robert Spencer, który zwraca uwagę na aspirację Erdoğana, jaką jest „przywrócenie jednego kalifatu, jednego zjednoczonego islamskiego rządu”. Zdaniem Spencera Erdoğan stawia się w roli Mehmeda II, zwanego też Zdobywcą, który zajął Konstantynopol w roku 1453. Po ogłoszeniu ponownego zamienienia budynku Hagii Sophii w meczet turecki prezydent ślubował „wyzwolić meczet Al-Aksa” w Jerozolimie od Izraela.

  • jjf/ChurchMilitant.com
  • Za: Bibula.com

 

Get involved!

Comments

No comments yet