Historia pewnej modlitwy powszechnej ze szczepionkami w tle

Temat szczepionek stał się numerem 1 na liście doniesień medialnych. I choć wiadomo, że wirusom, żadne szczepienia nie straszne, bo i tak dopadną prędzej czy później każdego, w dodatku w nowej ulepszonej odsłonie, a ich producent zachowuje się bardzo przyzwoicie i jasno stawia sprawę, że żadnych gwarancji nie daje, to większość mediów, nie bez przyczyny, przedstawia szczepionki jako wyzwolenie z koronawirusowej niewoli i jako obiekt niezwykłego społecznego pożądania, czemu mocno przysłużyła się rozdmuchana szczepionkowa afera celebrytów. I co gorsza wyrażanie na ich temat opinii, które nie są po myśli środowisk trzymających władzę, może być coraz bardziej niebezpieczne.            

Co prawda jeszcze nie do tego stopnia żeby być posądzonym o  stwarzanie zagrożenia dla życia i zdrowia myślących inaczej, które mogłoby się zakończyć przymusową izolacją i to raczej nie tylko w domowej kwarantannie, ale napiętnowanym i w pewnym sensie wykluczonym to już jak najbardziej tak. Przekonał się o tym pewien gorzowski zakonnik, który podczas modlitwy powszechnej na mszy świętej celebrowanej w święto Trzech Króli, w dodatku transmitowanej przez TVP3 Gorzów, wezwał wiernych do modlitwy za naukowców, ,,aby wynaleźli szczepionkę niebudzącą kontrowersji moralnych”, przedtem wypowiadając słowa, które same wzbudziły wiele kontrowersji: 
,,Wszystkie obecnie produkowane szczepionki na COVID-19 zostały wytworzone z wykorzystaniem ciał dzieci pochodzących z aborcji”.      

Co ciekawe proboszcz gorzowskiej parafii Pierwszych Męczenników Polski, w której ów zakonnik jest rezydentem nie tylko nie wziął go w obronę, ale stanowczo odcina się od tego incydentu, twierdząc, że przygotowane wcześniej wezwania, choć jedno z nich rzeczywiście dotyczyło naukowców, ze szczepionkami nie miały nic wspólnego. Teraz duchowny, który wszedł na niebezpiecznie grząski grunt odpokutuje za własną niepoprawną politycznie twórczość.             

Jakie czekają go sankcje? Nie dane mu będzie podczas odprawiania mszy świętych odczytywać treści modlitwy powszechnej. Dopóki zakaz nie zostanie zniesiony będzie mógł robić to tylko inny uczestniczący w nabożeństwie ksiądz. No i oczywiście wypowiadać się publicznie w mediach też już mu nie wolno.         

 
Więcej na stronie:    https://gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl/zakonnik-z-gorzowa-szczepionki-na-covid-19-zostaly/ar/c1-8078203

Opracowanie BC 
Źródło:   

2 komentarze do wpisu „Historia pewnej modlitwy powszechnej ze szczepionkami w tle”

Dodaj komentarz