Czy w Świebodzinie znieważono przedmiot czci religijnej?

Protesty wkurzonych wyrokiem TK kobiet oraz ataki na Kościół i symbole religijne straciły chwilowo na mocy, ale trzeba liczyć się z tym, że może to być tylko cisza przed kolejną, tym razem o wiele bardziej czyniącą spustoszenie burzą.          

To jest czas na wyciągnięcie wniosków i konsekwencji wobec niespotykanej dotąd demonstracji nienawiści do katolików czy obrażania uczuć religijnych. Jednym z przejawów bulwersujących zachowań demonstrantów było podczas pierwszego marszu kobiet zorganizowanego w Świebodzinie, znieważenie ważnego dla Polaków przedmiotu kultu religijnego.           

 
Jedna z osób biorących udział w proteście, na posągu Jezusa Chrystusa Króla wyświetlała przy pomocy projektora laserowego, charakterystyczny dla zwolenników aborcji organizujących podobne akcje w całym kraju, znak pioruna.            
Jak donosi portal gazetalubuska.pl Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie prowadząca z urzędu czynności wyjaśniające w sprawie kontrowersyjnej iluminacji na figurze Chrystusa Króla nie dopatrzyła się w czynie znamion przestępstwa z artykułu o obrazie uczuć religijnych i odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.          

W aktach sprawy jak czytamy w portalu gazetalubuska.pl znajduje się pisemne oświadczenie proboszcza świebodzińskiej parafii, który stwierdził w nim, że w związku z tym głośnym w Polsce incydentem: ,,ani parafia, ani jego przełożeni nie czują się pokrzywdzeni”.        

Należałoby zastanowić się jednak co będzie gorsze dla przyszłości polskiego społeczeństwa, ściganie i piętnowanie tego typu zachowań, czy pobłażanie i darowanie przewinień. Z jednej strony mamy do czynienia z godną pochwały postawą uczącego tolerancji i sztuki wybaczania proboszcza świebodzińskiej parafii, z drugiej zaś z zaproszeniem do eskalacji zachowań wymierzonych w Kościół.              

Opracowanie BC  
Źródło:      

Dodaj komentarz