W Zielonej Górze odbędzie się w sobotę protest lokalnej branży gastronomicznej

Zielonogórska branża gastronomiczna i rozrywkowa jako kolejna w kraju jednoczy się przeciwko rządowym restrykcjom.

Organizatorem ,,Gastro Protestu” na zielonogórskim deptaku przy ratuszu jest miejski radny klubu Zielona Razem Rafał Kasza, który prywatnie jest pracownikiem … lokalu gastronomicznego. Zielonogórscy przedsiębiorcy branży skazanej decyzjami polityków na kolejny upadek, z którego tym razem trudno będzie się im podnieść, zamierzają zamanifestować swoje niezadowolenie, szczególnie z ograniczenia funkcjonowania lokali tylko do godz. 21.00 (po czwartkowej konferencji premiera nawet godz. 21 może być już nieaktualna). Dla pubów czy klubów oznacza to utratę jedynych źródeł utrzymania. Chcą też zaprotestować przed następnymi obostrzeniami.                

Jak czytamy w portalu gazetalubuska.pl z opinii Rafała Kaszy na temat sytuacji lokali gastronomicznych wynika, że sugerowana po godz. 21 sprzedaż jedzenia na wynos, czy na dowóz nie jest dla wielu z nich żadnym rozwiązaniem, ponieważ nie pokryje generowanych przez nie kosztów. Tym bardziej, że ciąży na nich piętno wiosennego zamrożenia, które poczyniło w płynności firm wiele nieodwracalnych szkód. Do tego dochodzą pożyczki na przetrwanie poprzedniego zamknięcia, które trzeba spłacić. Wszystko to wygląda jeszcze bardziej pestmistycznie, jeśli weźmie się pod uwagę to, że tym razem zanosi się na dłuższy niż dwumiesięczny lockdown.                

Organizatorzy protestu branży gastronomicznej w Zielonej Górze  apelują również o dialog z rządem i odpowiedź nie tylko na pytanie dlaczego lokale mogą działać jedynie do godz. 21. Nurtuje ich sprawa publicznej pomocy dla zamrażanej przez rząd branży, szczególnie zobowiązań wobec ZUS. Jak na razie jedynym światełkiem w tunelu dla właścicieli i pracowników lokali gastronomicznych jest ukłon w ich stronę lokalnego samorządu. Jak czytamy w portalu gazetalubuska.pl radny Kasza prowadzi już rozmowy z władzami miasta dotyczące rozwiązań, które umożliwią firmom przetrwanie.                   

Zielonogórska branża gastronomiczna i rozrywkowa jako kolejna w kraju jednoczy się przeciwko rządowym restrykcjom. Im więcej społecznego oporu i protestów tym szybciej może politykom wywietrzeje z głowy myśl o kolejnym lockdownie, który przyniesie więcej ofiar śmiertelnych niż sezonowy wirus.

Niektórzy rozemocjonowani sytuacją w kraju internauci nie przebierają w słowach , o czym świadczy wpis internauty (Emeryt) zamieszczony jako komentarz pod artykułem źródłowym zapowiadającym protest przeciwko obostrzeniom:                    

,,No najwyższa pora, żeby dać w pie..ol tym kretyńskim samobójcom. Niech się sami pozabijają ale nie z nami!!! Kto robi sobie te „trefne” testy? To dopiero imbecylstwo!”.          

Opracowanie BC 

Źródło:       

Get involved!

Comments

No comments yet