W Szczecinie załamanie przychodów ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej

Choć tania i łatwo dostępna komunikacja publiczna w miastach miała być jednym ze strategicznych narzędzi walki o czyste powietrze, to dzięki uwikłaniu się polityków rządzących w koronawirusową psychozę i absurdalne ograniczenia dotyczące również środków komunikacji miejskiej, mamy do czynienia z załamaniem na rynku usług transportowych, a przymus korzystania głównie z transportu indywidualnego jest przyczyną jeszcze większego zanieczyszczenia powietrza, co ma niebagatelny wpływ na odporność mieszkańców, oraz powstawania ogromnych korków paraliżujących życie miasta.           


Ograniczenia w funkcjonowaniu szkół, uczelni, gastronomii, rozrywki, obiektów sportowych, opieki medycznej… doprowadziły do tego, że w Szczecinie zawieszono do odwołania nawet funkcjonowanie linii, na które jest duże zapotrzebowanie społeczne. Załamanie komunikacji miejskiej spowodowane jest znacznym spadkiem przychodów ze sprzedaży biletów. Jak czytamy w portalu gs24.pl straty poniesione z tego tytułu w 2020 roku, w porównaniu z rokiem poprzedzającym, wynoszą aż 27 mln zł. Skutkiem zawieszenia dwóch linii autobusowych 904(Podjuchy) i 908(Gumieńce) wielu mieszkańców dużych szczecińskich osiedli zostało po prostu odciętych od świata.         

Na zniesienie ograniczeń w środkach komunikacji miejskiej raczej się nie zanosi, i to jeszcze przez bardzo długi okres czasu, szczecinianom pozostaje więc liczyć na to, że urzędnikom miejskim uda się tak zreorganizować system istniejących dotąd połączeń, aby zapobiec wykluczeniu komunikacyjnemu dużych skupisk ludzkich, albo w ostateczności przyjdzie im poruszać się po mieście … pieszo.            

Opracowanie BC 
Źródło:    

Get involved!

Comments

No comments yet